1
00:00:04,300 --> 00:00:07,100
Z drogi!

2
00:00:19,000 --> 00:00:22,300
Przepraszam!

3
00:00:27,100 --> 00:00:32,600
- Zrobiłeś coś sobie, Tom?
- Zamiast w prawo skręciłem w lewo.

4
00:00:32,700 --> 00:00:35,500
Może powinieneś zostać
przy koniu i powozie?

5
00:00:35,800 --> 00:00:41,900
Piękny pojazd, musi ci się powodzić,
jeśli cię na niego stać.

6
00:00:42,500 --> 00:00:44,200
Dostałem spadek.

7
00:00:44,300 --> 00:00:49,200
O, dostałeś trochę
pieniędzy? A kto odszedł?

8
00:00:49,300 --> 00:00:54,000
Mój dziadek ze strony matki.
Arystokrata, pokój jego duszy.

9
00:00:54,100 --> 00:01:01,600
Musiał być wielkim człowiekiem, wypiłbym
za jego cześć, gdybym miał szylinga.

10
00:01:01,700 --> 00:01:05,900
- Masz, za mnie też wypij.
- Potrzeba trzech kolejek,

11
00:01:05,900 --> 00:01:09,900
aby oddać mu właściwą cześć.
To nie wystarczy nawet na dwie.

12
00:01:10,700 --> 00:01:12,500
To wszystko, co mam.

13
00:01:12,600 --> 00:01:15,500
Jesteś szczodrym człowiekiem,
chodźmy do "Sullivana".

14
00:01:15,500 --> 00:01:19,400
Chciałbym, ale zmierzam do Castle O'Dell.

15
00:01:19,600 --> 00:01:23,600
Nadchodzi noc. Ludzie powiadają,
że kiedy zachodzi słońce,

16
00:01:23,700 --> 00:01:31,100
- królowa Faerie-folk włada zamkiem.
- Pozdrowię ją od ciebie.

17
00:01:31,200 --> 00:01:36,500
Nie mów, że cię nie ostrzegałem.

18
00:01:37,600 --> 00:01:42,400
Komputer, wymień uszkodzoną oponę.

19
00:01:44,700 --> 00:01:49,700
Święci, miejcie nas w swej opiece...

20
00:02:07,800 --> 00:02:11,300
STAR TREK VOYAGER
S06 E17 - Spirit Folk

21
00:03:36,400 --> 00:03:39,100
UPIORY

22
00:03:39,800 --> 00:03:45,400
- Omal nie umarłem z przerażenia.
- Seamus, wiemy, że zwykle przesadzasz.

23
00:03:45,500 --> 00:03:52,500
Przyznaję, że czasem dodawałem troszkę
kolorów do opowieści. Ale Bóg mi świadkiem,

24
00:03:52,600 --> 00:03:57,800
że widziałem Toma Parisa używającego
nienaturalnych mocy do naprawienia koła.

25
00:03:57,900 --> 00:04:01,700
Tom praktykuje nieczystą magię?

26
00:04:01,900 --> 00:04:07,000
Za chwilę powiesz mi,
że sam płacisz za napitek.

27
00:04:07,100 --> 00:04:13,600
Możecie się śmiać. Ale zmierzał
do Castle O'Dell godzinę przed zmrokiem.

28
00:04:13,800 --> 00:04:18,700
Dałbyś spokój, Seamus. Mógłbyś choć
jednego dnia nie robić z siebie idioty.

29
00:04:18,800 --> 00:04:23,100
Ten Tom Paris jest jakiś dziwny.
Chodzi po mieście jakby sam je zbudował.

30
00:04:23,200 --> 00:04:26,000
Racja i gdzie jeździ?

31
00:04:26,100 --> 00:04:29,700
Jest przebiegły.
Jak i jego przyjaciele.

32
00:04:29,900 --> 00:04:33,500
Kiedy mówisz o Kathy O'Clare,
lepiej uważaj na słowa.

33
00:04:33,600 --> 00:04:36,600
Wiesz, jak to mówią, Sullivan,
kruk krukowi oka nie wykole.

34
00:04:36,700 --> 00:04:41,900
Mówią też:
przesądy są religią głupców.

35
00:04:42,200 --> 00:04:45,400
- Kilmanin 1846.
- Co?

36
00:04:45,500 --> 00:04:53,000
Stary Patsy z County Meath opowiadała o
upiorach, które pojawiały się w '46 w Kilmanin.

37
00:04:53,100 --> 00:04:58,700
- Kilmanin? Słyszał pan o tym, doktorze?
- Nie, to coś nowego.

38
00:04:58,800 --> 00:05:03,200
Nie znajdziecie go na
żadnej mapie, już nie.

39
00:05:03,300 --> 00:05:10,900
Było to miasto, takie jak Fair Haven.
Do czasu, gdy pojawiła się grupa obcych.

40
00:05:11,000 --> 00:05:14,400
Powitano ich serdecznie.

41
00:05:14,500 --> 00:05:19,200
W końcu wszyscy nieznajomi są
przyjaciółmi, których jeszcze nie poznałeś.

42
00:05:19,300 --> 00:05:24,500
- Szybko pożałowali swojej gościnności.
- Krowy przestały dawać mleko.

43
00:05:24,600 --> 00:05:29,500
- Ziemniaki gniły na polach.
- Ludzie zaczęli znikać.

44
00:05:29,600 --> 00:05:31,900
- Przestań!
- To prawda!

45
00:05:32,000 --> 00:05:37,600
- Co się z nimi stało?
- Zabrano ich, do zaświatów.

46
00:05:37,700 --> 00:05:45,000
Kiedy nadeszła zima i noce
się wydłużyły, całe miasto znikło.

47
00:05:45,100 --> 00:05:53,000
Każda belka, każdy gwóźdź.
Nigdy go więcej nie widziano.

48
00:05:53,400 --> 00:05:58,700
Sugerujesz, że tu stanie się to samo?
Dlatego, że mamy kilku nowych w mieście?

49
00:05:58,800 --> 00:06:02,900
Sugeruję, abyś miał na oku
Toma Parisa i jego kohorty.

50
00:06:03,000 --> 00:06:08,200
- Nie wspomnę o tej twojej przyjaciółce.
- Więc Kathy jest jakimś Goblinem?

51
00:06:08,400 --> 00:06:14,700
- Z pewnością rzuciła na ciebie czar.
- Jeśli mnie zapytacie...

52
00:06:14,800 --> 00:06:15,800
Kathy.

53
00:06:15,900 --> 00:06:20,100
- Przeszkadzam?
- Seamus znów opowiada jakieś bzdury.

54
00:06:20,300 --> 00:06:21,200
Dzień dobry Kathy.

55
00:06:21,300 --> 00:06:24,400
- Dobrze cię widzieć, co podać?
- To, co zwykle.

56
00:06:24,500 --> 00:06:27,100
Proszę, oto herbata.

57
00:06:27,200 --> 00:06:31,900
- Porwałaś jakieś dzieci w drodze do miasta?
- Słucham?

58
00:06:32,000 --> 00:06:36,600
Nieważne. Brakowało mi twojego
uśmiechu. Co robiłaś?

59
00:06:36,700 --> 00:06:40,600
Nic specjalnego, pomagałam
na farmie ciotki i wujka.

60
00:06:40,700 --> 00:06:44,500
Nie są już tak żwawi jak kiedyś.
Mają kozła, który podyskutowałby

61
00:06:44,700 --> 00:06:49,300
- z gadającą świnią Mossiego Donegana.
- Przywieź go następnym razem jak przyjedziesz,

62
00:06:49,400 --> 00:06:52,400
- urządzimy im debatę.
- Zobaczę, co da się zrobić.

63
00:06:52,500 --> 00:06:57,200
Słyszałam, że w Dooleen otwarto kino.
Moglibyśmy obejrzeć przedstawienie.

64
00:06:57,300 --> 00:07:00,400
Muszę pracować przy barze.
Powinnaś uprzedzić mnie o przyjeździe,

65
00:07:00,500 --> 00:07:03,600
- coś bym wymyślił.
- Dobrze, pójdziemy innym razem.

66
00:07:03,700 --> 00:07:07,300
Nie, jeśli już przyjechałaś, szkoda
by było, żebyś musiała wyjechać.

67
00:07:07,500 --> 00:07:14,600
Cóż, może dam się namówić i zostanę,
jeśli zagramy w... pierścienie.

68
00:07:14,800 --> 00:07:17,500
Chodźmy.

69
00:07:21,400 --> 00:07:25,400
Komputer, tuzin lilii.

70
00:07:29,900 --> 00:07:33,500
- Coś mi mówi, że to chyba nie obiad?
- Już jadłem.

71
00:07:33,600 --> 00:07:37,500
- Dla kogo to?
- Dla przyjaciela.

72
00:07:37,600 --> 00:07:41,100
Czy przypadkiem tym przyjacielem nie jest
śliczne irlandzkie dziewczę?

73
00:07:41,300 --> 00:07:44,800
- Nie powinieneś być na mostku?
- Uważaj na siebie, Harry.

74
00:07:44,900 --> 00:07:47,000
Te wiejskie dziewczyny nie są
tak proste jak myślisz.

75
00:07:47,100 --> 00:07:51,100
Z Maggie O'Halloran możesz
sobie nie poradzić.

76
00:07:51,100 --> 00:07:57,200
- Słyszałem o twojej małej kraksie.
- Zawiodło sprzęgło, to nie była moja wina.

77
00:07:57,300 --> 00:08:03,400
Według mnie, cały ten program to chodząca
bomba. Fair Haven działa przez cały czas.

78
00:08:03,600 --> 00:08:08,600
- Tylko wczoraj wymieniłam trzy holo-emitery.
- Rano zrobiłem pełną diagnostykę.

79
00:08:08,700 --> 00:08:11,700
- Wszystko jest w porządku.
- Jeśli tak mówisz...

80
00:08:11,800 --> 00:08:19,300
Ale kiedy twoje śliczne miasto
zacznie się depolaryzować, nie wzywaj mnie.

81
00:08:19,500 --> 00:08:25,400
- Wybaczcie, jestem spóźniony.
- Jesteś pewien, że nie potrzebujesz opiekuna?

82
00:08:25,500 --> 00:08:29,100
Nie z takimi umiejętnościami
prowadzenia pojazdów.

83
00:08:29,100 --> 00:08:34,700
Tak się składa, że wiem o czymś,
co uczyni jego randkę troszkę ciekawszą.

84
00:08:34,800 --> 00:08:40,000
Tylko nie wysadź
kolejnych holo-emiterów.

85
00:09:00,500 --> 00:09:04,800
Co my tu robimy, Seamus?
Ukrywamy się w mroku, szpiegujemy ziomków.

86
00:09:05,000 --> 00:09:08,200
- Co, Milo? Robisz w majtki ze strachu?
- A co jeśli masz rację?

87
00:09:08,300 --> 00:09:13,200
Jeśli ten Tom Paris to jakiś demon?
Jak nas złapie, rzuci na nas czar.

88
00:09:13,300 --> 00:09:20,100
Przestań skrzeczeć, bo na pewno nas złapie.
Ruszajmy, bo ucieknie.

89
00:09:23,200 --> 00:09:27,400
Musisz być samotny na morzu,
mając tylko gwiazdy za przewodnika.

90
00:09:27,500 --> 00:09:31,400
Czasem, podczas nocnej wachty,
słysząc trzeszczenie kadłuba,

91
00:09:31,500 --> 00:09:37,500
z wodą rozciągającą się tak daleko jak widzi oko,
wierzysz, że jesteś jedynym człowiekiem na świecie.

92
00:09:37,600 --> 00:09:42,600
- Może powinieneś pomyśleć o osiedleniu się?
- Uwierz mi, że o tym myślę.

93
00:09:42,700 --> 00:09:46,400
- Za każdym razem, gdy myślałem o tobie.
- Mogę cię o coś zapytać, Harry?

94
00:09:46,500 --> 00:09:50,300
- Oczywiście.
- Chciałbyś potrzymać mnie za rękę?

95
00:09:50,500 --> 00:09:55,300
Jeśli obiecasz, że ty w zamian
zrobisz to samo.

96
00:09:58,700 --> 00:10:04,500
Spójrz, ma w dłoni jakiś przyrząd.
Może źle się do tego zabieramy.

97
00:10:04,600 --> 00:10:07,600
Może powinniśmy opowiedzieć
wszystko ojcu Mulliganowi?

98
00:10:07,800 --> 00:10:10,900
Nie będzie chciał słuchać
o nadprzyrodzonych zjawiskach.

99
00:10:11,000 --> 00:10:14,900
Jeśli dostanie dość datków,
wysłucha wszystkiego.

100
00:10:14,900 --> 00:10:20,700
- Myślałem, że jesteś obiecana Rayowi Ewan.
- Już nie. Mogę cię o coś zapytać, Harry?

101
00:10:20,800 --> 00:10:21,800
Tak, proszę.

102
00:10:22,000 --> 00:10:28,700
- Chciałbyś mnie pocałować?
- To podchwytliwe pytanie?

103
00:10:31,500 --> 00:10:34,600
Matko święta!

104
00:10:36,400 --> 00:10:38,700
Tom!

105
00:10:41,000 --> 00:10:43,500
Nie masz nic lepszego do roboty?

106
00:10:43,600 --> 00:10:46,900
- Ta krowa chyba się na ciebie napaliła.
- Ha, ha. Bardzo zabawne.

107
00:10:46,900 --> 00:10:50,700
- Mogłem zostać stratowany!
- Wyluzuj. Protokoły bezpieczeństwa są włączone.

108
00:10:50,800 --> 00:10:54,200
- Nie masz się czym martwić.
- Dobrze, dobrze, zabawiłeś się.

109
00:10:54,200 --> 00:10:57,100
- Teraz zmień ją z powrotem.
/- Chakotay do Parisa i Kima.

110
00:10:57,200 --> 00:11:01,500
/- Zgłoście się na mostek.
- Idziemy.

111
00:11:01,500 --> 00:11:05,900
- Co z Maggie?!
- Nic jej nie będzie. Niech się pasie.

112
00:11:06,000 --> 00:11:09,400
Słyszałeś?!

113
00:11:12,400 --> 00:11:15,600
Proszę siadać.

114
00:11:21,800 --> 00:11:28,400
Słyszałem ostatnio opowieść o dwóch farmerach,
ich imiona pozostaną nieznane dla dobra kazania.

115
00:11:28,400 --> 00:11:33,400
Jeden z nich zniszczył pług drugiego
i odmówił naprawy. Został za to ukarany,

116
00:11:33,400 --> 00:11:41,400
nie z ręki Boga, ale przez innego farmera...
W formie zatkanego kanału irygacyjnego.

117
00:11:41,500 --> 00:11:47,000
Myślicie, że ich spór zakończył
się na tym? Oczywiście nie!

118
00:11:47,100 --> 00:11:52,600
Trwali tak... jak w czasach pogańskich.

119
00:11:52,700 --> 00:11:56,200
W końcu, jeden akt złośliwości
zasługuje na kolejny? Tak?

120
00:11:56,300 --> 00:12:03,600
Mylicie się! Ci grzesznicy
zapomnieli o tym, że są sąsiadami.

121
00:12:03,700 --> 00:12:06,000
- Zakochał się w barwie własnego głosu.
- Czy jesteśmy

122
00:12:06,100 --> 00:12:09,400
mężczyzną czy kobietą,
rodzicem czy dzieckiem...

123
00:12:09,500 --> 00:12:13,500
Z krwi i kości
lub z fotonów i pól siłowych.

124
00:12:13,900 --> 00:12:14,700
Jak powiedziano...

125
00:12:14,800 --> 00:12:18,900
A może popija mszalne wino?

126
00:12:19,000 --> 00:12:26,100
Nasza społeczność jest wszystkim.
To nasz świat, jesteśmy jego częścią,

127
00:12:26,200 --> 00:12:35,400
tak jak gałąź jest częścią drzewa. Czy widzieliście
gałęzie wyrywające sobie nawzajem liście?

128
00:12:35,500 --> 00:12:40,600
Nie! Widzieliście korzenie
gromadzące wodę w pniu?

129
00:12:40,800 --> 00:12:43,300
Nie!
Czy widzieliście...

130
00:12:43,400 --> 00:12:45,600
Spokojnie Maggie.

131
00:12:45,700 --> 00:12:47,800
Ojcze.

132
00:12:48,200 --> 00:12:50,700
Spokojnie...

133
00:12:50,800 --> 00:12:58,900
- Czy pomyliliście drogę do dojarni?
- Nic takiego, ojcze. Stało się coś strasznego!

134
00:12:59,000 --> 00:13:03,200
- Co znowu?
- To była Maggie O'Halloran.

135
00:13:03,300 --> 00:13:09,600
- Duchy zamieniły ją w krowę!
- Maggie została zjedzona przez krowę?

136
00:13:09,700 --> 00:13:16,800
- Widzieliście te duchy?
- Tak, widzieliśmy. To Tom Paris i Harry Kim.

137
00:13:17,000 --> 00:13:21,500
Muszę was rozczarować, ale wygląda na to,
że padliście ofiarą żartu.

138
00:13:21,600 --> 00:13:25,000
Tom Paris to znany żartowniś.

139
00:13:25,100 --> 00:13:29,800
To była nieczysta magia.
Widzieliśmy to na własne oczy.

140
00:13:29,900 --> 00:13:34,700
- Kiedy ta domniemana transformacja miała miejsce?
- Ostatniej nocy.

141
00:13:34,800 --> 00:13:41,500
Więc, wszystko jasne. To nie mogła być ona.
Widziałem ją rano w drodze do kościoła.

142
00:13:41,600 --> 00:13:46,300
Była przy swoim wozie, zajmowała się kwiatami.
Pewnie nadal tam jest.

143
00:13:46,400 --> 00:13:52,700
Myślę, że wystarczy wrażeń jak na jeden poranek.
Msza skończona. Idźcie w pokoju.

144
00:13:52,700 --> 00:13:59,000
- Zostawcie krowę.
- Dobrze, Ojcze. Wybacz, Maggie.

145
00:14:09,800 --> 00:14:10,900
Maggie!

146
00:14:11,100 --> 00:14:14,400
- Dzień dobry, chłopcy.
- Wszystko w porządku?

147
00:14:14,500 --> 00:14:21,900
- Wyglądasz dziś trochę inaczej.
- Muszę przyznać, że czuję się trochę dziwnie.

148
00:14:22,000 --> 00:14:24,200
Zabrzmi to może trochę dziwnie...

149
00:14:24,300 --> 00:14:29,300
Ale czuję się jakbym obudziła się z niezwykłego
snu. I nie pamiętam, abym kładła się spać.

150
00:14:29,500 --> 00:14:35,000
- Masz rację, to dziwne.
- Pamiętasz coś z ostatniej nocy?

151
00:14:35,100 --> 00:14:38,900
Byłam z Harrym Kimem.
Zagadnął mnie przy "Wole i Jagnięciu",

152
00:14:39,000 --> 00:14:43,000
- ani się obejrzałam i szliśmy razem.
- Co robiliście podczas spaceru?

153
00:14:43,100 --> 00:14:46,200
Rozmawialiśmy.
Za jaką dziewczynę mnie masz?

154
00:14:46,300 --> 00:14:49,300
Maggie, niczego nie sugerujemy.

155
00:14:49,500 --> 00:14:50,200
Nie.

156
00:14:50,300 --> 00:14:57,600
- Pamiętasz coś jeszcze z wieczoru?
- Czy stało się coś... niezwykłego?

157
00:14:57,700 --> 00:14:59,500
Cokolwiek?

158
00:14:59,600 --> 00:15:04,600
- Nie pamiętam.
- Opowiedz więc nam o śnie.

159
00:15:04,700 --> 00:15:10,200
Był bardzo nieprzyjemny. Chodziłam po mieście
ubrana jedynie w dzwonek na szyi.

160
00:15:10,300 --> 00:15:14,800
Nagle znalazłam się w kościele.
Wszyscy się na mnie gapili.

161
00:15:14,900 --> 00:15:18,300
Też tam byłeś, Seamus...
I ty, Milo.

162
00:15:18,300 --> 00:15:23,900
Następne, co pamiętam, to stanie przy kwiatach.
Wtedy właśnie nadeszliście, chłopcy.

163
00:15:24,000 --> 00:15:27,200
Cóż, co za historia, Maggie.

164
00:15:27,500 --> 00:15:32,900
- Skoczymy na jednego?
- Tylko na smak.

165
00:15:35,100 --> 00:15:39,600
Więc, mówię do Harrego:
"Nie lubię deszczu i zachmurzonego nieba."

166
00:15:39,600 --> 00:15:47,400
Jak tylko to powiedziałem, wezwał duchy by odprawiły
czary. Sekundę później, niebo było czyste.

167
00:15:47,500 --> 00:15:51,200
Byłam blisko farmy Ballahicka
z małą Mary. Bawiła się blisko studni.

168
00:15:51,300 --> 00:15:55,100
Poślizgnęła się i wpadła.
Byłam taka przerażona.

169
00:15:55,200 --> 00:15:59,900
Nie wiedziałam co robić.
Pobiegłam do Colbych po pomoc...

170
00:16:00,000 --> 00:16:05,700
Kiedy wróciliśmy, na łące stała Mary.
Rozmawiała z Kathy O'Clare.

171
00:16:05,800 --> 00:16:08,100
Nie miała żadnego zadrapania.

172
00:16:08,200 --> 00:16:11,500
Kathy powiedziała, że nic się
nie stało, a ja musiałam się pomylić.

173
00:16:11,600 --> 00:16:16,300
- To nie była pomyłka.
- Też widziałam coś dziwnego.

174
00:16:16,400 --> 00:16:24,900
Obawiałam się o tym wspomnieć,
ale teraz sądzę, że powinniście o tym usłyszeć.

175
00:16:26,000 --> 00:16:27,400
No, mów.

176
00:16:28,200 --> 00:16:36,800
Ostatniej niedzieli, po kazaniu, widziałam
ojca Mulligana znikającego w powietrzu.

177
00:16:37,200 --> 00:16:43,400
Jest jednym z nich. Ojciec Mulligan,
Tomuś, Kathy i reszta... są upiorami!

178
00:16:43,500 --> 00:16:49,500
A ten Neelix, co prowadzi "Wół i Jagnię"?
Wygląda bardzo dziwnie.

179
00:16:49,600 --> 00:16:54,000
Wszyscy pewnie są teraz w Castle O'Dell,
spiskując przeciwko nam.

180
00:16:54,100 --> 00:16:58,400
Wystarczy! Nie zaprzeczam,
że dzieją się wokół niezwykłe rzeczy.

181
00:16:58,500 --> 00:17:01,300
Ale co proponujecie? Mamy wygnać
Kathy i jej przyjaciół z miasta?

182
00:17:01,400 --> 00:17:05,400
A może mamy ich rozstrzelać?
Tego chcecie?

183
00:17:05,400 --> 00:17:10,600
Ci ludzie są naszymi sąsiadami. Staliśmy się
przyjaciółmi. Nie zapominajmy o tym.

184
00:17:10,700 --> 00:17:15,200
Cóż nie możemy siedzieć i nic nie robić,
kiedy oni przejmują Fair Haven.

185
00:17:15,200 --> 00:17:21,600
Nie mówię tego... Podejdźmy do tego
jak cywilizowani ludzie.

186
00:17:21,700 --> 00:17:27,800
Co proponujesz? Żeby wyjaśnić to
z nimi przy herbatce?

187
00:17:43,900 --> 00:17:47,900
- Wyglądasz piękniej niż zwykle, Kathy.
- Dziękuję.

188
00:17:51,200 --> 00:17:53,800
Otwórz.

189
00:17:58,000 --> 00:18:02,100
"The Faerie Queene" Edmunda Spensera.
Dziękuję, Michael.

190
00:18:02,200 --> 00:18:07,400
To najdłuższy angielski poemat i pierwszy
używający dziewięciowierszowych strof.

191
00:18:07,500 --> 00:18:15,100
- Zacznę czytać wieczorem. Kocham epicką poezję.
- Naprawdę? Nie wiedziałem.

192
00:18:15,200 --> 00:18:19,700
Wydaje się, że jest wiele
rzeczy, których o tobie wiem.

193
00:18:20,200 --> 00:18:23,900
Pomyślałem, że zechcesz wiedzieć,
że rozmawiają o tobie i twoich znajomych.

194
00:18:23,900 --> 00:18:29,800
Dziwne rzeczy dzieją się w mieście.
Ludzie winią was.

195
00:18:29,900 --> 00:18:35,200
- Jakie dziwne rzeczy?
- Ludzie używają nieczystej magii.

196
00:18:35,300 --> 00:18:44,600
- Znikają w powietrzu, zmieniają pogodę.
- Czy to ma jakiś związek z tą książką?

197
00:18:44,700 --> 00:18:47,700
- Tak się składa, że ma.
- Nie mów mi.

198
00:18:47,800 --> 00:18:50,300
Mówią, że to ja jestem Faerie Queene.

199
00:18:50,400 --> 00:18:54,700
Szczerze, mogą mi mówić, że jesteś
diabłem, a ja się tym nie przejmę.

200
00:18:54,800 --> 00:19:00,600
- Spróbuję nie wziąć tego do siebie.
- Smutną prawdą jest to...

201
00:19:00,600 --> 00:19:05,600
- że ja nie wiem kim jesteś.
- Co masz na myśli?

202
00:19:05,800 --> 00:19:14,400
Okłamywałaś mnie, Kathy. Sprawdziliśmy coś
w County Clare. Nikt tam o tobie nie słyszał.

203
00:19:14,600 --> 00:19:19,900
- To duże hrabstwo.
- A ja mam dużo przyjaciół.

204
00:19:20,000 --> 00:19:22,300
Odpowiadałaś wymijająco
od dnia kiedy się spotkaliśmy.

205
00:19:22,400 --> 00:19:28,400
Byłem głupcem, że tego nie dostrzegłem.
Dokąd idziesz, kiedy stąd odchodzisz?

206
00:19:28,500 --> 00:19:34,400
Czasem chciałem z tobą porozmawiać,
opowiedzieć ci o dniu, o książce, którą czytałem.

207
00:19:34,500 --> 00:19:41,700
Po prostu się przywitać. Ale nie mogłem,
bo nie wiedziałem, gdzie cię szukać.

208
00:19:43,100 --> 00:19:46,200
Co ukrywasz Kathy?

209
00:19:47,100 --> 00:19:53,000
Przyznaję, że czasem cię zwodziłam.
Nigdy jednak w ważnych sprawach.

210
00:19:53,100 --> 00:19:58,600
- I nie kłamałam mówiąc, że zależy mi na tobie.
- Chciałbym w to wierzyć.

211
00:19:58,700 --> 00:20:06,800
Możesz. Nie chciałam cię zwodzić, ale
w tych okolicznościach nie miałam wyjścia.

212
00:20:07,000 --> 00:20:15,800
- Jakich okolicznościach?
- Są rzeczy o mnie, których możesz nie zrozumieć.

213
00:20:15,900 --> 00:20:19,300
Spróbuj.

214
00:20:20,000 --> 00:20:25,200
Kim jesteś, Kathy?
Skąd naprawdę jesteś?

215
00:20:25,300 --> 00:20:27,700
Prawda.

216
00:20:37,800 --> 00:20:42,000
Komputer, zakończ program.

217
00:20:45,900 --> 00:20:49,500
Skąd wiedział? Tych pytań nie
powinna zadawać postać z holodeku.

218
00:20:49,600 --> 00:20:53,800
- Co dokładnie zrobiłeś z programem?
- Dodałem kilka dzwonków i gwizdków,

219
00:20:53,900 --> 00:20:56,500
aby uczynić postacie bardziej
prawdziwymi. Nic niezwykłego.

220
00:20:56,700 --> 00:21:00,800
Coś poszło źle. Ludzie z Fair Haven
nie są już prostymi wieśniakami.

221
00:21:00,900 --> 00:21:02,200
Raport.

222
00:21:02,600 --> 00:21:07,200
- Wygląda na to, że wyczerpaliśmy już ich gościnność.
- Pierwszy raz używamy holodeka bez przerwy.

223
00:21:07,300 --> 00:21:11,200
- Mieliśmy szczęście, że wytrzymał tak długo.
- Wszystkie postacie mają uszkodzenia.

224
00:21:11,200 --> 00:21:19,500
- Koniec polityki otwartych drzwi.
- Wyłącz go. I napraw uszkodzone systemy.

225
00:21:21,200 --> 00:21:27,300
To wszystko działało dobrze, do czasu,
aż ktoś zaczął zmieniać ludzi w krowy.

226
00:21:27,400 --> 00:21:32,200
Komputer, wyświetl postać
z Fair Haven Michaela Sullivana.

227
00:21:32,300 --> 00:21:34,700
Tom...

228
00:21:36,100 --> 00:21:38,600
Gdzie jestem?
Gdzie jest Kathy?

229
00:21:38,700 --> 00:21:42,300
- Nie powinien być świadomy, że jest w laboratorium.
- Wyizolowałem uszkodzone podprogramy.

230
00:21:42,400 --> 00:21:46,400
- Pytałem gdzie ja do cholery jestem?
- Wszystko w porządku, Michael. Uspokój się.

231
00:21:46,500 --> 00:21:49,200
- Co to za miejsce?
- Spróbuj się odprężyć.

232
00:21:49,300 --> 00:21:51,800
Jeśli nie powiecie mi gdzie jestem,
zacznę rozbijać głowy!

233
00:21:51,900 --> 00:21:54,400
- Ma uszkodzony filtr percepcji.
- Co on powiedział?

234
00:21:54,500 --> 00:21:58,700
- Co to jest filtr percepcji?
- Wszystko będzie dobrze. Próbujemy ci pomóc.

235
00:21:58,800 --> 00:22:01,700
Tu.
Spójrz na to.

236
00:22:01,700 --> 00:22:06,500
To są algorytmy zaprojektowane, by był nieczuły
na wszystko z wyjątkiem swojego programu.

237
00:22:06,500 --> 00:22:10,200
- Są wyłączone!
- Daj mi chwilę.

238
00:22:10,300 --> 00:22:15,800
- To powinno pomóc.
- Jak się czujesz, Michael?

239
00:22:15,900 --> 00:22:21,100
Doskonale.
Harry, Liam cię szukał.

240
00:22:21,300 --> 00:22:25,500
Jesteś jedynym człowiekiem z czterech hrabstw,
który pobił go w siłowaniu się na rękę. Chce rewanżu.

241
00:22:25,600 --> 00:22:26,800
Powiedz mu, że go otrzyma.

242
00:22:26,900 --> 00:22:31,400
- Tak zrobię.
- To było proste.

243
00:22:31,500 --> 00:22:35,300
Niestety wygląda na to, że wszystkie
postaci mają takie uszkodzenia.

244
00:22:35,400 --> 00:22:39,200
Tylko nie mów, że musimy
przejść przez to ze wszystkimi?

245
00:22:39,300 --> 00:22:42,900
Jeśli włączymy program i użyjemy
głównego portu kontrolnego w pubie Sullivana,

246
00:22:43,000 --> 00:22:47,300
będziemy mogli zresetować wszystkie filtry
percepcyjne przy pomocy jednej komendy.

247
00:22:47,400 --> 00:22:51,100
- Wygląda na to, że jeszcze się zobaczymy.
- Oczekuję tego z niecierpliwością.

248
00:22:51,200 --> 00:22:59,800
Komputer, wznów program Fair Haven na
holodeku 1 i przenieś postać Sullivana do jego baru.

249
00:23:11,700 --> 00:23:13,200
- Danny, Danny.
- Tak?

250
00:23:13,300 --> 00:23:22,200
Chodź tu! Sprowadź doktora Fitzgeralda.
Spotkam się z nim w kościele, szybko!

251
00:23:23,700 --> 00:23:28,400
Myśleliśmy, że zresetowaliśmy jego filtr percepcji,
do czasu, aż przyjrzeliśmy się bliżej podprogramom.

252
00:23:28,500 --> 00:23:33,300
- Okazało się, że cały czas udawał.
- Nigdy nie doceniaj hologramu Irlandczyka.

253
00:23:33,400 --> 00:23:35,800
Musimy przeprogramować Michaela,
potem zajmiemy się resztą.

254
00:23:35,900 --> 00:23:39,800
Miejmy tylko nadzieję, że nie
podzielił się tą wiedzą z innymi.

255
00:23:40,000 --> 00:23:42,800
Zrobione. Ta sekwencja
algorytmów powinna załatwić sprawę.

256
00:23:42,900 --> 00:23:45,900
Powodzenia.

257
00:23:47,900 --> 00:23:51,900
- O czym do diabła ja myślałam?
- Drobne uszkodzenie.

258
00:23:52,100 --> 00:23:57,200
W tym problem.
Mam uszkodzonego chłopaka.

259
00:23:57,300 --> 00:24:00,300
- Tom i Harry go naprawią.
- A jeśli się im nie uda?

260
00:24:00,400 --> 00:24:05,700
Rada, której zawsze mi
udzielałaś - mów prawdę.

261
00:24:05,800 --> 00:24:08,500
Mam dla ciebie wieści,
Michael. Jestem kapitanem statku,

262
00:24:08,600 --> 00:24:13,800
a ty jesteś 300 decywatowym
hologramem. Nie potrafiłam tego zrobić.

263
00:24:13,800 --> 00:24:19,200
W takim razie musisz być kreatywna.

264
00:24:19,900 --> 00:24:24,600
Nie jestem zabobonny, doktorze, ale widziałem
rzeczy, których nie potrafię wyjaśnić.

265
00:24:24,700 --> 00:24:29,600
Nie ty jeden je widziałeś.
Na początku myślałem, że to epidemia.

266
00:24:29,700 --> 00:24:33,200
- Ale nikt nie ma gorączki.
- Racja. Ostatniej nocy rozmawiałem z Kathy,

267
00:24:33,300 --> 00:24:38,100
- a po chwili znalazłem się Bóg wie gdzie.
- Zabrali cię, gdzie?

268
00:24:38,200 --> 00:24:43,100
Może do zaświatów. Nie wiem.
Był tam Tom Paris i Harry.

269
00:24:43,200 --> 00:24:46,200
- Czego od ciebie chcieli?
- Nie jestem pewien, mówili o mnie tak,

270
00:24:46,400 --> 00:24:52,200
jakby mnie tam nie było. Mówili o Fair Haven,
o tym, że wiemy o nich za dużo.

271
00:24:52,300 --> 00:24:54,700
- O Panie...
- To nie wszystko.

272
00:24:54,800 --> 00:24:59,700
Mówili, że przyjdą wieczorem
do pubu. Aby jakoś zmienić miasto.

273
00:24:59,800 --> 00:25:03,700
- Co to znaczy?
- Nie mam pojęcia.

274
00:25:03,800 --> 00:25:09,700
- Jak się stamtąd wydostałeś?
- Mówili, że wiemy za dużo. Więc pomyślałem,

275
00:25:09,800 --> 00:25:12,200
że jeżeli będę udawał, że spotkanie
z nimi w tym dziwnym miejscu

276
00:25:12,200 --> 00:25:13,800
jest niczym niezwykłym,
to mnie puszczą.

277
00:25:13,900 --> 00:25:22,600
- Widać tego oczekiwali, bo mnie odesłali.
- Ciekawe, czy to samo stało się w Kilmanin w '46?

278
00:25:22,700 --> 00:25:29,600
Nie jestem pewien co chcą zrobić.
Lepiej się przygotujmy.

279
00:25:41,800 --> 00:25:44,700
Mamy szczęście, nikogo nie ma.

280
00:26:03,300 --> 00:26:07,600
Jeśli mamy z nimi walczyć,
musimy użyć właściwych pocisków.

281
00:26:07,700 --> 00:26:14,400
Billy Ramsey dała mi to zanim odeszła. Wiedziała
trochę o zjawach i o tym jak z nim walczyć.

282
00:26:14,500 --> 00:26:18,800
- Wszystkiego dowiedziała się z tej książki.
- Wątpię, aby było w niej coś o użyciu karabinu.

283
00:26:18,900 --> 00:26:24,000
- Zdziwiłbyś się jak wiele rzeczy kula potrafi zatrzymać.
- Wcale mi się to nie podoba.

284
00:26:24,100 --> 00:26:28,700
- Broń, Seamus?
- W normalnych warunkach zgodziłbym się z tobą.

285
00:26:28,800 --> 00:26:33,300
- Ale to nie są normalne okoliczności.
- Nadal chcesz działać w cywilizowany sposób?

286
00:26:33,400 --> 00:26:36,500
Dokąd cię zabrali?
To jak nic bilet do zaświatów.

287
00:26:36,600 --> 00:26:39,800
Nie wiemy, czego upiory od nas chcą.

288
00:26:39,900 --> 00:26:46,100
Dokładnie, nie wiemy za wiele o czymkolwiek, prawda?
A Milo zaczął działać jakbyśmy mieli świętą wojnę.

289
00:26:46,200 --> 00:26:53,700
Spokojnie, Sullivan. Strzelby to
ostateczność. Poza tym, mamy zaklęcia,

290
00:26:53,800 --> 00:27:00,800
które są bardziej zabójcze dla upiorów
niż jakakolwiek broń. Tak właśnie ich stąd wypędzimy.

291
00:27:00,900 --> 00:27:04,600
Mamy też czerwoną siatkę,
która powstrzyma ich przed zmianą formy.

292
00:27:04,700 --> 00:27:08,500
- I nie zapominaj o jeżynach popielnych.
- Jeżyny, zgadza się.

293
00:27:08,600 --> 00:27:12,400
Tak powstrzymamy ich od używania
swoich mocy przeciwko nam.

294
00:27:12,600 --> 00:27:18,000
Chodzą wśród nas od tygodni,
udając, że są naszymi przyjaciółmi.

295
00:27:18,100 --> 00:27:23,700
Okłamywali nas, psocili.
Co dalej?

296
00:27:24,300 --> 00:27:31,000
Nie będę stał i patrzył jak
zabawiają się w naszym mieście.

297
00:27:31,100 --> 00:27:37,000
Nie spoczniemy zanim ich
stąd nie wyrzucimy.

298
00:27:37,700 --> 00:27:42,200
Są tutaj! Tom Paris i Harry Kim,
są teraz w pubie Sullivana!

299
00:27:42,300 --> 00:27:45,800
Kto idzie ze mną?

300
00:28:00,600 --> 00:28:03,700
Seamus, pozwól nam wyjaśnić.
Popełniasz błąd!

301
00:28:03,800 --> 00:28:07,300
Jedyną pomyłką jaką popełniliśmy było
wpuszczenie was do Fair Haven.

302
00:28:07,400 --> 00:28:09,300
- Co to?!
- Zastrzel to!

303
00:28:09,400 --> 00:28:12,900
Nie, nie! Zaczekajcie, zaczekajcie!
To delikatna technologia...

304
00:28:13,000 --> 00:28:16,500
/Uwaga. Kontrola holodeku i protokoły
/bezpieczeństwa są wyłączone.

305
00:28:16,500 --> 00:28:22,600
- Głos z zaświatów!
/- Kontrola awaryjna jest uszkodzona.

306
00:28:22,700 --> 00:28:27,000
- Komputer, zatrzymaj program!
/- Tylko 62% zgodności.

307
00:28:27,100 --> 00:28:30,000
Uciekają!

308
00:28:37,000 --> 00:28:40,600
Komputer, wyjście!

309
00:29:00,100 --> 00:29:03,000
- Strzały?
- Dwa strzały prosto w główne sterowanie.

310
00:29:03,200 --> 00:29:05,900
Nie możemy wyłączyć programu
ani włączyć zabezpieczeń.

311
00:29:06,000 --> 00:29:08,900
- Gdzie są teraz Tom i Harry?
- W kościele.

312
00:29:09,000 --> 00:29:14,300
- Wygląda, że twoi parafianie trzymają ich jako zakładników.
- Są przerażeni, nie możemy ich za to winić.

313
00:29:14,400 --> 00:29:18,400
- Muszą myśleć, że jesteśmy jakimiś czarownikami.
- Przydałoby się nam teraz trochę magii,

314
00:29:18,500 --> 00:29:21,000
bo to chyba jedyny sposób na
wyciągnięcie stamtąd naszych ludzi.

315
00:29:21,100 --> 00:29:21,800
Transporter?

316
00:29:21,900 --> 00:29:27,600
- Za dużo fotonów, nie namierzymy ich.
- Powinniśmy wejść z drużyną ochrony i odbić ich siłą.

317
00:29:27,700 --> 00:29:32,200
Przypominam, że holopostaci także mają broń.
Ryzykowalibyśmy bezpośrednim starciem.

318
00:29:32,300 --> 00:29:34,400
Więc, po prostu wyciągnijmy wtyczkę!

319
00:29:34,500 --> 00:29:39,300
- Odłączmy zasilanie od holosieci.
- To skasuje program z naszej bazy danych.

320
00:29:39,400 --> 00:29:43,100
- Dokładnie.
- Ale stracimy Fair Haven i wszystkich ludzi.

321
00:29:43,200 --> 00:29:47,300
- Oni nie są ludźmi, tylko hologramami.
- I nie zostali zaprogramowani do przemocy.

322
00:29:47,500 --> 00:29:50,800
- Nie wierzę, że kogoś skrzywdzą.
- Nie może być pani tego pewna.

323
00:29:50,900 --> 00:29:54,600
Cóż, ja jestem pewna i wolę znaleźć
mniej drastyczne rozwiązanie.

324
00:29:54,600 --> 00:30:00,200
Z całym szacunkiem, kapitanie. Michaela można
zaprogramować od nowa, Toma i Harrego nie.

325
00:30:00,300 --> 00:30:03,600
Wszystko po kolei, B'Elanno.
Ludzie z Fair Haven może nie są prawdziwi,

326
00:30:03,700 --> 00:30:10,100
ale nasze uczucia do nich są. Nie zniszczę
tych więzi, chyba że nie będzie innego wyjścia.

327
00:30:10,200 --> 00:30:15,300
Jeśli damy wzmacniacze transportu Tomowi
i Harremu, odetnie to ich od interferencji?

328
00:30:15,400 --> 00:30:17,800
- Myślę, że tak.
- Dobrze.

329
00:30:17,900 --> 00:30:21,900
Musimy się do nich dostać.
Doktorze?

330
00:30:22,000 --> 00:30:24,900
Kilka inspirujących słów
powinno mnie do nich zbliżyć.

331
00:30:25,000 --> 00:30:29,300
Sugeruję użycie przenośnego emitera.
Oddzieli cię od uszkodzeń.

332
00:30:29,400 --> 00:30:34,300
Dobry pomysł. Przygotuj się do wyłączenia holosieci,
na wypadek, gdyby sprawy wymknęły się nam z rąk.

333
00:30:34,400 --> 00:30:35,300
Tak, kapitanie.

334
00:30:35,400 --> 00:30:40,900
Tymczasem, wydaje mi się, że twoja
gromadka potrzebuje opieki.

335
00:30:49,900 --> 00:30:56,200
Z ust świętych wypowiedziane słowa
do uszu mrocznych kłamliwych duchów.

336
00:30:56,300 --> 00:30:59,000
Niech ich spektralne formy znikną.

337
00:30:59,100 --> 00:31:03,000
Odejdźcie w zaświaty!

338
00:31:06,000 --> 00:31:09,700
Odejdźcie w zaświaty!

339
00:31:10,700 --> 00:31:18,000
- W tym zaklęciu musi kryć się podstęp.
- Co myślisz o tym, Seamus?

340
00:31:19,300 --> 00:31:22,400
- Powinniśmy powiedzieć im prawdę.
- Dobry pomysł, Harry.

341
00:31:22,500 --> 00:31:24,800
Ty im powiesz, że są tylko hologramami,
czy ja mam to zrobić?

342
00:31:24,900 --> 00:31:32,300
Widziałem waszą skrzynkę uroków u Sullivana.
Wydaje mi się, że to talizman, którego użyliście na Maggie.

343
00:31:32,400 --> 00:31:38,200
- Może powinniśmy zamienić ich w krowy!
- Nie, nie. To nieporozumienie!

344
00:31:38,300 --> 00:31:44,400
- Nie jesteśmy upiorami!
- Myślę, że usłyszeliśmy już dość twoich kłamstw.

345
00:31:44,500 --> 00:31:50,500
Zawieśmy ich na latarni i pokażmy tym upiorom
jak się z nimi rozprawiano w dawnych czasach.

346
00:31:50,600 --> 00:31:51,400
Tak!!!

347
00:31:51,500 --> 00:31:53,300
Zostawcie ich!

348
00:31:53,400 --> 00:31:57,000
Wystarczy! Nie powinniście ich związywać jak
świątecznego indyka! Nie potrzeba też głupich gróźb!

349
00:31:57,000 --> 00:32:01,400
Lepiej uważaj, po której jesteś
stronie. Też nie jesteś bez podejrzeń!

350
00:32:01,500 --> 00:32:06,200
- Więc, teraz zwrócimy się przeciwko sobie?
- Tak się stanie, jeśli wybierzesz ich stronę!

351
00:32:06,300 --> 00:32:08,900
Grzesznicy!

352
00:32:09,200 --> 00:32:11,900
Sami grzesznicy!

353
00:32:12,000 --> 00:32:21,800
Zamieniacie dom boży w więzienie?! To
miejsce miłowania Pana, nie potępiania innych.

354
00:32:21,900 --> 00:32:26,600
- Wszyscy powinniście się wstydzić!
- Co za wstrząsające kazanie, Ojcze.

355
00:32:26,700 --> 00:32:32,200
- Ale obawiam się, że dziś nikt się nim nie przejmie.
- Nie po tym, jak rozpłynąłeś się w powietrzu.

356
00:32:32,300 --> 00:32:40,000
- W niedzielę widziała cię znikającego w powietrzu.
- Chyba to trochę bezbożne?

357
00:32:40,200 --> 00:32:43,100
Jesteś z nimi w spisku, prawda?
Zwiążcie go z pozostałymi.

358
00:32:43,200 --> 00:32:48,900
Posłuchajcie siebie. Pozwalacie,
aby emocje i strach wami zawładnęły!

359
00:32:49,000 --> 00:32:50,900
- Doktor do Janeway!
- Co to?

360
00:32:51,000 --> 00:32:58,100
- Ogień i siarka chyba nie działa...
- Spójrz Seamus. Kolejny talizman.

361
00:32:58,200 --> 00:33:01,900
Szybko, zdejmij go.

362
00:33:03,500 --> 00:33:08,200
- Prześlijcie go.
- Program w przenośnym emiterze został wyłączony.

363
00:33:08,400 --> 00:33:13,700
- Co planowaliście z tym zrobić?
- Dzięki temu będziemy mogli was opuścić.

364
00:33:13,800 --> 00:33:18,700
- Po prostu przypnij je do naszych ubrań i znikniemy.
- Mamy w to uwierzyć?

365
00:33:18,800 --> 00:33:25,300
Coś mi mówi, że to czary. Przypniemy je wam
i Bóg jeden wie jakie moce zyskacie.

366
00:33:25,400 --> 00:33:31,400
- To żadne czary. To jakaś maszyna.
- Nieważne. Nie powiedzą nam prawdy czym to jest.

367
00:33:31,600 --> 00:33:38,500
Powiedzą, powiedzą... Istnieje kilka
sposobów na wyrwanie skrzydeł chochlikowi.

368
00:33:38,600 --> 00:33:45,300
Wprowadzimy ich w trans.
Dajcie łyżkę Billy Ramsey.

369
00:33:45,500 --> 00:33:53,900
- Patrz na łyżeczkę, Ojcze.
- Mam nadzieję, że wiecie, że to bluźnierstwo.

370
00:33:55,300 --> 00:34:01,000
To śmieszne. Nie można
mnie zahipnotyzować...

371
00:34:05,800 --> 00:34:11,600
- Nie mogę wyizolować programu Doktora.
- Został zintegrowany z macierzą Fair Haven.

372
00:34:11,700 --> 00:34:12,900
Jest niezabezpieczony.

373
00:34:13,100 --> 00:34:20,400
Powiedz nam. Jak wysłać
upiory do zaświatów?

374
00:34:20,600 --> 00:34:25,000
Nie ma zaświatów.
Tylko Voyager.

375
00:34:25,100 --> 00:34:26,200
Voyager?!

376
00:34:26,300 --> 00:34:33,300
Statek Federacji,
klasy Intrepid, numer NCC 74656.

377
00:34:33,400 --> 00:34:36,500
Jesteście z jakiegoś statku?

378
00:34:36,700 --> 00:34:39,400
- Plecie głupoty.
- Może nie.

379
00:34:39,500 --> 00:34:43,300
- Ten wasz statek... To tam mnie zabraliście?
- Spójrzcie tu!

380
00:34:43,400 --> 00:34:52,100
Pisze tu, że jeśli duch ujawni swoje
prawdziwe imię, będziesz nieczuły na jego czary.

381
00:34:52,200 --> 00:34:57,400
- Jakie jest twoje prawdziwe imię?
- Jeszcze się nie zdecydowałem.

382
00:34:57,600 --> 00:35:01,600
Kathy jest na tym statku, prawda?
Powiedz mi gdzie jej szukać, a zakończę to!

383
00:35:01,700 --> 00:35:08,500
- Przykro mi, Michael. Nie mogę tego zrobić.
- Widać pytam niewłaściwą osobę.

384
00:35:10,800 --> 00:35:13,700
Powiedz mi jak dostać się na Voyagera.

385
00:35:13,800 --> 00:35:18,400
- Co ty robisz, Sullivan?
- Z zaświatów jeszcze nikt nie wrócił!

386
00:35:18,500 --> 00:35:21,700
Ja wróciłem.

387
00:35:22,500 --> 00:35:26,200
Jak się tam dostanę?

388
00:35:32,000 --> 00:35:38,900
- Kapitanie, uruchomiono przenośny emiter.
- Namierzcie go.

389
00:35:48,800 --> 00:35:55,900
Mam kuzyna, który wyjechał do Ameryki.
Widział różne dziwne rzeczy... Ale nic takiego.

390
00:35:56,000 --> 00:35:59,700
Nie jesteś w Ameryce.

391
00:36:02,500 --> 00:36:05,200
To statek kosmiczny.
Nazywa się...

392
00:36:05,400 --> 00:36:13,100
- Voyager. Wiem.
- Przenieść go z powrotem na holodek?

393
00:36:13,200 --> 00:36:15,700
Nie.

394
00:36:21,400 --> 00:36:26,400
Nie nazywam się Kathy O'Clare.
Jestem Kathryn Janeway.

395
00:36:26,500 --> 00:36:32,100
Kapitan Kathryn Janeway.
Będzie to trochę trudno wyjaśnić.

396
00:36:32,200 --> 00:36:38,200
- Może będzie najlepiej jak ci go po prostu pokażę.
- Widziałaś mój świat.

397
00:36:38,400 --> 00:36:41,400
Będzie uczciwie, jeżeli będę
miał szansę zobaczyć twój.

398
00:36:41,500 --> 00:36:44,000
Kapitanie?

399
00:36:56,800 --> 00:37:02,800
Więc, to naprawdę jest okręt.
Ale jak to możliwe?

400
00:37:03,400 --> 00:37:10,100
- Czytałeś kiedyś "Wehikuł Czasu", H.G. Wellsa?
- Mówisz mi, że cofnęliście się w czasie?

401
00:37:10,200 --> 00:37:13,200
W pewnym sensie.

402
00:37:18,300 --> 00:37:22,000
To Patrick Gibson i jego
kuzyn, Frank. Pracują w porcie.

403
00:37:22,100 --> 00:37:27,900
- W każdą sobotę w mpubie grają w turnieju pierścieni.
- Na Voyagerze znajdziesz wiele znanych twarzy.

404
00:37:28,000 --> 00:37:32,800
- Odwiedzamy wasze miasto od miesięcy.
- Dlaczego?

405
00:37:34,200 --> 00:37:40,000
- Jesteśmy badaczami.
- Tak łatwo mnie nie zwiedziesz, Kathryn Janeway.

406
00:37:40,100 --> 00:37:46,200
- Jest dużo ciekawszych miejsc do badania niż Fair Haven.
- A wolałbyś żyć w jakimś innym miejscu?

407
00:37:46,300 --> 00:37:52,800
Pozostaje jeszcze jedno pytanie.
Jak długo planujecie zostać?

408
00:37:52,900 --> 00:37:59,400
- To zależy... czy nadal będziemy mile widziani.
- Moje drzwi będą zawsze otwarte.

409
00:37:59,500 --> 00:38:04,700
Ale ty jesteś kapitanem okrętu.
Ja barmanem.

410
00:38:06,200 --> 00:38:10,700
Tylko dlatego, że jesteśmy z innych światów,
nie oznacza, że nie możemy mieć uczuć do siebie.

411
00:38:10,700 --> 00:38:13,300
/- Tuvok do Janeway.
- Słucham.

412
00:38:13,400 --> 00:38:21,900
/Sytuacja się pogorszyła.
Mieszkańcy zaczęli budować stos na środku miasta.

413
00:38:22,000 --> 00:38:25,000
Bądźcie w pogotowiu.

414
00:38:33,100 --> 00:38:35,900
- Stójcie!
- Co ty robisz?

415
00:38:36,000 --> 00:38:40,600
To może nie być Michael Sullivan.
Demon mógł przybrać jego kształt.

416
00:38:40,700 --> 00:38:45,600
To ja, Milo. Byłem w miejscu zwanym
Voyager, przyprowadziłem ze sobą Kathy.

417
00:38:45,700 --> 00:38:49,300
Przybyłam z nadzieją,
że rozwiążemy tę sytuację pokojowo.

418
00:38:49,400 --> 00:38:53,200
Pokojowo? Z pewnością to samo
mówiliście ludziom z Kilmanin.

419
00:38:53,300 --> 00:38:56,700
Oni nie mają nic wspólnego z tym co wydarzyło się
w Kilmanin. Jeżeli to się w ogóle wydarzyło.

420
00:38:56,800 --> 00:39:01,600
Przykro nam, że doszło do tej sytuacji.
Nigdy nie chcieliśmy nikogo przestraszyć.

421
00:39:01,700 --> 00:39:07,300
Seamus, w jednym miałeś rację. Są inni niż my.
Ale nie aż tak, że nie możemy być przyjaciółmi.

422
00:39:07,500 --> 00:39:10,300
I nie jesteśmy upiorami.

423
00:39:10,400 --> 00:39:15,600
Część naszej technologia może wydawać
się magią, ale zapewniam was, że nią nie jest.

424
00:39:15,700 --> 00:39:19,400
Kathy pokazała mi rzeczy
wykraczające poza nasz rozum.

425
00:39:19,400 --> 00:39:25,100
Mają maszyny, których nie umiem opisać.
Ale nie są one po to, by używać ich przeciwko nam.

426
00:39:25,200 --> 00:39:33,800
A właściwe to wręcz przeciwnie. Milo, mówiłeś,
że nie lubisz deszczu. Harry Kim sprawił, że odszedł.

427
00:39:33,900 --> 00:39:39,000
Edith Mulchaey powiedziała,
że Kathy O'Clare wyciągnęła jej córkę ze studni.

428
00:39:39,100 --> 00:39:44,100
- To nie są dzieła duchów i upiorów.
- Zamienili Maggie w krowę.

429
00:39:44,200 --> 00:39:51,500
- To się nigdy nie powtórzy, przysięgam.
- Widzicie? Mamy jego słowo.

430
00:39:51,600 --> 00:39:55,600
Jeśli nie uwierzymy słowu człowieka
w Fair Haven... To w co mamy wierzyć?

431
00:39:55,700 --> 00:40:01,600
Jeśli chcecie, odejdziemy i nigdy
więcej nie będziemy was niepokoić.

432
00:40:02,200 --> 00:40:09,100
Wolelibyśmy jednak znaleźć sposób
na zachowanie naszej przyjaźni.

433
00:40:16,600 --> 00:40:19,400
Kapitanie?

434
00:40:21,500 --> 00:40:30,000
Ja chciałbym nadal grać z Tomem i Harrym w pierścienie.
I jeść gotowaną kapustę Neelixa w "Wole i Jagnięciu".

435
00:40:30,100 --> 00:40:35,900
I spacerować z Kathy.
Nie odwracajmy się od tych dobrych ludzi.

436
00:40:36,000 --> 00:40:40,600
Jeśli to zrobimy, sami się ukarzemy.

437
00:40:40,800 --> 00:40:48,800
Tylko dlatego, że jesteśmy z innych światów,
nie oznacza, że nie możemy mieć uczuć do siebie.

438
00:40:54,000 --> 00:40:57,100
Jeśli mamy zachować program,
nie może cały czas działać.

439
00:40:57,200 --> 00:41:00,700
- Nie do czasu, aż naprawimy uszkodzenia.
- Nigdy więcej!

440
00:41:00,800 --> 00:41:05,400
Przekroczyliśmy limit holotechnologii i dostaliśmy
za swoje. Jeśli znów spróbujemy, to się powtórzy.

441
00:41:05,500 --> 00:41:10,200
Obawiam się, że będziemy musieli
zrezygnować z twojej polityki "otwartych drzwi".

442
00:41:10,300 --> 00:41:12,100
Tak jest.

443
00:41:12,200 --> 00:41:15,900
A co z postaciami?
Mam oczyścić ich pamięć z ostatnich dni?

444
00:41:16,100 --> 00:41:20,300
- Nie, zostaw ją.
- Myślą, że jesteśmy kosmitami z przyszłości.

445
00:41:20,400 --> 00:41:24,600
- Nie będzie już jak za dawnych czasów.
- Nauczyliśmy się akceptować obce rasy

446
00:41:24,700 --> 00:41:29,700
z nowymi technologiami. Miejmy nadzieję,
że ludzie z Fair Haven nauczą się akceptować nas.

447
00:41:29,800 --> 00:41:35,700
Zanim wyłączymy program i rozpoczniemy naprawy,
wybierzemy się na jedną rundkę do Sullivana?

448
00:41:35,900 --> 00:41:38,500
Ja stawiam.

449
00:41:39,500 --> 00:41:45,500
Możesz być z księżyca, Tom. Ale moje trzy
szylingi mówią mi, że pokonam cię w pierścienie.

450
00:41:45,500 --> 00:41:47,900
- Stoi.
- Witaj, Harry.

451
00:41:48,000 --> 00:41:50,900
Dołączę do was później.

452
00:41:51,000 --> 00:41:57,300
Słyszałem, że w Glen Abbey ukryty jest dzban złota.
Może byś je dla mnie odnalazł jedną z tych twoich maszyn?

453
00:41:57,400 --> 00:42:00,900
- Podążaj za tęczą, Seamus.
- Za tęczą?

454
00:42:01,000 --> 00:42:05,400
- Myślałem, że nigdy się do mnie nie odezwiesz.
- Jak widać mogę przebaczyć i zapomnieć.

455
00:42:05,400 --> 00:42:10,700
Nie co dzień spotyka się przystojnego
młodzieńca z innego świata...

456
00:42:13,900 --> 00:42:19,700
- Co to? Już święta?
- To dla ciebie. Otwórz.

457
00:42:23,200 --> 00:42:30,100
"Jankes na dworze króla Artura" Marka Twaina.
Czytałem kilka jego książek, ale tej nie.

458
00:42:30,200 --> 00:42:36,600
Opowiada o dwojgu ludzi z różnych czasów, którzy...
zakochali się, nie zważając na nic.

459
00:42:36,700 --> 00:42:45,200
Brzmi znajomo. Może ją czytałem.
Dziękuję, Kathy. A może Kathryn, zgadza się?

460
00:42:45,300 --> 00:42:52,400
Mówią, że jeśli poznasz prawdziwe
imię ducha, będziesz nieczuły na jego czary.

461
00:42:52,500 --> 00:42:55,200
- Myślisz, że jest w tym trochę prawdy?
- Nic, a nic.

462
00:42:55,300 --> 00:42:58,200
Miło mi to słyszeć.

463
00:43:00,000 --> 00:43:03,000
Tłumaczenie i opracowanie napisów:
Krzysztof Kasprzak

464
00:43:03,100 --> 00:43:06,000
Korekta: Maciej Wisowaty,
Simon_Nasedo

465
00:43:06,100 --> 00:43:09,000
Zapraszamy na stronę:
http://napisy.gwflota.com

466
00:43:09,100 --> 00:43:12,000
Dopasowanie do wersji DVDrip:
czapka

467
00:43:12,100 --> 00:43:15,000
Korekta techniczna:
tom2407

