1
00:00:33,200 --> 00:00:36,000
- Dzień dobry, Tom!
- Dzień dobry, Grace.

2
00:00:36,100 --> 00:00:39,500
- Gdzie idziesz?
- Do Sullivan's. Przyłączysz się?

3
00:00:39,700 --> 00:00:43,300
- Chciałbym, ale mam mały problem.
- Naprawdę?

4
00:00:43,400 --> 00:00:47,500
Widzisz, Tommy, mój chłopcze,
dobry Bóg obdarzył mnie dobrą żoną.

5
00:00:47,600 --> 00:00:53,200
Nigdy nie zapomnę dnia, którego ją poznałem.
Jechałem do Fair w Dooleen... Czy do Kilkee?

6
00:00:53,300 --> 00:00:58,100
- O tej porze roku świetnie biorą trocie w Kilkee...
- Kto mówi cokolwiek o trociach?

7
00:00:58,200 --> 00:01:02,200
- Timothy Ryan. Niech spoczywa w pokoju.
- Był najlepszym wędkarzem.

8
00:01:02,300 --> 00:01:06,100
Biedak nie żyje od dwóch tygodni. Niektórzy
mówią, że miał dławiec, ale nie wierz im.

9
00:01:06,200 --> 00:01:08,700
Wdowa Moore rzuciła na niego urok.

10
00:01:08,800 --> 00:01:12,400
- I co to ma z tobą wspólnego?
- Moja żona i ja...

11
00:01:12,500 --> 00:01:16,100
Trochę się pokłóciliśmy. Lepszej
kobiety nigdy na ziemi nie było.

12
00:01:16,500 --> 00:01:19,600
- Znów cię wyrzuciła?
- Tylko z ubraniem, które miałem na sobie.

13
00:01:19,700 --> 00:01:23,800
- Ile?
- Szyling... lub dwa. Powinny wystarczyć.

14
00:01:24,100 --> 00:01:31,300
- Zatrzymaj resztę.
- Niech cię Bóg błogosławi, Tommy, mój chłopcze.

15
00:01:35,600 --> 00:01:40,400
Harry!
Nie mieliśmy się spotkać w Sullivan's?

16
00:01:40,500 --> 00:01:44,900
Przepraszam. Sceneria odwróciła
moją uwagę. To jest Maggie.

17
00:01:45,000 --> 00:01:47,100
Znamy się.
Możesz nam wybaczyć?

18
00:01:47,300 --> 00:01:48,700
Było mi bardzo miło cię poznać, Harry.

19
00:01:48,900 --> 00:01:51,900
Miło...
Skąd ten pośpiech?

20
00:01:52,000 --> 00:01:55,800
Przez dobrą radę. Trzymaj się
z daleka od Maggie O'Halloran.

21
00:01:55,900 --> 00:01:58,400
Jest obiecana hodowcy świń,
posiadacza bardzo dużych grabi.

22
00:01:58,500 --> 00:02:00,600
- Może Maggie ma siostrę?
- Drewniane zęby.

23
00:02:01,000 --> 00:02:03,300
Nic, czego mała poprawka
w holomatrycy by nie poprawiła.

24
00:02:03,400 --> 00:02:08,000
Nie! Nie mam zamiaru nic poprawiać.
Fair Haven jest doskonałe w obecnej formie.

25
00:02:08,100 --> 00:02:11,500
Tommy, chłopcze,
zapomniałeś o gnomach?

26
00:02:11,500 --> 00:02:15,100
Nie. Żadnych gnomów,
obcych, czy okrętów kosmicznych.

27
00:02:15,200 --> 00:02:18,500
Chcę, żeby to było miejsce,
gdzie załoga może odetchnąć.

28
00:02:18,600 --> 00:02:22,300
- Dzień dobry, chłopcy.
- Jakieś ciekawe spowiedzi ostatnio?

29
00:02:22,600 --> 00:02:27,500
- Tajemnica lekarska, panie Paris.
- Harry nie był jeszcze w Sullivan's.

30
00:02:27,600 --> 00:02:29,800
- Przyłączysz się do nas?
- Jeśli nie macie nic przeciwko.

31
00:02:29,900 --> 00:02:33,400
- Muszę wyjść przed trzynastą.
- Nagła potrzeba medyczna?

32
00:02:33,900 --> 00:02:37,800
Nie dokładnie. Pracuję
nad niedzielnym kazaniem.

33
00:02:37,900 --> 00:02:43,300
I spodziewam się was obu
grzeszników zobaczyć na mszy.

34
00:02:44,200 --> 00:02:50,500
- On żartuje, prawda?
- To ty chciałeś autentyczności.

35
00:03:11,900 --> 00:03:15,400
STAR TREK VOYAGER
S06 E11 - Fair Haven

36
00:04:41,000 --> 00:04:43,000
Obstawiajcie, ludzie!

37
00:04:43,100 --> 00:04:45,500
- Trzy szylingi na Liama.
- Dokładnie tak.

38
00:04:45,600 --> 00:04:48,800
- Pięć szylingów na Liama.
- Chcesz zranić uczucia Harrego?

39
00:04:48,900 --> 00:04:52,900
Dobrze więc. Dwa szylingi na pana Kima...
I modlę się o cud.

40
00:04:53,400 --> 00:04:56,300
- Przepraszam, ojcze, potrzebuję rady.
- Nie jestem teraz na służbie.

41
00:04:56,300 --> 00:05:00,800
- Ale złamałem piąte przykazanie.
- Odmów dziesięć "Ojcze nasz" i zgłoś się rano.

42
00:05:00,900 --> 00:05:05,200
- Dziękuję, ojcze.
- Panowie!

43
00:05:05,700 --> 00:05:11,100
Dalej, dalej, panie Kim. Możesz
to zrobić. Pokaż im!

44
00:05:21,200 --> 00:05:23,700
- Co dla pani?
- Szukam przyjaciela.

45
00:05:23,800 --> 00:05:27,500
- Wszyscy tutaj jesteśmy przyjaciółmi.
- Widziałeś Toma Parisa?

46
00:05:27,600 --> 00:05:34,700
Jest tam, z młodym Harrym. Biedak.
Nikt nie wygrał z Liamem od trzech lat.

47
00:05:34,900 --> 00:05:37,500
Zawsze jest ten pierwszy raz.

48
00:05:37,700 --> 00:05:42,500
- Optymistka, prawda?
- Realistka.

49
00:05:45,100 --> 00:05:50,900
- Próbuj! Próbuj!
- Dalej, chłopcze. Pchaj! Pchaj!

50
00:05:51,200 --> 00:05:53,000
Próbuję!

51
00:05:53,200 --> 00:05:59,200
- Dalej! Próbuj jeszcze!
- Masz go! Masz go, chłopcze!

52
00:06:01,900 --> 00:06:06,800
Co?! Co, na miłość boską?!
Dalej, Liam! Pchaj!

53
00:06:06,900 --> 00:06:09,200
- Tak!
- Nicpoń!

54
00:06:09,300 --> 00:06:15,100
- Wiedziałem, że ci się uda, chorąży.
- Więc to o tym programie tyle słyszałam.

55
00:06:15,200 --> 00:06:19,400
- Witaj strudzony wędrowcze.
- Przeszedłeś samego siebie tym razem.

56
00:06:19,500 --> 00:06:23,600
Wszystko jest świetne.
Poza jednym drobiazgiem.

57
00:06:23,700 --> 00:06:28,600
- Och?
- Harfa na godle jest odwrócona.

58
00:06:29,600 --> 00:06:31,000
Wszyscy coś krytykują.

59
00:06:31,200 --> 00:06:34,500
Z tego co pamiętam, kapitan nieźle
orientuje się w Irlandzkiej historii.

60
00:06:34,600 --> 00:06:40,900
Niestety muszę popsuć zabawę.
Zbliża się neutronowy front falowy klasy dziewięć.

61
00:06:41,000 --> 00:06:47,100
- Klasy dziewięć?
- Przepraszam, chłopaki. Służba wzywa.

62
00:06:48,800 --> 00:06:53,800
Front falowy? A cóż to,
na miłość boską, jest?

63
00:06:53,900 --> 00:06:57,700
Będzie kiepska pogoda.

64
00:07:08,400 --> 00:07:12,400
W klasyfikacji Borg anomalia gęstości
cząsteczkowej trzy cztery siedem dwa.

65
00:07:12,400 --> 00:07:17,300
- Skąd się wzięła?
- Z kolizji dwóch gwiazd neutronowych.

66
00:07:17,400 --> 00:07:21,800
Porusza się z prędkością dwustu
tysięcy kilometrów na sekundę

67
00:07:21,900 --> 00:07:26,700
- i ma powierzchnię 3,6 roku świetlnego.
- Kiedy uderzy?

68
00:07:27,500 --> 00:07:30,900
- Za około piętnaście godzin.
- W tej chwili odczuwamy jej pierwsze efekty.

69
00:07:31,100 --> 00:07:35,000
Zaburza przepływ plazmy i napęd warp.

70
00:07:35,100 --> 00:07:40,100
- Na impulsowej nie uciekniemy.
- Więc przez nią przelecimy.

71
00:07:40,200 --> 00:07:43,600
Stworzymy pole warp o przeciwnej
polaryzacji i zakotwiczymy.

72
00:07:43,700 --> 00:07:46,300
To nas uchroni przed turbulencjami.

73
00:07:46,400 --> 00:07:51,500
- Co z promieniowaniem? Będzie jeszcze gorzej.
- Doktor przygotuje szczepionki dla załogi.

74
00:07:51,600 --> 00:07:55,100
Żółty alarm. Tom, B'Elanna, zacznijcie
modyfikować rdzeń warp.

75
00:07:55,200 --> 00:07:59,400
- Tak jest.
- Pozamykać włazy.

76
00:08:06,700 --> 00:08:09,800
- Kapitanie.
- Czekam, aż ognisko wygaśnie.

77
00:08:09,800 --> 00:08:13,500
- Już jest dawno zimne.
- Więc czas na przerwę.

78
00:08:13,600 --> 00:08:19,200
- Nie ma pani nic przeciwko?
- Przyda mi się towarzystwo.

79
00:08:19,300 --> 00:08:23,200
Ta zbliżająca się fala przywołuje
nieprzyjemne wspomnienia.

80
00:08:23,400 --> 00:08:26,900
- Jakie?
- Dorastałam na farmie w Indianie.

81
00:08:26,900 --> 00:08:29,900
W lecie były straszne burze.

82
00:08:30,500 --> 00:08:33,700
Po pierwszym piorunie
wskakiwałam pod łóżko.

83
00:08:33,700 --> 00:08:36,500
My też czasem mieliśmy
paskudną pogodę na Talax.

84
00:08:36,500 --> 00:08:39,400
Nawet lubiłem dobrą burzę jonową.

85
00:08:39,500 --> 00:08:41,800
Daj mi czyste niebo każdego dnia.

86
00:08:41,900 --> 00:08:49,700
A propos, martwię się o morale.
Załoga nie przywykła do bezczynności.

87
00:08:49,800 --> 00:08:53,600
- Jakieś sugestie?
- Wszyscy kochają Fair Haven.

88
00:08:53,800 --> 00:08:57,900
Myślałem o uruchomieniu protokołu
otwartych drzwi na holodeku

89
00:08:58,000 --> 00:09:01,900
i utrzymywaniu programu przez całą dobę.
Niech ludzie przychodzą jeśli mają ochotę.

90
00:09:02,000 --> 00:09:07,900
Zezwalam. Fair Haven
stało się naszą ostoją.

91
00:09:08,000 --> 00:09:14,800
Właśnie tam idę, przyłączy się pani?
Znalazłem czarującą gospodę zwaną Wół i Baran.

92
00:09:14,900 --> 00:09:20,200
- Właściciel obiecał podzielić się przepisami.
- Nie, dziękuję. Dalej mam pracę.

93
00:09:20,300 --> 00:09:22,500
Dobrze.

94
00:09:39,600 --> 00:09:42,300
Co podać?

95
00:09:42,600 --> 00:09:45,500
Filiżanka herbaty by nie zaszkodziła.

96
00:09:45,600 --> 00:09:50,900
- Właśnie zrobiłem. Ze śmietanką?
- Proszę.

97
00:09:51,900 --> 00:09:55,900
Więc, co tu panią sprowadza, panno...?

98
00:09:56,000 --> 00:10:01,400
Kathryn. Jestem przejazdem
w drodze do domu.

99
00:10:01,700 --> 00:10:06,500
- Jak długo jest pani w drodze?
- Pięć lat, prawie sześć.

100
00:10:07,200 --> 00:10:11,100
- Musisz tęsknić.
- Nie... Czasami.

101
00:10:11,200 --> 00:10:13,900
Dziękuję.

102
00:10:16,900 --> 00:10:19,600
- Cead mile failte.
- Tłumaczenie?

103
00:10:19,800 --> 00:10:23,700
Po stokroć tysięcy witam.
To stare irlandzkie powiedzenie.

104
00:10:24,100 --> 00:10:27,600
Wszyscy jesteśmy tu przyjaciółmi.

105
00:10:27,700 --> 00:10:31,100
Moja ciotka mawiała

106
00:10:31,400 --> 00:10:34,300
"Nieznajomy to przyjaciel,
którego jeszcze nie poznałeś."

107
00:10:34,400 --> 00:10:37,300
- To też na pewno irlandzkie.
- Miała irlandzki temperament.

108
00:10:37,600 --> 00:10:42,900
Razem z wujkiem mieszkali
niedaleko stąd, w hrabstwie Clare.

109
00:10:43,100 --> 00:10:49,200
Więc, jesteś bliżej domu,
niż myślisz, Kathy O'Clare.

110
00:10:50,900 --> 00:10:53,700
Wiesz, jest później niż mi się zdawało.
Wystarczająco długo cię zatrzymywałam.

111
00:10:53,800 --> 00:10:56,300
Nie, zostań jeszcze chwilę.
Czy ciotka nie nauczyła cię,

112
00:10:56,400 --> 00:11:01,300
- że nieładnie wychodzić, nie zagrawszy w koła?
- Naprawdę nie mogę, ale dziękuję za herbatę.

113
00:11:01,400 --> 00:11:04,800
Boisz się przegrać?

114
00:11:06,300 --> 00:11:10,800
- Rzadko przegrywam.
- Udowodnij.

115
00:11:17,500 --> 00:11:19,600
Jedna partia...

116
00:11:19,600 --> 00:11:23,200
Przygotuję tablicę.

117
00:11:29,900 --> 00:11:32,500
- Jeszcze jeden kolarz.
- Nie dziwię się.

118
00:11:32,600 --> 00:11:35,000
- Wyszedłeś za plamę po piwie.
- Wcale nie!

119
00:11:35,100 --> 00:11:39,500
Właśnie, że tak. O pół buta, a później
się cofnąłeś, z nadzieją, że nie zauważę.

120
00:11:39,700 --> 00:11:45,000
Te buty są o połowę za duże,
więc moja stopa nie przekroczyła linii.

121
00:11:45,200 --> 00:11:48,400
- Twoja kolej.
- Na szczęście.

122
00:11:48,600 --> 00:11:54,100
- Przymilanie się do kół ci nie pomoże.
- Zobaczymy.

123
00:11:54,100 --> 00:11:56,800
- Do diabła!
- Diabeł też ci nie pomoże.

124
00:11:56,900 --> 00:12:02,600
Może w koła nie jestem najlepsza.
Spróbujemy się posiłować na ręce?

125
00:12:02,700 --> 00:12:05,200
To nie gra dla kobiet, Kathy.
Możesz sobie zrobić krzywdę.

126
00:12:05,300 --> 00:12:10,300
Jestem silniejsza niż na to wyglądam.

127
00:12:11,900 --> 00:12:17,600
- Całkiem niezły uścisk.
- Twój też niezgorszy.

128
00:12:18,200 --> 00:12:22,100
Trudno przeoczyć,
że zapierasz się nogą o bar.

129
00:12:22,200 --> 00:12:27,400
Myślisz, że jak inaczej
mogłabym wygrać?

130
00:12:27,500 --> 00:12:32,600
- Powiedzmy, że to remis.
- Brzmi dobrze.

131
00:12:35,600 --> 00:12:40,600
A może będziemy się ścigać
do stacji i z powrotem?

132
00:12:40,800 --> 00:12:43,400
Dobrze zyskać nowego przyjaciela.

133
00:12:43,600 --> 00:12:46,900
- Jesteś w porządku.
- Pochlebstwo to chleb głupców.

134
00:12:47,000 --> 00:12:49,100
Jeszcze jedna perła mądrości
od twojej ciotki?

135
00:12:49,200 --> 00:12:54,000
- Nie, to Jonathan Swift!
- Swift? Nigdy o nim nie słyszałem.

136
00:12:54,100 --> 00:12:57,500
- Był pisarzem.
- Nigdy nie lubiłem czytać.

137
00:12:57,600 --> 00:13:03,000
To źle. Wielu wielkich
pisarzy pochodzi z Irlandii.

138
00:13:03,100 --> 00:13:06,800
Podobno doktor Dilroy ma bibliotekę.

139
00:13:06,900 --> 00:13:11,500
Może następnym razem pożyczę
od niego jedną lub dwie książki.

140
00:13:11,600 --> 00:13:18,300
- Dzień dobry.
- Dzień dobry. O mój Boże, spójrz na zegar.

141
00:13:20,100 --> 00:13:24,700
Farnnie, chodź tu. Chciałbym
ci kogoś przedstawić.

142
00:13:24,800 --> 00:13:30,100
- Kathy O'Clare, to moja żona, Francis.
- Miło mi cię poznać.

143
00:13:30,200 --> 00:13:35,100
- Mam nadzieję, że uszy ci nie zwiędły od jego gadania.
- Uszy, ramię...

144
00:13:35,200 --> 00:13:39,400
- Siłowaliśmy się na ręce.
- A to ci gentleman.

145
00:13:39,500 --> 00:13:45,000
Dziękuję za gościnność,
ale muszę już iść.

146
00:13:45,800 --> 00:13:51,700
- Wpadnij jeszcze zanim opuścisz miasto.
- Na pewno.

147
00:13:54,400 --> 00:14:00,200
Gdyby poczuła się pani źle poczuła,
proszę natychmiast przyjść.

148
00:14:00,300 --> 00:14:04,100
- Dzień dobry panom.
- Chyba jest już po południu. Zaspaliśmy?

149
00:14:04,200 --> 00:14:05,900
- Holodek.
- Fair Haven?

150
00:14:06,000 --> 00:14:09,100
- Witaj strudzony wędrowcze.
- Nawet ja muszę przyznać,

151
00:14:09,100 --> 00:14:13,400
- że pan Paris włożył w to wiele wysiłku.
- Wysoka ocena od hologramu.

152
00:14:13,500 --> 00:14:18,300
O, właśnie myślałem, kapitanie. Teraz
kiedy mamy program otwartych drzwi.

153
00:14:18,400 --> 00:14:22,000
Może mógłbym rozszerzyć
program na holodek dwa.

154
00:14:22,000 --> 00:14:24,800
- Dałoby to miejsce na stworzenie wybrzeża.
- Jak najbardziej.

155
00:14:24,900 --> 00:14:29,500
Mówiąc o poprawkach. Miałem nadzieję,
że moja postać dostanie bardziej aktywną rolę.

156
00:14:29,700 --> 00:14:33,500
W owych czasach ksiądz
był jednym z prominentów...

157
00:14:33,600 --> 00:14:35,800
Był darzony powszechnym szacunkiem.

158
00:14:35,900 --> 00:14:43,000
Tak, to świetny pomysł. Moglibyśmy wysłać
ojca Mulligana do najbliższego klasztoru.

159
00:14:43,100 --> 00:14:49,300
Złożyłby tam śluby milczenia
i nigdy więcej nie przemówił.

160
00:14:49,500 --> 00:14:50,600
Tylko spróbuj.

161
00:14:51,100 --> 00:14:58,000
A będziesz odmawiał "Zdrowaś Mario"
do dnia świętego Patryka.

162
00:14:58,900 --> 00:15:01,200
- Czas?
- Trzydzieści sekund.

163
00:15:01,300 --> 00:15:04,200
Popatrzmy.

164
00:15:10,000 --> 00:15:18,600
Do wszystkich, tu kapitan. Zabezpieczcie
swoje stanowiska i przygotujcie się na wstrząs.

165
00:15:26,400 --> 00:15:29,600
Przeszliśmy przez czoło fali.
Turbulencje maleją.

166
00:15:29,600 --> 00:15:31,600
- Osłony trzymają.
- Uszkodzenia?

167
00:15:31,700 --> 00:15:34,200
Przeciążenie przewodu
plazmowego, pokład dziewiąty.

168
00:15:34,300 --> 00:15:39,700
Wysłać ekipę naprawczą.
Utrzymać żółty alarm.

169
00:15:40,700 --> 00:15:44,500
Miejmy nadzieję, że to było najgorsze.

170
00:15:44,600 --> 00:15:49,000
Kapitański dziennik osobisty.
Burza uderzyła dziesięć godzin temu.

171
00:15:49,100 --> 00:15:52,000
Szacujemy, że wyjdziemy z niej za trzy dni.

172
00:15:52,100 --> 00:15:58,200
Załoga jest w dobrym nastroju
i wielu odwiedza Fair Haven.

173
00:15:58,300 --> 00:16:03,500
Spotkałam tam interesującego mężczyznę i
przez chwilę zapomniałam, że jest hologramem.

174
00:16:03,600 --> 00:16:06,000
Nie byliśmy zgodni co do joty,

175
00:16:06,100 --> 00:16:12,800
ale pan Paris nie programował
go według moich specyfikacji.

176
00:16:22,600 --> 00:16:29,400
Komputer, wyświetl postać
z Fair Haven. Michaela Sullivana.

177
00:16:32,800 --> 00:16:37,800
Dostosuj go do podanych specyfikacji:

178
00:16:38,700 --> 00:16:47,600
Daj mu wykształcenie dziewiętnastowiecznego
studenta trzeciego roku na Trinity College.

179
00:16:48,300 --> 00:16:50,800
/Modyfikacja zakończona.

180
00:16:50,900 --> 00:16:56,100
Teraz, podprogramy interaktywne postaci.

181
00:16:57,700 --> 00:17:01,200
- Uczyń go bardziej zastanawiającym.
/- Sprecyzuj.

182
00:17:01,300 --> 00:17:07,700
- Daj mu bardziej skomplikowaną osobowość.
/- Sprecyzuj.

183
00:17:10,400 --> 00:17:15,000
Bardziej wygadany, poufały,
nie aż tak powściągliwy.

184
00:17:15,000 --> 00:17:19,100
I niech będzie bardziej
ciekawy świata wokół niego.

185
00:17:19,200 --> 00:17:22,900
/- Modyfikacja zakończona.
- Dobrze.

186
00:17:23,000 --> 00:17:27,000
Teraz...

187
00:17:27,100 --> 00:17:31,200
Zwiększ wzrost postaci o...
trzy centymetry.

188
00:17:36,400 --> 00:17:39,400
Usuń zarost.

189
00:17:39,900 --> 00:17:43,100
Nie, nie podoba mi się,
umieść go z powrotem.

190
00:17:43,200 --> 00:17:47,600
- Mniej więcej dwudniowy.
- Lepiej.

191
00:17:47,700 --> 00:17:49,900
Jeszcze jedno.

192
00:17:50,000 --> 00:17:54,500
Daj dostęp do podprogramów
interpersonalnych, rodzina.

193
00:17:56,600 --> 00:18:01,500
- Usuń żonę.
/- Modyfikacja zakończona.

194
00:18:06,800 --> 00:18:11,800
Miło mi pana poznać, panie Sullivan.

195
00:18:25,300 --> 00:18:27,800
Jest pan chory, komandorze?

196
00:18:27,900 --> 00:18:34,800
Odczuwam zaburzenia równowagi
i pewne dolegliwości żołądkowe.

197
00:18:35,700 --> 00:18:38,300
- Choroba kosmiczna?
- Mało prawdopodobne.

198
00:18:38,500 --> 00:18:42,600
- Nie mam do niej skłonności.
- Być może powinien się pan udać do ambulatorium.

199
00:18:42,800 --> 00:18:45,900
- Nic mi nie jest.
- Mówię ci powinniśmy dodać więcej mgły.

200
00:18:46,000 --> 00:18:48,300
- Mgła jest przygnębiająca!
- Jest realistyczna!

201
00:18:48,500 --> 00:18:51,300
- Jest niebezpieczna!
- Dobra, możemy dodać latarnię morską.

202
00:18:51,500 --> 00:18:54,600
To Fair Haven, Harry...
Piękna pogoda?

203
00:18:54,800 --> 00:18:59,000
Tuvok, co myślisz? Irlandzkie
wybrzeże - z mgłą czy bez?

204
00:18:59,100 --> 00:19:03,000
- Nie mam zdania.
- Nie był jeszcze w naszym małym raju.

205
00:19:03,200 --> 00:19:04,400
I nie zmierzam.

206
00:19:04,500 --> 00:19:07,400
Myślę, że polubił go pan, komandorze.
Świetne miejsce na medytację.

207
00:19:07,700 --> 00:19:12,100
Proszę sobie wyobrazić siebie siedzącego
wysoko na klifie, widok na ocean.

208
00:19:12,200 --> 00:19:17,500
Słone powietrze. Rytm fal
rozbijających się o skały.

209
00:19:17,800 --> 00:19:24,000
Malutka łódź rybacka unosząca się
i opadająca...

210
00:19:24,000 --> 00:19:26,600
Rozumiem, chorąży.
Dziękuję.

211
00:19:26,700 --> 00:19:31,100
- Baranina w kapuście ze śmietaną czy krwawy pudding?
- Proszę wyjaśnić.

212
00:19:31,200 --> 00:19:34,800
Przygotowuję dziś po południu tradycyjne
irlandzkie danie w gospodzie

213
00:19:34,900 --> 00:19:37,400
i nie mogę się zdecydować
na główne danie.

214
00:19:37,500 --> 00:19:41,500
- Krwawy pudding - wszyscy będą zachwyceni.
- To był mój pierwszy wybór.

215
00:19:41,600 --> 00:19:45,000
Ale replikacja baraniego
jelita może być trudna...

216
00:19:45,200 --> 00:19:49,200
I za każdym razem kiedy próbuję
podgrzać krew, krzepnie w mleku.

217
00:19:49,400 --> 00:19:54,200
Jeśli wybaczycie,
jednak pójdę do Doktora.

218
00:20:18,300 --> 00:20:21,200
Przepraszam panią, widziała
pani Michaela Sullivana?

219
00:20:21,300 --> 00:20:24,600
- Proszę spróbować w pubie.
- Właśnie tam byłam.

220
00:20:24,700 --> 00:20:27,400
Więc, pewnie jest na stacji kolejowej.

221
00:20:27,600 --> 00:20:31,600
- Dziękuję.
- Nie ma za co.

222
00:20:42,000 --> 00:20:46,800
Przepraszam pana. Czy pociąg
do Galway odchodzi o czasie?

223
00:20:46,800 --> 00:20:53,100
Właśnie go przegapiłaś.
Usiądź i poczekaj na następny.

224
00:20:57,200 --> 00:21:02,800
- Znasz Jane Eldon?
- Eldon? Nie, nigdy jej nie spotkałem.

225
00:21:02,900 --> 00:21:09,100
Byłoby to dziwne, nie żyje
od siedemdziesięciu lat.

226
00:21:10,700 --> 00:21:13,000
Myślałem o jej poezji.

227
00:21:13,100 --> 00:21:19,100
- Jak dla mnie zbyt moralizująca, nie sądzisz?
- Nie znam jej dzieł.

228
00:21:19,200 --> 00:21:23,500
Naprawdę?
A co z Seanem Gogartym?

229
00:21:23,500 --> 00:21:27,800
Mają podobny schemat rytmu.

230
00:21:29,600 --> 00:21:32,900
Masz pewne zaległości.

231
00:21:33,000 --> 00:21:36,300
Jestem tu każdego popołudnia,
powinnaś się do mnie czasem przyłączyć.

232
00:21:36,400 --> 00:21:41,300
Próbowałem rozmawiać o poezji z Seamusem,
ale on tylko potrafi recytować limeryki.

233
00:21:41,400 --> 00:21:44,500
Byłoby mi miło. Dziwne
miejsce do czytania.

234
00:21:44,600 --> 00:21:48,900
Wcale nie. Uwielbiam odgłosy
zbliżających i oddalających się pociągów.

235
00:21:49,000 --> 00:21:53,200
Skłania mnie to do myślenia
o miejscach, które chcę odwiedzić.

236
00:21:53,200 --> 00:21:55,500
Dużo podróżowałaś?

237
00:21:56,000 --> 00:22:02,000
Właściwie tak, ale w jednym miejscu
jeszcze nie byłam - w zamku O'Dell.

238
00:22:02,100 --> 00:22:10,400
Długa wspinaczka, ale z blanków widać
całą drogę aż do Dublina. Lepiej ruszajmy.

239
00:22:16,900 --> 00:22:20,900
Mówią, że kiedy słońce zachodzi,
król Faeries przejmuje zamek.

240
00:22:21,100 --> 00:22:25,900
- Może zaprosi nas na kolację.
- To będziesz jadła beze mnie.

241
00:22:26,100 --> 00:22:29,300
Jeden kęs i już nigdy
nie powrócisz do tego świata.

242
00:22:29,400 --> 00:22:36,500
- Nie mów mi, że wierzysz w te opowieści.
- Wierzyć? Nie. Ale mam szacunek dla legend.

243
00:22:36,600 --> 00:22:39,800
- Mogę cię o coś spytać, Kathy?
- Proszę.

244
00:22:40,000 --> 00:22:44,600
- Masz może kogoś, kto na ciebie czeka w domu?
- Nie.

245
00:22:44,700 --> 00:22:48,800
- A może szukasz kogoś takiego?
- Dlaczego? A może ty znasz kogoś?

246
00:22:48,900 --> 00:22:55,700
- W Fair Haven? Nie, chyba, że lubisz świniarzy.
- Nie są w moim typie.

247
00:22:55,800 --> 00:23:01,300
A co powiesz na barmana czytającego
poezję w dziwnych miejscach?

248
00:23:01,400 --> 00:23:06,000
Kapitanie?
Myślałem, że to pani.

249
00:23:06,400 --> 00:23:10,300
- Wczuwam się.
- Widać.

250
00:23:10,400 --> 00:23:14,100
- My się chyba nie spotkaliśmy.
- Sullivan. Michael Sullivan.

251
00:23:14,200 --> 00:23:17,900
- Chakotay.
- Ładny tatuaż. Jesteś na przepustce ze statku?

252
00:23:18,000 --> 00:23:24,800
- Można tak powiedzieć.
- Idziemy do zamku. Możesz iść z nami.

253
00:23:25,400 --> 00:23:30,200
Dzięki, ale mam się spotkać z Neelixem
w gospodzie pod Wołem i Baranem.

254
00:23:30,300 --> 00:23:33,200
Dobrze się bawcie.

255
00:23:34,500 --> 00:23:41,600
- Czy to moja wyobraźnia, czy nazwał cię kapitanem?
- Naprawdę?

256
00:23:46,300 --> 00:23:49,100
- Wygląda na to, że najgorsze jeszcze przed nami.
- Komandorze?

257
00:23:49,200 --> 00:23:55,400
Właśnie idę z astrometrii. Siedem odkryła
wzrost gradientu neutronowego na końcu fali.

258
00:23:55,500 --> 00:23:58,900
- Będzie ostra jazda kiedy uderzy.
- Ciągle mamy dwa dni.

259
00:23:59,200 --> 00:24:02,700
- Zacznijcie pracę nad nową modulacją osłon.
- Tak jest.

260
00:24:02,800 --> 00:24:08,100
To wyjaśniałoby moją chorobę kosmiczną.
Wolkanie są bardzo wyczuleni na promieniowanie neutronowe.

261
00:24:08,200 --> 00:24:10,200
Byłbyś dobrym barometrem, Tuvok.

262
00:24:10,300 --> 00:24:16,000
Za każdym razem gdy masz mdłości
ogłaszalibyśmy czerwony alarm.

263
00:24:16,000 --> 00:24:19,700
- Dziękuję za raport, komandorze.
- Nie ma za co.

264
00:24:19,800 --> 00:24:22,500
Wzgórza najbardziej zielone,
serca nieprzeniknione.

265
00:24:22,600 --> 00:24:28,600
- Tak. Jane Eldon. Nadrabiam z czytaniem.
- I to wszystko przez Irlandię?

266
00:24:28,800 --> 00:24:31,900
Nie uśmiechaj się w ten sposób.
To nie to, co myślisz.

267
00:24:32,200 --> 00:24:36,700
Nic nie myślałem. Ale teraz,
kiedy o tym wspomniałaś...

268
00:24:36,800 --> 00:24:39,200
Interesuję się irlandzką kulturą...

269
00:24:39,300 --> 00:24:43,500
To zrozumiałe. Przez setki lat
wydawała znakomitych pisarzy.

270
00:24:43,500 --> 00:24:47,500
Nie mówiąc już o barmanach.

271
00:24:47,600 --> 00:24:50,100
To tylko hologram.

272
00:24:50,200 --> 00:24:53,800
Nie mogę nie stwierdzić, że wydawał się
wyższy niż ostatnim razem.

273
00:24:53,900 --> 00:24:57,400
- Tak, dodałam parę modyfikacji.
- W interesie irlandzkiej kultury?

274
00:24:57,500 --> 00:25:00,800
Dokładnie.

275
00:25:01,400 --> 00:25:03,600
Wydawałaś się zakłopotana,
kiedy na ciebie wpadłem.

276
00:25:03,700 --> 00:25:11,500
Nie ma ku temu powodu. Dobrze było
zobaczyć, że i ty się dobrze bawisz.

277
00:25:13,400 --> 00:25:18,900
Jest całkiem czarujący, nie sądzisz.
Szkoda, że składa się z fotonów i pól siłowych.

278
00:25:18,900 --> 00:25:23,600
Mnie by to nie stanęło na drodze.

279
00:25:31,000 --> 00:25:34,700
- Chłopaki się trochę zmęczyli.
- Oni, czy raczej ty?

280
00:25:34,800 --> 00:25:38,300
Szybciej, chłopaki!

281
00:26:15,300 --> 00:26:21,900
Komputer, usuń wszystkie postacie
poza Michaelem Sullivanem.

282
00:26:27,900 --> 00:26:32,100
- Mogę cię o coś zapytać, Kathy?
- Proszę.

283
00:26:32,300 --> 00:26:35,100
Nie miałabyś nic przeciw temu,
gdybym cię pocałował?

284
00:26:35,200 --> 00:26:39,900
Mogła bym nawet
odpowiedzieć pocałunkiem.

285
00:26:39,900 --> 00:26:43,300
Chyba nie ma sensu
czekać dłużej?

286
00:26:43,400 --> 00:26:48,600
Myślę, że czekałam
wystarczająco długo.

287
00:27:00,700 --> 00:27:04,200
Coś nie tak?

288
00:27:49,100 --> 00:27:52,700
Komputer, przetwórz.

289
00:27:55,400 --> 00:27:57,900
Proszę.

290
00:28:00,300 --> 00:28:04,900
Pomyślałem, że chciałaby pani wiedzieć
o dzisiejszym turnieju w koła w Sullivan's.

291
00:28:05,000 --> 00:28:09,600
Dziękuję, Neelix, ale mam pracę.

292
00:28:10,900 --> 00:28:14,400
Doktor ma zaśpiewać
coś zwanego "Danny Boy".

293
00:28:14,500 --> 00:28:18,200
A Mossie Donegan obiecał
przynieść swoją gadającą świnię.

294
00:28:18,400 --> 00:28:22,900
Powiedzmy, że wolę teraz
pozostawać raczej w realnym świecie.

295
00:28:23,000 --> 00:28:26,100
Punkt dziewiętnasta...
Jeśli zmieni pani zdanie.

296
00:28:26,300 --> 00:28:29,100
Dziękuję.

297
00:28:33,600 --> 00:28:38,000
- Wszyscy święci!
- Mam idealną koordynację ręka oko.

298
00:28:38,100 --> 00:28:41,500
To nie wszystko, co w tobie idealne.

299
00:28:41,600 --> 00:28:46,400
Róża i lilia toczą walkę na twojej twarzy.

300
00:28:46,500 --> 00:28:51,200
- Wyjaśnij.
- Twoje usta są takie pełne, a policzki takie blade.

301
00:28:51,300 --> 00:28:54,100
To wystarczy, aby mężczyźnie
zrobiło się słabo.

302
00:28:54,200 --> 00:28:58,500
Więc może powinniśmy usiąść.

303
00:29:02,500 --> 00:29:06,500
- Nie wierzę.
- To się nazywa "czar starego świata", Harry.

304
00:29:06,600 --> 00:29:09,900
- Co dla panów?
- Dla mnie nic.

305
00:29:10,100 --> 00:29:13,200
- Powściągliwość to cnota.
- Gdzie Michael?

306
00:29:13,300 --> 00:29:15,600
Tam.

307
00:29:18,500 --> 00:29:22,100
To dziwne, zaprogramowałem
go, aby nie pił.

308
00:29:22,200 --> 00:29:26,400
Pewnie błąd w podprogramie.

309
00:29:30,500 --> 00:29:32,700
Czy te miejsca są wolne?

310
00:29:32,900 --> 00:29:36,800
Siadajcie, gdzie chcecie.

311
00:29:41,700 --> 00:29:47,600
Obrzydliwość.
Od piętnastu lat tego nie tknąłem.

312
00:29:48,300 --> 00:29:52,100
- Rozpaczasz nad straconym czasem?
- Miałem nadzieję, że to złagodzi ból.

313
00:29:52,100 --> 00:29:58,000
- Źle się czujesz?
- Agonia jest bardziej pasującym określeniem.

314
00:29:58,100 --> 00:30:02,600
Jak mogłeś mi to zrobić, Boże?

315
00:30:03,800 --> 00:30:06,700
Dlaczego go nie zapytasz,
ciebie prędzej wysłucha?

316
00:30:06,800 --> 00:30:09,600
Cóż...

317
00:30:09,700 --> 00:30:14,200
Trzy dni...
Najszczęśliwsze trzy dni mojego życia.

318
00:30:14,500 --> 00:30:19,500
Byłem głupi, myśląc,
że ona czuje to samo.

319
00:30:19,600 --> 00:30:22,100
- Byłem taki głupi!
- Siadaj, Sullivan!

320
00:30:22,200 --> 00:30:25,100
- Zamknij się, człowieku, albo ci pomogę!
- Naprawdę?

321
00:30:25,200 --> 00:30:29,500
Hej, hej, hej...
Spokojnie.

322
00:30:33,100 --> 00:30:38,300
Może powiesz nam
dokładnie co się stało?

323
00:30:39,900 --> 00:30:45,900
Spędziliśmy cudowny dzień
nad jeziorem. Usnąłem.

324
00:30:46,600 --> 00:30:51,600
Kiedy się obudziłem,
już jej nie było.

325
00:30:51,900 --> 00:30:54,700
- Gdzie ona jest, Tom?
- Kto?

326
00:30:54,800 --> 00:30:59,600
- Kathy O'Clare. Kto inny?
- Kathy O'Clare?

327
00:30:59,700 --> 00:31:03,200
Twoja przyjaciółka.

328
00:31:05,400 --> 00:31:10,700
Jesteś pewien, że nie zinterpretowałeś
błędnie jej sygnałów?

329
00:31:10,900 --> 00:31:14,000
Wiesz, wszyscy jesteśmy tu przyjaciółmi,
może próbowała być przyjazna.

330
00:31:14,000 --> 00:31:17,100
- Nazywasz mnie kłamcą?
- Nie, wcale nie.

331
00:31:17,200 --> 00:31:22,500
Myślałem, że jesteśmy
w sobie zakochani!

332
00:31:22,700 --> 00:31:27,100
- Chyba będę musiał przeprogramować parę rzeczy.
- Co jest? Myślicie, że nie jestem dla niej dość dobry?

333
00:31:27,200 --> 00:31:30,000
- Nie. Tego nie powiedziałem.
- Więc powiedz mi, gdzie ona jest.

334
00:31:30,100 --> 00:31:34,500
- Nie wiem.
- Myślę, że wiesz.

335
00:31:36,000 --> 00:31:41,400
Panowie, proszę!
"Kochaj bliźniego swego."

336
00:31:43,500 --> 00:31:45,800
Pamiętam, że próbowałem się
dostać do kontroli holodeku.

337
00:31:45,900 --> 00:31:51,000
- Potem coś mnie złapało za nogę.
- Może to była ta gadająca świnia.

338
00:31:51,100 --> 00:31:55,700
Jeśli tak, to miała cholernie
mocny lewy sierpowy.

339
00:31:55,800 --> 00:32:00,200
- Co to wszystko ma znaczyć?
- Obawiam się, że były problemy w raju.

340
00:32:00,300 --> 00:32:05,100
Bójka w pubie po południu. Kilku
załogantów jest rannych - nic poważnego.

341
00:32:05,200 --> 00:32:08,500
- Siłowanie wymknęło się spod kontroli, chłopcy?
- Nie dokładnie.

342
00:32:08,600 --> 00:32:14,400
To był Michael Sullivan.
On... szukał kogoś.

343
00:32:15,400 --> 00:32:20,400
Może wybierzemy się na mały spacerek?

344
00:32:23,600 --> 00:32:27,000
Niech zgadnę, ten ktoś, to ja.

345
00:32:27,200 --> 00:32:31,000
Nie chcę się wtrącać kapitanie, ale mamy
hologram ze złamanym sercem,

346
00:32:31,000 --> 00:32:35,500
- wierzący, że byliście w sobie zakochani.
- Byłam pewna, że ma już następną dziewczynę.

347
00:32:35,600 --> 00:32:37,200
Mam nadzieję, że nic mu nie jest.

348
00:32:37,300 --> 00:32:40,700
Nie za bardzo.
Bójka wyszła na ulicę.

349
00:32:41,400 --> 00:32:44,800
Nie długo potem siedział na
drzewie wykrzykując pani imię.

350
00:32:45,000 --> 00:32:50,500
- Pan Neelix namówił go do zejścia.
- Może to błąd w jego podprogramie zachowawczym.

351
00:32:50,600 --> 00:32:53,200
Już to sprawdziłem.
Jego podprogramy są w porządku.

352
00:32:53,300 --> 00:32:56,600
Ale zauważyłem, że wprowadziła pani
całkiem dużo poprawek w jego programie.

353
00:32:56,700 --> 00:32:59,500
- Małe ulepszenia.
- By był bardziej pociągający?

354
00:32:59,600 --> 00:33:06,400
- Zaczynasz przeginać, Doktorze.
- Przepraszam, ale martwię się o panią.

355
00:33:06,600 --> 00:33:10,200
Michael Sullivan jest hologramem.
Jego złamane serce można naprawić przełącznikiem.

356
00:33:10,300 --> 00:33:15,400
Pani uczucia są nieco
bardziej skomplikowane.

357
00:33:15,500 --> 00:33:19,800
Ja nie zamierzam wchodzić
na żadne drzewa, jeśli o to chodzi.

358
00:33:19,900 --> 00:33:25,600
Jeśli będzie pani chciała porozmawiać,
to wysłuchiwałem ostatnio wielu spowiedzi.

359
00:33:25,700 --> 00:33:27,400
Proszę dać mi znać.

360
00:33:28,100 --> 00:33:31,700
Chce pan spowiedzi, Doktorze?

361
00:33:33,800 --> 00:33:36,400
No dobrze.

362
00:33:38,700 --> 00:33:42,700
Żywię uczucia do hologramu,
jeśli to w ogóle możliwe.

363
00:33:42,800 --> 00:33:44,900
- Proszę mi powiedzieć, co się stało.
- Znasz historię.

364
00:33:44,900 --> 00:33:47,400
Dziewczyna spotyka chłopaka.
Dziewczyna modyfikuje jego podprogramy...

365
00:33:47,500 --> 00:33:50,200
- Mieliście... Stosunki intymne?
- To nie twoja sprawa.

366
00:33:50,200 --> 00:33:52,900
Powiedzmy, że to były pamiętne trzy dni.

367
00:33:53,000 --> 00:33:57,500
- Nie widzę problemu.
- Nie? Michael Sullivan jest dokładnie w moim typie.

368
00:33:57,600 --> 00:34:01,200
Atrakcyjny, inteligentny.
Dzielimy te same upodobania.

369
00:34:01,300 --> 00:34:04,600
Jeśli coś mi się w nim nie podoba,
mogę to po prostu zmienić.

370
00:34:04,700 --> 00:34:08,800
Zauważyłem, że ludzie zwykle próbują zmienić
osoby, w których się zakochują. Co za różnica?

371
00:34:08,800 --> 00:34:12,900
W tym wypadku?
To działa.

372
00:34:15,200 --> 00:34:17,500
Mieliśmy piknik nad jeziorem
wczorajszego popołudnia.

373
00:34:17,600 --> 00:34:24,100
Michael usnął oparty o moje ramię.
Pomyślałam, że jest prawie doskonale.

374
00:34:24,100 --> 00:34:29,300
Wtedy zaczął chrapać. Czy szturchnęłam go,
żeby przewrócił się na drugi bok?

375
00:34:29,400 --> 00:34:31,100
Czy szepnęłam mu do ucha,
aby się obudził?

376
00:34:31,200 --> 00:34:36,500
Nie, po co się trudzić, kiedy można
zmodyfikować algorytmy głosowe.

377
00:34:36,600 --> 00:34:39,300
I właśnie to miałam zrobić!
Wtedy zdałam sobie sprawę,

378
00:34:39,400 --> 00:34:42,200
że wszystko wokół,
łącznie z nim, jest iluzją.

379
00:34:42,400 --> 00:34:45,700
Więc wyszłam. Prawie
napisałam mu list pożegnalny.

380
00:34:45,800 --> 00:34:51,000
Uwierzysz?
List pożegnalny do hologramu.

381
00:34:52,600 --> 00:34:59,600
Rozumiem pani obawy. Jest pani kapitanem
i nie może utrzymywać związków z członkami załogi.

382
00:34:59,700 --> 00:35:03,400
Wszyscy są pani podkomendnymi.
Co pozostaje?

383
00:35:03,500 --> 00:35:06,300
Okazyjne kontakty ze spotykanymi obcymi?

384
00:35:06,400 --> 00:35:09,700
Voyager może być w kwadrancie
Delta bardzo długo.

385
00:35:09,900 --> 00:35:12,000
Hologram może być
jedynym logicznym wyjściem.

386
00:35:12,100 --> 00:35:15,000
- On nie jest prawdziwy.
- Jest tak samo prawdziwy, jak ja.

387
00:35:15,200 --> 00:35:20,000
Fotony i pola siłowe, czy krew i ciało,
to to samo, jak długo uczucia są prawdziwe.

388
00:35:20,000 --> 00:35:24,500
Opowiada dowcip - śmieje się pani.
Czy to iluzja? Mówi coś co daje pani do myślenia.

389
00:35:24,600 --> 00:35:28,200
Czy to ważne, jak są
połączone jego molekuły?

390
00:35:28,300 --> 00:35:32,500
Czy nigdy nie wydawało się pani,
że nie chodzi tu o to czy jest prawdziwy?

391
00:35:32,800 --> 00:35:33,800
Co masz na myśli?

392
00:35:33,900 --> 00:35:38,100
Myślę, ze powinna przestać pani
kontrolować każdy aspekt związku.

393
00:35:38,700 --> 00:35:42,700
Miłość rodzi się zarówno z różnic,
jak i z podobieństw...

394
00:35:43,000 --> 00:35:47,600
Z nieznanego, tak samo
jak ze znajomego.

395
00:35:47,700 --> 00:35:53,200
Może po prostu potrzebuję
pewności, że odwzajemni moje uczucie.

396
00:35:53,200 --> 00:35:58,100
Ale czy nie podejmuje się tego
ryzyka przy każdym związku?

397
00:35:58,200 --> 00:36:05,600
Wszystko, co wiem to, że Michael Sullivan
siedział na drzewie i wykrzykiwał pani imię.

398
00:36:05,700 --> 00:36:14,200
- Nigdy nie bałam się ryzyka.
- Więc może następnym razem pozwoli mu pani chrapać?

399
00:36:33,000 --> 00:36:37,300
Gradient neutronowy wzrasta. Trzydzieści
milionów teradżuli, czterdzieści milionów.

400
00:36:37,400 --> 00:36:39,400
- Osłony?
- Trzymają.

401
00:36:39,600 --> 00:36:41,700
Sześćdziesiąt milionów.

402
00:36:41,900 --> 00:36:46,400
/Torres do mostka. Inwertowane pole
/warp się destabilizuje. Tracimy naszą kotwicę.

403
00:36:46,500 --> 00:36:49,600
- Przyjęłam. Kiedy wyjdziemy z fali?
- Przynajmniej pięć minut.

404
00:36:49,700 --> 00:36:55,000
- O cztery za długo.
- Gradient rośnie szybko. 90 milionów!

405
00:36:55,200 --> 00:36:58,800
Stabilizatory padły!

406
00:37:02,500 --> 00:37:04,300
- Silniki manewrowe.
- Bez efektu!

407
00:37:04,300 --> 00:37:07,400
- Osłony zawodzą.
- Jak daleko do granicy?

408
00:37:07,500 --> 00:37:11,000
- Tysiąc kilometrów, ale burza nas ściąga.
- O czym myślisz?

409
00:37:11,400 --> 00:37:14,200
Wiązka z deflektora - może będziemy
mogli przetrzeć drogę przez brzeg fali.

410
00:37:14,300 --> 00:37:17,900
Możliwe, ale musimy przenieść
całą możliwą moc na emitery.

411
00:37:18,000 --> 00:37:20,400
Nie wystarczy, główne
systemy nie działają.

412
00:37:20,600 --> 00:37:25,500
Więc, przenieść moc z systemów pomocniczych
transportery, replikatory, holodeki.

413
00:37:25,700 --> 00:37:29,100
Kapitanie, nie mamy czasu na
przeprowadzenie procedury wyłączenia.

414
00:37:29,200 --> 00:37:33,200
Stracimy większość Fair Haven.

415
00:37:33,300 --> 00:37:38,000
- Wykonać.
- Pęknięcia kadłuba na pokładach sześć i siedem.

416
00:37:38,100 --> 00:37:42,000
- Masz całą moc pomocniczą, Tuvok. Wystarczy?
- Nie.

417
00:37:42,100 --> 00:37:46,600
Wykorzystaj moc z sieci plazmowej,
do ostatniego decywata!

418
00:37:46,700 --> 00:37:50,900
Promień deflektora aktywny.

419
00:37:53,600 --> 00:37:59,400
Zbliżamy się do granicy!
Pięćset kilometrów, czterysta...

420
00:37:59,500 --> 00:38:02,400
- Spada moc deflektora.
- Daj wszystko co mamy...

421
00:38:02,400 --> 00:38:09,700
Podtrzymywanie życia, kontrolę
środowiska, nawet prysznice soniczne!

422
00:38:34,500 --> 00:38:37,300
Nie wygląda to dobrze, Tom.
Przy takim stopniu rozpadu fotonowego

423
00:38:37,500 --> 00:38:40,400
uratujemy pięć,
może dziesięć procent.

424
00:38:40,500 --> 00:38:44,600
- Tyle z irlandzkiego szczęścia.
- Może będzie łatwiej zacząć od początku?

425
00:38:44,700 --> 00:38:47,400
To nie było by to samo.
To jak próbować napisać

426
00:38:47,500 --> 00:38:49,900
od nowa książkę, której jedyny
egzemplarz skasowano.

427
00:38:50,000 --> 00:38:53,800
Wszystkie detale, niuanse - przepadły.

428
00:38:53,900 --> 00:38:56,400
- Dzień dobry, chłopcy.
- Cześć, Seamus.

429
00:38:56,500 --> 00:38:58,600
- Zanosi się na burzę.
- Burzę?

430
00:38:58,800 --> 00:39:04,300
- Z zachodu. Wygląda na dużą.
- Tak, masz rację.

431
00:39:04,500 --> 00:39:06,900
Chyba nie masz szylinga
lub dwóch na zbyciu?

432
00:39:07,000 --> 00:39:12,200
Pogodziłem się z żoną ostatniej
nocy i chcę jej kupić parasol.

433
00:39:12,300 --> 00:39:18,300
Sieć się destabilizuje,
lepiej zaczynajmy naprawy.

434
00:39:18,700 --> 00:39:22,400
Więc co próbujemy ocalić?
Gospodę? Kościół?

435
00:39:22,500 --> 00:39:25,000
Może Maggie O'Halloran?

436
00:39:25,100 --> 00:39:29,400
Powinniśmy z kimś
porozmawiać przed decyzją.

437
00:39:29,500 --> 00:39:32,100
Proszę.

438
00:39:34,800 --> 00:39:40,000
- Fair Haven nie zachowało się za dobrze.
- Przekażę wiadomość załodze.

439
00:39:40,100 --> 00:39:43,500
Z pani pozwoleniem, chciałbym
zrekonstruować program.

440
00:39:43,600 --> 00:39:47,300
- Ile to zajmie?
- Sześć, może siedem tygodni.

441
00:39:47,400 --> 00:39:53,000
Harry mówił, że możemy zachować
około dziesięciu procent istniejących elementów.

442
00:39:53,100 --> 00:39:58,900
Pomyślałem, że może miałaby
pani jakieś sugestie.

443
00:40:14,700 --> 00:40:19,100
Komputer, czy postać z Fair Haven,
Michael Sullivan jest nienaruszona?

444
00:40:19,200 --> 00:40:22,200
/Potwierdzam.

445
00:40:25,100 --> 00:40:28,300
Aktywuj.

446
00:40:28,400 --> 00:40:29,800
Witam.

447
00:40:30,000 --> 00:40:35,300
Zniknęłaś tak nagle, Kathy.
Obudziłem się i cię nie było.

448
00:40:35,400 --> 00:40:39,800
- Musiałam przemyśleć parę spraw.
- Skończyłaś już?

449
00:40:39,900 --> 00:40:41,700
Tak.

450
00:40:45,400 --> 00:40:47,800
Opuszczam Fair Haven.

451
00:40:47,900 --> 00:40:51,400
- Dlaczego?
- Bo tak.

452
00:40:52,300 --> 00:40:58,300
- To nie jest wystarczający powód.
- Sytuacja się skomplikowała.

453
00:40:58,400 --> 00:41:02,100
- Inny mężczyzna?
- Nie.

454
00:41:02,300 --> 00:41:06,700
Twoi przyjaciele mnie nie akceptują?

455
00:41:06,800 --> 00:41:11,000
Uważają, że jesteś czarujący.

456
00:41:11,700 --> 00:41:15,600
Nie jesteś gotowa,
aby osiąść w jednym miejscu?

457
00:41:15,700 --> 00:41:21,000
Jestem gotowa bardziej
niż kiedykolwiek będę.

458
00:41:21,100 --> 00:41:25,400
- Mówisz bez sensu.
- Chyba tak.

459
00:41:28,300 --> 00:41:33,500
Mam przeczucie, że nie
zapomnisz tego tak łatwo.

460
00:41:33,600 --> 00:41:38,200
Fair Haven silnie wpływa na ludzi.

461
00:41:39,500 --> 00:41:46,800
Jest jedna rzecz, którą chcę, abyś wiedziała.
Kocham cię, Kathy.

462
00:41:50,000 --> 00:41:56,200
Może będę przejeżdżała tędy
za sześć, siedem tygodni.

463
00:41:56,500 --> 00:42:00,800
Może zatrzymam się koło pubu.

464
00:42:01,900 --> 00:42:07,000
Zobaczysz, zatrzymasz się na pewno.

465
00:42:17,000 --> 00:42:21,000
Komputer, zakończ program.

466
00:42:28,000 --> 00:42:30,700
Zaczekaj.

467
00:42:33,100 --> 00:42:39,900
- Wprowadź jeszcze jedną modyfikację do postaci.
/- Sprecyzuj.

468
00:42:42,400 --> 00:42:48,200
Zabroń Kathryn Janeway
dalszych zmian programu.

469
00:42:50,700 --> 00:42:54,600
/Modyfikacja zakończona.

470
00:42:55,400 --> 00:42:58,300
Zapisz program.

471
00:43:00,000 --> 00:43:03,000
Tłumaczenie:
Michał Ambroziewicz

472
00:43:03,100 --> 00:43:06,000
Opracowanie napisów:
Piotr Sobolewski i Mariusz Luterek

473
00:43:06,100 --> 00:43:09,000
Korekta techniczna i merytoryczna:
Marek Kowalczyk

474
00:43:09,100 --> 00:43:12,000
Zapraszamy na stronę:
http://napisy.gwflota.com

475
00:43:12,100 --> 00:43:15,000
Dopasowanie do wersji DVDrip:
czapka

476
00:43:15,100 --> 00:43:18,000
Korekta techniczna:
tom2407

