1
00:00:03,500 --> 00:00:05,900
Torres do Voyagera!

2
00:00:06,000 --> 00:00:08,800
- Przyda mi się pomoc!
/- W jakim jesteś stanie?

3
00:00:08,900 --> 00:00:13,600
Lecę do was, ale burza jonowa
przebiła pole deflektora!

4
00:00:13,700 --> 00:00:18,300
Nie panuję nad sterami i mam
wyciek plazmy z lewej gondoli!

5
00:00:18,400 --> 00:00:21,200
/Modyfikujemy wiązkę holowniczą,
/żeby cię wyhamować!

6
00:00:21,400 --> 00:00:25,600
- Przyjęłam!
/- Pola włączone, ląduj!

7
00:00:25,700 --> 00:00:30,900
/Trzymaj się, B'Elanno,
/zatrzęsie tobą!

8
00:00:46,900 --> 00:00:51,100
- Żyjesz?
- Ty mi to powiedz.

9
00:00:55,100 --> 00:01:01,600
- Doznałaś wstrząsu mózgu.
- Najmilsza rzecz dzisiaj...

10
00:01:03,100 --> 00:01:07,100
Gdy wydaję rozkaz, oczekuję
jego wykonania. Miałaś wrócić.

11
00:01:07,200 --> 00:01:09,900
Zamiast tego, goniłaś sondę
w centrum burzy jonowej.

12
00:01:10,000 --> 00:01:12,900
Mamy jedną sondę multiprzestrzenną.
Nie chciałam jej stracić.

13
00:01:13,000 --> 00:01:17,200
Mamy jedną B'Elannę Torres.
Jej też nie chcę stracić.

14
00:01:17,300 --> 00:01:19,900
Zrozumiałam.

15
00:01:20,000 --> 00:01:22,700
Lanna...

16
00:01:23,000 --> 00:01:27,500
- Cieszę się, że wróciłaś cała.
- Nazwała mnie pani "Lanna"?

17
00:01:27,700 --> 00:01:30,400
Chyba tak.

18
00:01:30,700 --> 00:01:37,700
- Moja matka tak do mnie mówiła.
- Więc mam dobre towarzystwo.

19
00:01:46,600 --> 00:01:49,200
Proszę.

20
00:01:51,000 --> 00:01:54,200
- Dobrze się czujesz?
- Bywało gorzej.

21
00:01:54,300 --> 00:01:56,300
To cię pewnie zainteresuje.

22
00:01:56,400 --> 00:01:59,200
Moi przodkowie powiedzieliby,
że wsunięto ci kij w szprychy.

23
00:01:59,400 --> 00:02:02,800
- To wbiło się w twoją lewą gondolę.
- Jakim cudem?

24
00:02:02,900 --> 00:02:07,700
Sądząc po zapisach sensorów,
trafiło cię, gdy wysiadł deflektor.

25
00:02:07,800 --> 00:02:11,800
Ale prawdziwe pytanie to "jakim
cudem znalazło się w tym kwadrancie?"

26
00:02:12,000 --> 00:02:14,800
To znaczy?

27
00:02:15,300 --> 00:02:21,100
- Co?! To klingońskie!
- I stare. Tylko tyle wiemy.

28
00:02:21,200 --> 00:02:26,200
Klingoni widocznie byli tutaj
kilkaset lat przed Gwiezdną Flotą.

29
00:02:26,300 --> 00:02:30,500
To może być najważniejsze znalezisko
w klingońskiej historii.

30
00:02:30,700 --> 00:02:34,400
Przypomnij mi, bym wbiła
tu flagę Imperium.

31
00:02:34,600 --> 00:02:41,000
Prędzej uwierzę, że Borg zasymilował
Drapieżnego Ptaka gdzieś w Alfie.

32
00:02:41,100 --> 00:02:43,500
A to zgubili tutaj,
w drodze do domu.

33
00:02:43,600 --> 00:02:46,400
Być może.

34
00:02:46,900 --> 00:02:51,400
Tak czy tak, to ładna pamiątka.

35
00:03:53,400 --> 00:03:56,400
STAR TREK VOYAGER
S06 E03 - Barge of the Dead

36
00:05:18,200 --> 00:05:22,600
OKRĘT UMARŁYCH

37
00:05:22,700 --> 00:05:27,100
Krwawiło i krzyczało.
Musi być jakieś wyjaśnienie.

38
00:05:27,200 --> 00:05:29,800
Oto ono: uderzyłaś się w głowę
mocniej, niż sądziłaś.

39
00:05:29,900 --> 00:05:34,300
To nie były halucynacje.
Przeprowadź badanie subatomowe.

40
00:05:34,400 --> 00:05:38,500
Ile razy mam to jeszcze robić?
Nic tu nie ma.

41
00:05:38,600 --> 00:05:43,900
- Ani płynów, ani śladów gazowych.
- Może coś na poziomie atomowym.

42
00:05:44,000 --> 00:05:49,200
To kawał metalu. To, co słyszałaś,
mogło nie mieć z nim nic wspólnego.

43
00:05:49,300 --> 00:05:53,300
Może interkom przechwycił jakiś
sygnał z pulsara, albo coś.

44
00:05:53,400 --> 00:05:57,800
- Pulsara mówiącego po klingońsku?
- No dobrze...

45
00:05:57,900 --> 00:06:02,500
Pewnie jest jakieś wyjaśnienie,
ale jest trzecia w nocy.

46
00:06:02,700 --> 00:06:08,200
Oboje jesteśmy zmęczeni, więc wsadźmy
to w pole izolacyjne i zbadajmy rano.

47
00:06:08,300 --> 00:06:14,600
Właśnie tej Córki Imperium szukałem!
Chciałem być pierwszy i pogratulować ci

48
00:06:14,700 --> 00:06:19,500
- odkrycia klingońskiego artefaktu.
- Neelix, uderzyłam w niego promem.

49
00:06:19,500 --> 00:06:23,000
Wielu waszych odkryć
dokonano przypadkiem.

50
00:06:23,100 --> 00:06:29,300
Sarpek Nieustraszony znalazł Nóż
Kiroma, szukając swojego targa.

51
00:06:29,300 --> 00:06:33,100
- Niesamowite. Poszperałem trochę...
- Po co?

52
00:06:33,200 --> 00:06:38,600
- Planuję uroczystość. To jest to?
- Doceniam twój entuzjazm...

53
00:06:38,700 --> 00:06:41,900
Ale jestem tu jedyną Klingonką.
Nie ma sensu robić imprezy.

54
00:06:41,900 --> 00:06:48,000
Bzdura! To jest klingońskie, ale jest
też fragmentem Kwadrantu Alfa.

55
00:06:48,100 --> 00:06:54,600
Symbolem domu Voyagera. To właśnie
warto uczcić, nie jakis stary nóż.

56
00:06:54,700 --> 00:06:58,400
- Ma trochę racji.
- Zreplikowałem już krwawe wino.

57
00:06:58,500 --> 00:07:01,700
Nie zmarnuję czterech beczek.

58
00:07:01,800 --> 00:07:05,100
- Zaczynamy o dziewiętnastej.
- Byłbym zapomniał...

59
00:07:05,200 --> 00:07:10,200
Jako gość honorowy, powinnaś powiedzieć
parę słów w imieniu swojego ludu.

60
00:07:10,300 --> 00:07:16,700
Przed tobą wielki dzień...
Powinnaś przed nim odpocząć.

61
00:07:17,300 --> 00:07:22,300
- Dobra, niech ci będzie.
- Dziękuję.

62
00:07:24,200 --> 00:07:31,100
Nie wolno lekceważyć siły umysłu.
Artefakt to katalizator wyobraźni.

63
00:07:31,500 --> 00:07:36,100
Przypomina ci twoje dziedzictwo
i pogardę wobec samej siebie,

64
00:07:36,200 --> 00:07:39,900
którą czujesz patrząc w lustro
i widząc Klingonkę.

65
00:07:40,000 --> 00:07:44,000
- A kto mówił coś o pogardzie?
- Brzydzisz się być Klingonką.

66
00:07:44,100 --> 00:07:52,000
To żadna tajemnica. To, co zaszło,
to podświadoma manifestacja tych uczuć.

67
00:07:52,300 --> 00:07:59,700
Krew w twoich żyłach i głosy przodków,
to symbole twego dziedzictwa.

68
00:08:00,500 --> 00:08:07,200
A zniknięcie krwi to co? Próba
odrzucenia tej części mnie?

69
00:08:07,400 --> 00:08:08,800
Tak.

70
00:08:08,900 --> 00:08:13,800
Ale jądro tego, kim jesteś, czyli
sam artefakt, pozostał nietknięty.

71
00:08:13,900 --> 00:08:16,700
- A morał tej historii?
- Jest prosty.

72
00:08:16,800 --> 00:08:22,700
Mimo starań, by być kimś innym
w Maquis lub w Gwiezdnej Flocie,

73
00:08:22,700 --> 00:08:27,700
- nadal pozostajesz Klingonką.
- Intrygująca teoria...

74
00:08:27,700 --> 00:08:33,100
Może należy pominąć medytację
i spróbowac czegoś innego.

75
00:08:33,200 --> 00:08:36,600
Mnie to odpowiada.

76
00:08:37,800 --> 00:08:40,200
Może być ciekawie.

77
00:08:40,300 --> 00:08:44,000
Poczuj ciężar miecza.

78
00:08:45,800 --> 00:08:50,800
Opisz pierwszą myśl,
jaka się pojawia.

79
00:08:50,900 --> 00:08:57,200
To toporna broń. Przereklamowana,
jak wszystko, co klingońskie.

80
00:08:57,300 --> 00:09:02,600
Z powodu swojej nienawiści,
nie zauważasz elegancji wykonania/

81
00:09:02,700 --> 00:09:07,100
- Nie nienawidzę Klingonów.
- To broń wojowników.

82
00:09:07,200 --> 00:09:10,600
Precyzyjna i wyważona.

83
00:09:10,700 --> 00:09:13,300
Patrz.

84
00:09:30,400 --> 00:09:35,200
- To ma być terapia?!
- Skamlesz jak Ferengi!

85
00:09:35,300 --> 00:09:40,700
Nie jesteś godna swej krwi!
Prawdziwy Klingon zabiłby mnie!

86
00:09:40,800 --> 00:09:46,000
- Co w ciebie wstąpiło?!
- Koniec ćwiczeń.

87
00:09:46,100 --> 00:09:52,600
Może pani odejść, poruczniku.
I zabrać ze sobą swą hańbę.

88
00:10:05,600 --> 00:10:09,700
"I po kostki stali w krwi".

89
00:10:11,800 --> 00:10:14,400
"Rzekę Skral karmazyn skrył".

90
00:10:14,400 --> 00:10:17,300
Nie widzę sensu w uczeniu się
klingońskich pijackich pieśni.

91
00:10:17,400 --> 00:10:22,500
Tu nie chodzi o picie, Siedem.
Chodzi o uczczenie honoru przodków

92
00:10:22,600 --> 00:10:30,200
i tych, którzy polegli w walce.
Zawołaj "q'pla!, niech żyje Imperium!".

93
00:10:31,000 --> 00:10:33,900
- Może niekoniecznie.
- No dobrze, trochę przesadzam.

94
00:10:34,000 --> 00:10:39,000
- Ale spróbuj wyczuć nastrój.
- Zgoda.

95
00:10:59,000 --> 00:11:01,800
Może gagh?

96
00:11:02,600 --> 00:11:06,400
Powiedział: "zjedz, albo
wcisnę go w twoje zwłoki".

97
00:11:06,500 --> 00:11:10,400
- Bez urazy.
- Oczywiście.

98
00:11:10,500 --> 00:11:14,000
- To replikowane, tak?
- Niestety tak.

99
00:11:14,200 --> 00:11:17,500
A jak sprawiłeś, że się... rusza?

100
00:11:17,600 --> 00:11:22,600
Czynnik kinestetyczny
dodał mu wigoru.

101
00:11:25,500 --> 00:11:28,700
Czy mi się zdaje, czy wszystkim
odbiło na punkcie Klingonów?

102
00:11:28,800 --> 00:11:34,400
- B'Elanno, robią to dla ciebie.
- To słabo mnie znają.

103
00:11:34,500 --> 00:11:39,100
A jeśli się do nich przyłączysz,
to przysięgam...

104
00:11:39,100 --> 00:11:42,000
wyrwę ci język i zrobię
z niego pasek.

105
00:11:42,100 --> 00:11:47,900
- Niewiele w tobie Klingonki.
- Mam karby na czole i zły nastrój.

106
00:11:48,000 --> 00:11:51,000
Tylko tyle.

107
00:11:55,700 --> 00:11:57,800
Podobałoby jej się.

108
00:11:58,000 --> 00:12:00,000
Twojej matce?

109
00:12:00,100 --> 00:12:04,100
Miała obsesję na punkcie
rytuałów i mitów.

110
00:12:04,200 --> 00:12:07,600
Doprowadzała tym mnie
i ojca do szału.

111
00:12:07,700 --> 00:12:10,600
Opowiadałam ci, jak wysłała mnie
do klingońskiego klasztoru?

112
00:12:10,800 --> 00:12:12,800
Żartujesz?!

113
00:12:12,900 --> 00:12:16,700
Gdy rozpadło się ich małżeństwo,
zabrała mnie z federacyjnej szkoły.

114
00:12:16,800 --> 00:12:23,700
- Miałam uczyć się "honoru i dyscypliny".
- Z deszczu pod rynnę...

115
00:12:23,800 --> 00:12:27,700
Codziennie modliła się do Kahlessa,
by prowadził mnie Drogą Wojowników.

116
00:12:27,800 --> 00:12:30,900
Chyba jej nie słuchał.

117
00:12:31,000 --> 00:12:36,300
Panie i panowie! Prosze o uwagę!
Przepraszam, że przerywam zabawę.

118
00:12:36,400 --> 00:12:41,500
Zanim oddam głos naszej Klingonce,
chcę powiedzieć parę słów.

119
00:12:41,600 --> 00:12:45,000
To wielki dzień dla
Imperium Klingonów!

120
00:12:45,100 --> 00:12:52,000
Dzisiaj czcimy ich przodków.
Tych, których chwalebne czyny...

121
00:13:35,600 --> 00:13:38,400
Kapitanie!

122
00:14:11,900 --> 00:14:14,600
- Gdzie ja jestem?
- Milcz!

123
00:14:14,700 --> 00:14:18,600
Martwi nie zadają pytań.

124
00:14:28,800 --> 00:14:31,900
Komputer, zakończ program.

125
00:14:33,000 --> 00:14:36,200
Zostawcie mnie!

126
00:14:40,500 --> 00:14:43,400
Zaraz!
Zaraz!

127
00:14:53,700 --> 00:14:57,300
Nie przyjmuje znaku...

128
00:14:57,400 --> 00:15:00,800
Co tu się dzieje?!

129
00:15:05,400 --> 00:15:07,800
Gdzie ja jestem?

130
00:15:07,900 --> 00:15:12,100
Powinnaś wiedzieć, jesteś
w końcu pół-Klingonką.

131
00:15:12,500 --> 00:15:15,500
Oświeć mnie.

132
00:15:16,300 --> 00:15:19,700
To Okręt Umarłych.

133
00:15:19,900 --> 00:15:25,000
- Przewozi pohańbione dusze do gre'thor.
- Klingońskie piekło to mit!

134
00:15:25,100 --> 00:15:30,100
Też tak myślałem...
"To tylko głupi przesąd"...

135
00:15:30,200 --> 00:15:33,800
Ależ się zdziwiłem...

136
00:15:35,400 --> 00:15:38,000
Przecież byłam na swoim okręcie,
razem z moją załogą!

137
00:15:38,100 --> 00:15:42,800
To był naj.
"Sen przed śmiercią".

138
00:15:43,500 --> 00:15:51,200
Nie mogąc zaakceptować śmierci,
tworzymy iluzję życia, w której tkwimy.

139
00:15:55,200 --> 00:16:00,600
- On zabił moich przyjaciół.
- Zabił iluzję.

140
00:16:03,300 --> 00:16:06,800
Zabrał cię z niej.

141
00:16:08,400 --> 00:16:12,300
Tu jest twoje miejsce.

142
00:16:19,700 --> 00:16:23,600
- Co to?
- To kos'karii.

143
00:16:24,400 --> 00:16:29,000
Chcą cię zwabić!
Nie słuchaj ich!

144
00:16:30,500 --> 00:16:33,900
/- B'Elanno, jesteś tam?!
/- Poruczniku, słyszy mnie pani?!

145
00:16:34,000 --> 00:16:36,200
/- Pomóż nam cię znaleźć!
- Tom?!

146
00:16:36,300 --> 00:16:41,700
- Chakotay?!
- To nie są twoi przyjaciele!

147
00:16:57,300 --> 00:17:01,800
Są tu rzeczy gorsze od śmierci.

148
00:17:02,000 --> 00:17:04,400
Ty...

149
00:17:14,000 --> 00:17:21,500
- Więc to jest to niepokorne dziecko?
- Jej twarz nie przyjmuje znaku.

150
00:17:23,600 --> 00:17:27,400
B'Elanno, córko Miral...

151
00:17:29,000 --> 00:17:32,600
- Nie nadszedł jeszcze twój czas.
- Skąd znasz moje imię?

152
00:17:32,600 --> 00:17:39,400
Bywałaś już blisko tego okrętu.
Pamiętam ten pierwszy raz.

153
00:17:39,700 --> 00:17:44,700
Byłaś dzieckiem, matka wzięła cię
nad Morze Gatan.

154
00:17:44,800 --> 00:17:49,900
- Byłaś ciekawska, a woda głęboka.
- Wpadłam do niej.

155
00:17:49,900 --> 00:17:54,500
- Prawie utonęłam.
- Matka cię uratowała...

156
00:17:54,500 --> 00:17:59,300
- Potem opowiedziała ci o mnie.
- Więc ty niby jesteś Kortar?

157
00:17:59,400 --> 00:18:05,500
- Ach, pamiętasz mnie...
- Pamiętam mit o Kortarze.

158
00:18:06,000 --> 00:18:09,600
Pierwszy Klingon. Zabił bogów,
którzy go stworzyli.

159
00:18:09,700 --> 00:18:16,400
I zostałem ukarany. Przewożę
dusze pohańbionych do gre'thor.

160
00:18:20,300 --> 00:18:25,500
Wierzyłam w ciebie, gdy byłam
dzieckiem. Teraz nie wierzę.

161
00:18:25,600 --> 00:18:31,100
Gdybyś nie wierzyła,
nie byłoby cię tutaj.

162
00:18:34,700 --> 00:18:38,300
Głupia dziewczyno...

163
00:18:39,100 --> 00:18:44,300
Nie możesz mnie zranić.
Ja już nie żyję.

164
00:18:56,500 --> 00:18:58,500
Co się dzieje?

165
00:18:58,600 --> 00:19:04,500
Przybywa dusza kolejnego,
pohańbionego wojownika.

166
00:19:14,800 --> 00:19:17,300
Mamo...

167
00:19:21,200 --> 00:19:25,300
Wszystko w porządku.
Jest pani bezpieczna.

168
00:19:28,500 --> 00:19:30,500
Twój transporter dryfował,

169
00:19:30,600 --> 00:19:33,700
znaleźliśmy cię w burzy jonowej.
Prom stracił podtrzymanie życia.

170
00:19:33,900 --> 00:19:38,200
Dotarliśmy w ostatniej chwili.

171
00:19:39,400 --> 00:19:42,500
Przecież przeleciałam przez burzę.

172
00:19:42,600 --> 00:19:46,200
Pamiętam, że rozbiłam się w hangarze.

173
00:19:46,200 --> 00:19:50,500
Gdy doholowaliśmy prom na okręt,
była pani w stanie śpiączki.

174
00:19:50,700 --> 00:19:54,000
Niemal umarłaś.

175
00:19:55,800 --> 00:20:00,800
- A klingoński artefakt?
- Artefakt?

176
00:20:03,100 --> 00:20:05,900
Moja dłoń.

177
00:20:08,600 --> 00:20:14,800
Mocno pani oberwała.
Bardziej, niż się pani należało.

178
00:20:32,900 --> 00:20:35,400
Proszę.

179
00:20:38,500 --> 00:20:40,600
Jak się czujesz?

180
00:20:40,800 --> 00:20:44,900
- Zdezorientowana.
- Chcesz o tym porozmawiać?

181
00:20:45,000 --> 00:20:48,400
Tak...
I nie...

182
00:20:50,900 --> 00:20:53,100
Zawołaj mnie, gdy się zdecydujesz.

183
00:20:53,200 --> 00:20:59,500
Nie wiem, jak to powiedzieć,
by nie wyjść na wariatkę.

184
00:21:02,600 --> 00:21:05,400
Spróbuj.

185
00:21:08,700 --> 00:21:11,800
Wierzysz w życie po śmierci?

186
00:21:11,900 --> 00:21:17,900
Wierzę, że nie wszystko we wszechświecie
da się zbadać.

187
00:21:18,000 --> 00:21:20,700
Co tam się stało?

188
00:21:20,800 --> 00:21:26,700
Chyba... umarłam...
I trafiłam na Okręt Umarłych.

189
00:21:28,000 --> 00:21:33,500
- W klingońskich zaświatach.
- Klingońskie mity znasz od dziecka.

190
00:21:33,600 --> 00:21:38,300
Nic dziwnego, że doznałaś takich
wizji, gdy byłaś nieprzytomna.

191
00:21:38,400 --> 00:21:42,300
Widziałam moją matkę.

192
00:21:42,300 --> 00:21:46,900
Jeśli to było prawdziwe,
to ona nie żyje.

193
00:21:47,000 --> 00:21:52,400
Twoja matka, Okręt Umarłych...
To tylko symbole.

194
00:21:52,400 --> 00:21:55,900
- Twoja podświadomość się odzywa.
- I co niby mówi?!

195
00:21:55,900 --> 00:21:58,200
Że moja matka idzie do piekła?

196
00:21:58,300 --> 00:22:04,300
Musisz przemyśleć tę wizję,
zrozumieć symbole i ich znaczenie.

197
00:22:04,400 --> 00:22:07,500
A jeśli nie ma czego rozumieć?

198
00:22:07,600 --> 00:22:10,500
Co, jeśli życie pozagrobowe istnieje?

199
00:22:10,600 --> 00:22:17,200
Jestem inżynierem. Całe życie
siedzę w nauce i schematach.

200
00:22:17,900 --> 00:22:23,800
Ale może nadszedł czas,
by poszukać czegoś więcej?

201
00:22:24,000 --> 00:22:31,800
Mój dziadek uważał, że może zamieniać
się w wilka i badać świat duchowy.

202
00:22:32,500 --> 00:22:37,900
Dla niego, było to prawdziwe,
tak jak twoje doświadczenie dla ciebie.

203
00:22:38,000 --> 00:22:44,200
Jednak nie rosła mu sierść
i nie chodził na czworaka.

204
00:22:51,500 --> 00:22:57,800
Ostatnio dużo myślałam o matce.
Minęła ważna rocznica.

205
00:22:58,200 --> 00:23:04,000
Od naszej ostatniej rozmowy
minęło dziesięć lat.

206
00:23:05,500 --> 00:23:08,800
Ale to było takie rzeczywiste...

207
00:23:08,900 --> 00:23:12,600
Czułam smak krwi w powietrzu...

208
00:23:12,700 --> 00:23:16,000
Czułam powiew wiatru...

209
00:23:16,200 --> 00:23:22,000
Od kołysania się łodzi
robiło mi się niedobrze...

210
00:23:31,000 --> 00:23:34,400
- Cześć.
- Cześć.

211
00:23:35,300 --> 00:23:40,900
- Co czytasz?
- Paq'batlh, święty klingoński zwój.

212
00:23:40,900 --> 00:23:44,000
Znalazłaś coś?

213
00:23:44,100 --> 00:23:47,700
- Wolisz nie wiedzieć.
- Daj spokój, nie może być tak źle.

214
00:23:47,700 --> 00:23:50,000
Źle?

215
00:23:50,900 --> 00:23:57,500
Moja matka jest w drodze
do gre'thor, bo ją tam wysłałam.

216
00:23:57,600 --> 00:24:00,300
To znaczy?

217
00:24:00,500 --> 00:24:05,500
Grzechy Dziecka...
Ukarano ją za moją hańbę.

218
00:24:05,600 --> 00:24:10,600
Odwróciłam się od tego,
co klingońskie, a ona za to płaci.

219
00:24:10,600 --> 00:24:14,400
Nie wiesz nawet, czy ona nie żyje!

220
00:24:14,500 --> 00:24:18,600
A już na pewno nie możesz winić się
za jej los w zaświatach?

221
00:24:18,600 --> 00:24:23,000
Popatrz na to.
To Jedenasta Księga Klaveka.

222
00:24:23,100 --> 00:24:28,800
Kahless powrócił do życia, wciąż
nosząc ranę, zadaną w zaświatach.

223
00:24:28,900 --> 00:24:33,500
To nie był sen.
Ja przeżyłam to samo.

224
00:24:33,700 --> 00:24:40,200
Kahless był tam, by zabrać brata
z Okrętu i wysłać go do Sto-Vo-Kor.

225
00:24:40,300 --> 00:24:45,300
- Dobrze...
- Nie rozumiesz? Mogę ją uratować!

226
00:24:45,300 --> 00:24:52,100
Muszę przejąć jej hańbę,
nim przejdzie przez bramę gre'thor.

227
00:24:53,200 --> 00:24:55,600
Muszę tam wrócić.

228
00:24:55,800 --> 00:24:59,000
Zaraz, co to znaczy "wrócić"?

229
00:24:59,100 --> 00:25:03,800
Ona nie może cierpieć za moje grzechy.

230
00:25:03,900 --> 00:25:06,000
To jedyny sposób.

231
00:25:06,100 --> 00:25:11,000
B'Elanno, szanuję twoje wierzenia...

232
00:25:11,200 --> 00:25:17,100
- Ale to, co mówisz, przeraża mnie.
- Mnie też.

233
00:25:18,600 --> 00:25:22,300
To kontrolowany zabieg,
będę pod ciągłą opieką.

234
00:25:22,400 --> 00:25:26,800
Doktor zgodził się pomóc. Może
odtworzyć warunki burzy jonowej.

235
00:25:26,800 --> 00:25:32,000
- Ale pani musi wydać pozwolenie.
- Nie przekonałaś mnie.

236
00:25:32,100 --> 00:25:35,100
Nie mogę postępować zgodnie
ze swoimi wierzeniami?

237
00:25:35,200 --> 00:25:38,300
Nie róbmy z tego debaty nad
wolnością wyznania.

238
00:25:38,400 --> 00:25:41,000
Ale o to właśnie chodzi.

239
00:25:41,100 --> 00:25:44,800
Na tym okręcie są pewne granice
praktyk religijnych.

240
00:25:44,900 --> 00:25:50,200
Jeśli religia kazałaby ci złożyć ofiarę
z dziecka, też bym nie pozwoliła.

241
00:25:50,300 --> 00:25:52,500
To absurdalny przykład.

242
00:25:52,600 --> 00:25:57,000
Chcesz symulować śmierć kliniczną,
by wrócić na Okręt Śmierci.

243
00:25:57,200 --> 00:26:00,500
I to niby ja mówię o absurdach?

244
00:26:00,600 --> 00:26:04,500
- Nie pozwolę ci ryzykować.
- Kapitanie, proszę!

245
00:26:04,500 --> 00:26:07,100
Odmawiam.

246
00:26:07,600 --> 00:26:14,400
Moje życie to jedno, ale jeśli
sprowadziłam klątwę na moją matkę...

247
00:26:14,400 --> 00:26:19,100
Rozumiem, do czego dążysz.
Ale to przeżycie nie było prawdziwe!

248
00:26:19,200 --> 00:26:24,100
Może dla pani nie,
ale dla mnie było!

249
00:26:28,300 --> 00:26:33,600
To przeżycie odmieniło mnie
i nie mogę tego zignorować.

250
00:26:33,700 --> 00:26:37,700
Muszę stawić temu czoło.

251
00:26:38,400 --> 00:26:41,300
Przykro mi.

252
00:26:42,800 --> 00:26:45,200
- Jest pani taka, jak ona.
- Poruczniku?

253
00:26:45,400 --> 00:26:47,700
Jak moja matka.

254
00:26:47,800 --> 00:26:53,800
Jest pani zapatrzona w zasady Floty,
jak ona w klingońską tradycję.

255
00:26:53,900 --> 00:27:00,700
Nieraz się nie zgadzamy, ale pomogła
mi pani zostać dobrym oficerem.

256
00:27:00,800 --> 00:27:03,200
Chcę wierzyć, że jest pani dumna
z moich osiągnięć.

257
00:27:03,300 --> 00:27:05,900
Jestem.

258
00:27:06,400 --> 00:27:11,400
Mojej matce nie dałam
do tego okazji.

259
00:27:11,900 --> 00:27:17,500
Chcę, by poznała mnie tak,
jak zna mnie pani.

260
00:27:20,900 --> 00:27:27,000
Nie chcę, by umarła w przeświadczeniu,
że ją zawiodłam.

261
00:27:27,100 --> 00:27:30,800
Musi mi pani pozwolić...

262
00:27:33,100 --> 00:27:35,800
Nie wierzę, że kapitan się
na to zgodziła.

263
00:27:35,800 --> 00:27:40,300
Zapadasz w śpiączkę i po chwili jesteś
nawróconą Klingonką? Nie rozumiem tego.

264
00:27:40,400 --> 00:27:43,800
Ja chyba też nie.
Po prostu muszę to zrobić.

265
00:27:43,900 --> 00:27:49,100
Musi być łatwiejszy sposób na duchowe
odnowienie. Idź do kościoła, albo coś!

266
00:27:49,100 --> 00:27:51,100
To nie wystarczy.

267
00:27:51,200 --> 00:27:55,000
Przeczytam te zwoje, nauczę się
klingońskiego! Znajdziemy sposób!

268
00:27:55,100 --> 00:27:57,300
Razem.

269
00:27:57,400 --> 00:28:00,600
Następnym razem.

270
00:28:01,000 --> 00:28:04,300
Mam nadzieję, że będzie następny raz...

271
00:28:04,400 --> 00:28:07,000
Będzie.

272
00:28:09,500 --> 00:28:10,700
Raport.

273
00:28:10,800 --> 00:28:17,200
Przebadałem zapisy sensorów z promu.
Mogę odtworzyć tamte warunki.

274
00:28:17,300 --> 00:28:19,200
Świetnie.

275
00:28:19,300 --> 00:28:23,500
- B'Elanna?
- Jestem gotowa.

276
00:28:25,700 --> 00:28:29,200
Uważaj na siebie.

277
00:28:35,600 --> 00:28:38,600
Masz godzinę na załatwienie
swoich spraw.

278
00:28:38,700 --> 00:28:44,400
W razie kłopotów, reanimujemy cię,
zrozumiano?

279
00:28:52,300 --> 00:28:56,800
Komputer, ustaw pole izolacyjne
wokół stanowiska chirurgicznego.

280
00:28:56,800 --> 00:29:02,100
Zmniejsz ilość tlenu wewnątrz pola
o dwadzieścia siedem procent.

281
00:29:02,100 --> 00:29:09,400
Zjonizuj atmosferę do pięciu tysięcy
cząstek na metr sześciennych.

282
00:29:09,800 --> 00:29:12,100
Straciła przytomność.

283
00:29:12,100 --> 00:29:15,900
Aktywność nerwowa spadła do
osiemdziesięciu siedmiu procent.

284
00:29:16,000 --> 00:29:20,200
Sześćdziesiąt dwa procent...

285
00:29:20,700 --> 00:29:25,100
- Zapaść czynności synaptycznych.
- Kompensuję.

286
00:29:25,200 --> 00:29:28,100
- Aktywność nerwowa nominalna.
- Ona nie oddycha.

287
00:29:28,200 --> 00:29:36,200
Nadal żyje. Płuca pobierają tylko tyle
tlenu, by utrzymać mózg przy życiu.

288
00:29:39,000 --> 00:29:42,300
Q'pla, B'Elanno.

289
00:31:01,100 --> 00:31:04,600
- Mamo...
- Odejdź!

290
00:31:05,500 --> 00:31:10,300
Jesteś złudzeniem! Kos'karii,
które chce mnie zwieść!

291
00:31:10,500 --> 00:31:13,900
Mamo, to ja!
To ja.

292
00:31:15,200 --> 00:31:17,900
B'Elanna?

293
00:31:21,200 --> 00:31:23,700
Więc i ty nie żyjesz...

294
00:31:23,800 --> 00:31:28,800
- Przybyłam przejąć twoją hańbę.
- Nie wierzysz w Sto-Vo-Kor!

295
00:31:29,200 --> 00:31:32,700
Od naszego ostatniego spotkania
sporo się zmieniło.

296
00:31:32,800 --> 00:31:37,100
- Ja się zmieniłam.
- Ale za mało.

297
00:31:37,300 --> 00:31:42,500
To ty sprowadziłaś na mnie przekleństwo.

298
00:31:44,500 --> 00:31:47,600
Gdybyś nie nalegała,
bym była wojownikiem...

299
00:31:47,800 --> 00:31:51,000
Starałam się prowadzić
cię drogą Klingonów.

300
00:31:51,100 --> 00:31:55,800
- Starałaś się za bardzo.
- Gdybyś mnie wtedy słuchała,

301
00:31:55,900 --> 00:32:00,800
nie trafiłybyśmy na Okręt Umarłych.
Zawsze uciekałaś...

302
00:32:00,900 --> 00:32:06,500
Ty mnie odstraszałaś!
Tak jak i mojego ojca!

303
00:32:07,600 --> 00:32:10,500
Opuścił nas.

304
00:32:10,800 --> 00:32:14,700
Sprawiłaś, że nie mógł znieść
tego, co klingońskie.

305
00:32:14,800 --> 00:32:17,200
Mnie też.

306
00:32:17,300 --> 00:32:21,000
Chciałam dać ci honor!

307
00:32:21,600 --> 00:32:27,500
Gdybyś to zrozumiała,
nie płynęłabym do gre'thor.

308
00:32:31,800 --> 00:32:39,300
Jesteśmy na Okręcie Umarłych,
a kłócimy się jak dziesięć lat temu...

309
00:32:42,200 --> 00:32:47,600
Jeśli cię zhańbiłam,
to szczerze tego żałuję.

310
00:32:47,700 --> 00:32:53,500
Nie, masz w sobie zbyt wiele gniewu,
by rzeczywiście żałować.

311
00:32:53,500 --> 00:32:56,200
Nie mamy na to czasu,
musimy dokonać Podmiany.

312
00:32:56,300 --> 00:33:00,400
Tak chcesz przejąć moją hańbę?
Zajmując moje miejsce?

313
00:33:00,500 --> 00:33:05,300
Nie martw się. Nie zamierzam
dotrzeć do gre'thor.

314
00:33:05,400 --> 00:33:11,300
Musimy przejść rytuał,
nim moja załoga mnie ożywi.

315
00:33:11,900 --> 00:33:16,400
Mogłam się domyślić...
Wybrałaś łatwą drogę...

316
00:33:16,500 --> 00:33:21,300
O czym ty mówisz?!
Wiesz, ile ryzykuję, by cię ocalić?!

317
00:33:21,400 --> 00:33:25,600
I nadal nie rozumiesz, co to
znaczy być Klingonką.

318
00:33:25,800 --> 00:33:30,500
Wolę być przeklętą, z tą resztką honoru,
którą mi zostawiłaś,

319
00:33:30,600 --> 00:33:36,500
niż dostać się do Sto-Vo-Kor
przy pomocy oszustwa.

320
00:33:42,400 --> 00:33:45,700
Tam jest. Brać je.

321
00:33:49,200 --> 00:33:52,400
Niepokorne dziecko powróciło...

322
00:33:52,500 --> 00:33:56,200
Chcę zająć miejsce mojej matki.

323
00:33:56,400 --> 00:33:59,000
- Chcesz przejąć jej hańbę?
- Tak!

324
00:33:59,000 --> 00:34:02,800
- Umrzesz za nią?
- Tak, wypuść ją do Sto-Vo-Kor.

325
00:34:02,900 --> 00:34:05,000
- Nie!
- Ucisz ją!

326
00:34:05,100 --> 00:34:08,200
- Zamilcz!
- Decyzja nie należy do ciebie!

327
00:34:08,300 --> 00:34:10,600
Ma prawo odzyskać twój honor.

328
00:34:10,800 --> 00:34:15,600
Gdy dotrzemy do gret'hor i przekroczysz
jego bramy, wypuszczę ją.

329
00:34:15,800 --> 00:34:19,200
Nie, zrób to teraz!

330
00:34:19,800 --> 00:34:25,800
Jesteś niecierpliwa.
Czas w świecie żywych umyka...

331
00:34:26,200 --> 00:34:30,600
Boisz się, że twoi przyjaciele ożywią cię,
zanim wykonasz zadanie.

332
00:34:30,700 --> 00:34:36,300
Naprawdę sądziłaś, że tak łatwo
mnie oszukać?

333
00:34:38,500 --> 00:34:43,400
Umrę za nią.
Bez sztuczek i oszustw.

334
00:34:44,300 --> 00:34:48,400
Zajmę jej miejsce z honorem.

335
00:34:48,900 --> 00:34:50,900
Jak Klingonka.

336
00:34:51,000 --> 00:34:55,900
Jeśli tak zrobisz, twoi przyjaciele
nie ocalą cię.

337
00:34:56,000 --> 00:34:58,700
Nie! Zabraniam ci!

338
00:34:58,900 --> 00:35:01,600
Rozumiem.

339
00:35:11,700 --> 00:35:14,900
Nie jesteś już pohańbiona.
Sto-Vo-Kor czeka na ciebie.

340
00:35:15,000 --> 00:35:21,300
- Nie porzucę mojej córki!
- Dokonała wyboru. Odejdź!

341
00:35:31,700 --> 00:35:36,500
Córko Miral, oto twoje przeznaczenie.

342
00:36:06,300 --> 00:36:10,800
- Wzorce nerwowe się załamują!
- Rozpoczynam reanimację!

343
00:36:10,900 --> 00:36:15,000
Usunąć zjonizowane cząstki!

344
00:36:30,600 --> 00:36:32,900
Dwadzieścia miligramów kordrazyny!

345
00:36:33,000 --> 00:36:36,500
Wyłączam pole siłowe.

346
00:37:03,500 --> 00:37:06,900
Witamy w gre'thor.

347
00:37:13,800 --> 00:37:16,000
- To nie jest gre'thor.
- Zapewniam cię, że jest.

348
00:37:16,100 --> 00:37:19,800
Masz przecież znamię.

349
00:37:19,800 --> 00:37:24,500
- To jakis żart?
- Nie ma się z czego śmiać.

350
00:37:24,600 --> 00:37:28,800
Znasz już pana Neelixa?
Ambasador, witający niedawno zmarłych.

351
00:37:28,900 --> 00:37:32,300
Pytania, komentarze, sugestie...
On się tym zajmuje.

352
00:37:32,400 --> 00:37:35,400
Proszę za mną.

353
00:37:36,400 --> 00:37:43,100
Jutro wykonam arię z "Fausta".
Holodek drugi, proszę wpaść.

354
00:37:44,000 --> 00:37:48,200
Piętnaście pokładów, komputery
z obwodami biologicznymi,

355
00:37:48,300 --> 00:37:52,700
maksymalna prędkość to warp 9,975,
ale nigdzie się nie wybieramy.

356
00:37:52,700 --> 00:37:56,100
- A gdzie fek'lhr? Albo Grota Rozpaczy?
- Nie są potrzebne.

357
00:37:56,200 --> 00:38:02,400
- Voyagera nie uważam za piekło!
- Na pewno? A byłaś tu szczęśliwa?

358
00:38:02,500 --> 00:38:10,600
Skoro pół wieku tutaj miało być trudne,
zobaczymy, co powiesz na wieczność.

359
00:38:17,400 --> 00:38:24,200
To wielki dzień dla B'Elanny Torres!
Dzisiaj składamy hołd jej pohańbieniu!

360
00:38:24,200 --> 00:38:27,300
- Nie reaguje na kordrazynę.
- Aktywność nerwowa...

361
00:38:27,400 --> 00:38:30,100
Czterdzieści osiem procent...
Trzydzieści siedem...

362
00:38:30,200 --> 00:38:33,600
- Tracimy ją.
- Trzeba ustabilizować czynności synaptyczne.

363
00:38:33,700 --> 00:38:36,300
Dokonam bezpośredniego
resekwencjonowania nerwowego.

364
00:38:36,500 --> 00:38:42,700
Jej czyny doprowadziły ją do gre'thor.
Bez odwagi, bez chwały, bez czegoś,

365
00:38:42,800 --> 00:38:47,600
- co warto utrwalić w pieśni i opowieści.
- A winić możesz tylko siebie.

366
00:38:47,700 --> 00:38:52,900
Trzymałas nas na dystans, nawet
Toma, którego ponoć kochasz.

367
00:38:53,000 --> 00:38:56,400
Oferowałam pomoc w poprawie
wydajności, ale odrzuciłaś ją.

368
00:38:56,500 --> 00:39:00,200
- Jesteś uparta.
- To ma po matce, razem z czołem.

369
00:39:00,400 --> 00:39:04,700
- Jak ci się podobaja zaświaty?
- Inaczej je sobie wyobrażałam.

370
00:39:04,800 --> 00:39:08,800
Czy rozumiesz wszystkie symbole?
Szukasz ich znaczenia w podświadomości?

371
00:39:08,900 --> 00:39:13,200
Poruczniku Torres!
Broń się!

372
00:39:20,700 --> 00:39:23,400
Kapitanie?

373
00:39:25,800 --> 00:39:30,000
Czemu wciąż tu jesteś?
Uwolniłam cię!

374
00:39:30,100 --> 00:39:32,400
Nie uwolnisz mnie, póki
nie uwolnisz siebie samej.

375
00:39:32,400 --> 00:39:35,600
- Nie rozumiem!
- Jak zwykle.

376
00:39:35,800 --> 00:39:39,700
Zrobiłam wszystko zgodnie z rytuałem.
Wróciłam po ciebie...

377
00:39:39,800 --> 00:39:44,700
- Rytuał jest bez znaczenia.
- Bez znaczenia?!

378
00:39:44,700 --> 00:39:50,500
- Umarłam za ciebie!
- Nie, nie nadszedł twój czas.

379
00:39:50,600 --> 00:39:54,700
- Wciąż nie rozumiesz...
- To mi wyjaśnij!

380
00:39:54,900 --> 00:39:57,400
Odmawiam.

381
00:39:57,500 --> 00:40:00,700
- Czego chcesz?!
- Kogo pytasz?!

382
00:40:00,800 --> 00:40:06,500
Ciebie! Kahlessa! Wróżek! Każdego,
kto powie mi, co mam zrobić!

383
00:40:06,800 --> 00:40:12,000
Tylko ty znasz odpowiedź na to pytanie.

384
00:40:13,000 --> 00:40:16,500
Wybierz życie, Lanna.

385
00:40:21,200 --> 00:40:25,600
- Aktywność dwadzieścia trzy procent!
- Rozpocząć stymulację korową.

386
00:40:25,700 --> 00:40:28,600
Impuls pięćdziesiąt milidżuli.

387
00:40:28,700 --> 00:40:32,600
- Brak efektu.
- Siedemdziesiąt milidżuli.

388
00:40:32,700 --> 00:40:36,100
Dalej, B'Elanno...

389
00:40:44,800 --> 00:40:47,500
Broń się!

390
00:40:48,500 --> 00:40:53,100
Mam walczyć?
Być dobrą Klingonką?

391
00:40:54,800 --> 00:40:56,900
O to chodzi?!

392
00:40:57,000 --> 00:41:00,000
Pozwoliłaś, by pochłonął cię twój gniew.
Teraz pochłania nas.

393
00:41:00,100 --> 00:41:03,100
- Przeklęła nas wszystkich.
- Nieszczęścia chodzą parami...

394
00:41:03,200 --> 00:41:07,200
- Zostawcie mnie!
- Albo co? Zabijesz nas?

395
00:41:07,300 --> 00:41:11,300
Powiedzcie, kim mam być!

396
00:41:11,500 --> 00:41:16,000
Dobrym oficerem Floty?
Dobrym Maquis?

397
00:41:16,200 --> 00:41:19,500
Kochanką?
Córką?

398
00:41:20,200 --> 00:41:23,000
Powiedzcie, czego ode mnie chcecie!

399
00:41:23,100 --> 00:41:27,400
- Niczego nie chcemy od ciebie.
- Chcemy ciebie.

400
00:41:27,500 --> 00:41:32,700
- Nie jesteśmy twoimi wrogami.
- Broń się!

401
00:41:32,800 --> 00:41:38,200
Nie wiem jak...
Jestem zmęczona tą walką!

402
00:41:38,800 --> 00:41:41,400
Wiemy.

403
00:42:02,200 --> 00:42:06,800
To pierwszy krok twojej podróży.

404
00:42:06,800 --> 00:42:11,900
- A co z tobą?
- Jeszcze się zobaczymy.

405
00:42:12,000 --> 00:42:17,100
- W Sto-Vo-Kor?
- Tak, w Sto-Vo-Kor.

406
00:42:18,000 --> 00:42:22,100
A może, gdy wrócisz do domu.

407
00:42:27,800 --> 00:42:30,100
Mamo?

408
00:42:43,500 --> 00:42:46,200
Żyję...

409
00:42:51,500 --> 00:42:55,000
Witaj z powrotem.

410
00:43:00,000 --> 00:43:04,000
Tłumaczenie i opracowanie napisów:
Piotr Pajerski

411
00:43:04,100 --> 00:43:07,000
Zapraszamy na stronę:
http://napisy.gwflota.com

412
00:43:07,100 --> 00:43:10,000
Dopasowanie do wersji DVDrip:
czapka

413
00:43:10,100 --> 00:43:13,000
Korekta techniczna:
tom2407

