1
00:00:09,000 --> 00:00:10,100
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.

2
00:00:10,200 --> 00:00:13,200
- Raport zapotrzebowania na ten tydzień.
- Dziękuję.

3
00:00:13,300 --> 00:00:16,300
- Co pani wie o Murze Chińskim?
- Przepraszam?

4
00:00:16,500 --> 00:00:19,500
Wielki Mur Chiński, na Ziemi.
Kto go zbudował?

5
00:00:19,600 --> 00:00:22,600
- Chińczycy.
- Po co?

6
00:00:22,800 --> 00:00:25,800
A po co buduje się mury? Żeby się
od kogoś odgrodzić. Pokład jeden.

7
00:00:25,900 --> 00:00:27,900
Zbudował go dokładnie
pierwszy cesarz dynastii Q'in,

8
00:00:28,000 --> 00:00:31,100
który połączył końce muru
budowane przez poprzednią dynastię.

9
00:00:31,200 --> 00:00:34,200
Zrobił to, by powstrzymać
ekspansję koczowników z północy.

10
00:00:34,300 --> 00:00:36,300
- Jak duży on jest?
- Coś czuję, że ty mi to powiesz.

11
00:00:36,400 --> 00:00:39,500
Dwa tysiące czterysta kilometrów,
średnia grubość 3,8 metra.

12
00:00:39,500 --> 00:00:45,800
Do dwudziestego drugiego wieku, był
to jedyny obiekt widoczny z orbity.

13
00:00:45,800 --> 00:00:52,000
Imponujące, Neelix! Nie wiedziałam,
że wiesz tak dużo o mojej rodzinnej planecie.

14
00:00:52,100 --> 00:00:54,100
- Status?
- Kierujemy się na gromadę Y.

15
00:00:54,200 --> 00:00:57,300
- Dolecimy tam za trzy dni.
- To trochę czasu na odpoczynek. Kontynuować.

16
00:00:57,400 --> 00:00:59,400
Skąd to nagłe zainteresowanie
Wielkim Murem?

17
00:00:59,500 --> 00:01:05,600
Uczyłem się o rozwoju ludzkości. Razem z
panem Parisem wymienialiśmy informacje.

18
00:01:05,700 --> 00:01:07,900
Już całkiem nieźle orientuje się
w talaksiańskiej geografii.

19
00:01:07,900 --> 00:01:11,900
Dobrze, małe pytanko.
A co wiesz o Millennium Gate?

20
00:01:12,000 --> 00:01:18,200
Millennium Gate - zbudowana w
dwudziestym pierwszym wieku w USA.

21
00:01:18,300 --> 00:01:22,500
Kolejny obiekt widoczny z orbity.
3,2 kilometra przy podstawie.

22
00:01:22,500 --> 00:01:29,800
Kilometr wysokości. Pokryta odblaskowymi
panelami słonecznymi. Wewnętrzny ekosystem.

23
00:01:29,900 --> 00:01:36,100
Była modelem dla pierwszej koloni na Marsie.
Wiesz, że zbudował ją jeden z moich przodków?

24
00:01:36,200 --> 00:01:41,300
- Naprawdę?
- Nie fizycznie, ale słowami i odwagą.

25
00:01:41,400 --> 00:01:43,400
Shannon O'Donnell,
jedna z pierwszych astronautek.

26
00:01:43,600 --> 00:01:47,600
- Była siła sprawczą projektu.
- To powód do dumy.

27
00:01:47,700 --> 00:01:50,800
Zawsze opowiadano mi historie o niej.

28
00:01:50,900 --> 00:01:54,900
"Pierwsza z długiej linii
odkrywców rodu Janeway".

29
00:01:55,000 --> 00:02:00,200
Proszę powiedzieć mi coś więcej.
Coś, czym pan Paris się udławi.

30
00:02:00,300 --> 00:02:02,300
- Gdzie zacząć?
- Millennium Gate.

31
00:02:02,400 --> 00:02:06,500
- Jak wplątała się w całą sprawę?
- Była wtedy jeszcze w programie kosmicznym,

32
00:02:06,600 --> 00:02:08,600
ale także zajmowała się
przedsiębiorczością.

33
00:02:08,700 --> 00:02:12,800
Zdaje się, że przystąpiła do
projektu na prośbę gubernatora Indiany

34
00:02:12,900 --> 00:02:17,000
w sprawie systemów podtrzymywania
życia działających w zamkniętym obiegu.

35
00:02:17,100 --> 00:02:24,400
Moja ciocia, Martha, mówiła, że
przylecieli po nią prywatnym samolotem.

36
00:02:26,600 --> 00:02:30,600
Piąta rano. Dwudziesty siódmy
grudnia roku dwutysięcznego.

37
00:02:30,700 --> 00:02:34,800
Myślę, że jestem
gdzieś w wielkiej Indianie.

38
00:02:34,900 --> 00:02:37,900
Widziałam dziś największy
na świecie kłębek sznurka,

39
00:02:38,000 --> 00:02:41,100
a po południu największy
pomidor ze stekiem.

40
00:02:41,200 --> 00:02:46,400
Był wielkości Volkswagena.
Sznurek, nie pomidor.

41
00:02:46,500 --> 00:02:49,700
To Boże Narodzenie już za mną.

42
00:02:50,600 --> 00:02:52,800
O nie.

43
00:02:53,500 --> 00:02:57,300
Portage Creek, Indiana.
Przyszłe miejsce Millennium Gate.

44
00:03:17,700 --> 00:03:21,200
STAR TREK VOYAGER
S5 E23 - Eleven Fiftynine

45
00:04:46,900 --> 00:04:49,400
23:59

46
00:05:10,500 --> 00:05:13,600
Przepraszam.
Chyba źle skręciłam.

47
00:05:13,600 --> 00:05:16,700
- Czy gdzieś w pobliżu jest Millennium Gate?
- Patrzy pani na nią.

48
00:05:16,800 --> 00:05:19,800
Na znaku było napisane paliwo, jedzenie,
pokoje. Potrzebuję wszystkiego.

49
00:05:19,900 --> 00:05:25,100
Tu tego pani nie znajdzie. Proszę jechać
z powrotem na międzystanową i skręcić w zjazd 9.

50
00:05:25,200 --> 00:05:27,200
- Chyba mi się nie uda.
- Powodzenia.

51
00:05:27,300 --> 00:05:35,400
Proszę powiedzieć, czy przy zjeździe dziewięć
ludzie są choć trochę przyjaźniejsi?

52
00:05:44,900 --> 00:05:48,000
- Zatrzymał się pan.
- A pani nie.

53
00:05:48,100 --> 00:05:50,200
- Ma pani długopis?
- Nie widziałam pana.

54
00:05:50,200 --> 00:05:53,300
- Przepraszam. Nic się panu nie stało?
- Ubezpieczenie?

55
00:05:53,400 --> 00:05:55,400
- Nie do końca.
- Nie do końca?

56
00:05:55,500 --> 00:05:59,600
Skończył mi się okres ważności.

57
00:05:59,700 --> 00:06:04,800
- Nie jest źle, 200 dolarów powinno pokryć straty.
- Dwieście dolców?

58
00:06:05,000 --> 00:06:10,000
Niech zgadnę, pieniądze
też się skończyły?

59
00:07:23,700 --> 00:07:26,700
- Cześć.
- Cześć.

60
00:07:26,800 --> 00:07:32,800
- Czy na tabliczce jest "otwarte"?
- Tak. Do szóstej.

61
00:07:33,100 --> 00:07:35,100
Możemy w czymś pomóc?

62
00:07:35,300 --> 00:07:39,300
Na zewnątrz jest zimno i... Zastanawiałam
się, czy mogłabym chwilę tu poczekać?

63
00:07:39,500 --> 00:07:41,400
- Na co?
- Na lawetę.

64
00:07:41,600 --> 00:07:45,600
Mój samochód się zepsuł.
Próbuję się dostać na Florydę.

65
00:07:45,700 --> 00:07:51,900
- Nie wygląda na płatną morderczynię.
- Zapewniam, że nie jestem. Już nie.

66
00:07:52,000 --> 00:07:58,200
W każdym razie jest nieuzbrojona
i przemarznięta do kości.

67
00:07:58,300 --> 00:08:01,400
Chyba dalibyśmy sobie z
nią radę w razie czego.

68
00:08:01,500 --> 00:08:05,600
Sam Zeus opiekował się podróżnikami.
Powinniśmy iść za jego przykładem.

69
00:08:05,700 --> 00:08:09,700
- Rozgość się.
- Dziękuję.

70
00:08:14,200 --> 00:08:17,200
- Gdzie jest twój samochód?
- W dole ulicy, obok sklepu z kawą.

71
00:08:17,300 --> 00:08:21,400
Lub czegoś, co kiedyś nim było.
Całe miasto wygląda na opuszczone.

72
00:08:21,500 --> 00:08:25,600
- Bo jest.
- Oprócz tego miejsca, co?

73
00:08:25,800 --> 00:08:28,800
Ten okręt nigdy nie
zatonie. Prawda, tato?

74
00:08:28,900 --> 00:08:31,900
Bez kofeiny.

75
00:08:32,200 --> 00:08:38,100
- Nie do końca nektar bogów.
- Wystarczy. Dziękuję.

76
00:08:39,600 --> 00:08:42,600
- O czym to, jeśli mogę spytać?
- O zachowywaniu przeszłości.

77
00:08:42,700 --> 00:08:45,800
- Mam na imię Jason, przy okazji.
- Shannon O'Donnell.

78
00:08:45,900 --> 00:08:47,900
Ja jestem Henry.

79
00:08:47,900 --> 00:08:50,000
- Henry Janeway.
- Cześć.

80
00:08:50,100 --> 00:08:54,200
Więc, próbujesz zatrzymać budowę
Millennium czegoś tam?

81
00:08:54,300 --> 00:08:57,300
Millennium Gate - pierwszy środowiskowo
samowystarczalny system miejski.

82
00:08:57,500 --> 00:09:01,500
Tak nazywa to propaganda.
Ale to nic innego jak bełkot.

83
00:09:01,700 --> 00:09:04,700
To tylko gloryfikowane
centrum handlowe.

84
00:09:04,800 --> 00:09:08,900
Namówili wszystkich moich
sąsiadów do sprzedania ich interesów.

85
00:09:09,000 --> 00:09:12,000
Tylko jedno stoi im na drodze.

86
00:09:12,100 --> 00:09:19,600
- Jesteś ostatnim punktem oporu?
- Tym razem Rzym oprze się barbarzyńcom.

87
00:09:31,000 --> 00:09:34,100
Może będę mogła ci pomóc, jeśli
zechcesz mnie zatrudnić.

88
00:09:34,200 --> 00:09:37,200
Uwierz mi, nie będziesz chciała lizać
znaczków przez następne dwa dni.

89
00:09:37,300 --> 00:09:39,200
Możemy to zrobić
przy pomocy komputera.

90
00:09:39,400 --> 00:09:43,500
Tak, ale mój tata nie wierzy w komputery.
Nawet nie mamy własnego.

91
00:09:43,600 --> 00:09:46,700
Ja mam. Możemy wysyłać e-maile
do każdego w obrębie stu mil.

92
00:09:46,800 --> 00:09:49,800
To zajmie tylko kilka godzin.
To proste.

93
00:09:49,900 --> 00:09:57,100
Nie zamierzam teraz nikogo zatrudniać.
Poza tym, jedziesz na Florydę.

94
00:10:04,100 --> 00:10:07,800
Może laweta już czeka.

95
00:10:09,400 --> 00:10:14,100
- Dziękuję za kawę.
- Nie ma za co.

96
00:10:28,900 --> 00:10:35,000
Nie prosiłabym o wiele, tylko tyle, żeby wystarczyło
na naprawę samochodu. Naprawdę...

97
00:10:35,100 --> 00:10:38,200
potrzebuję teraz pracy.

98
00:10:38,300 --> 00:10:40,800
Tato?

99
00:10:43,500 --> 00:10:48,400
Może jednak przydałaby
się nam pomoc.

100
00:10:57,400 --> 00:11:01,900
Wierzysz w elektryczność, prawda?

101
00:11:11,000 --> 00:11:14,000
- Więc, kim są w końcu ci barbarzyńcy?
- To firma z Teksasu.

102
00:11:14,200 --> 00:11:18,300
- Dlaczego akurat tu?
- Rada miasta ułatwiła im interesy....

103
00:11:18,400 --> 00:11:21,400
Wolne pozwolenia na budowę,
ulgi podatkowe, nowe drogi...

104
00:11:21,500 --> 00:11:24,600
Więc najeźdźcy odwdzięczyli się.

105
00:11:24,600 --> 00:11:28,800
Zaoferowali nam dwadzieścia procent powyżej
ceny rynkowej za nieruchomości.

106
00:11:28,900 --> 00:11:33,000
Wiesz gdzie jest haczyk?
Wszyscy musimy sprzedać.

107
00:11:33,100 --> 00:11:35,100
Wszyscy cię muszą kochać.

108
00:11:35,200 --> 00:11:38,200
Cóż... Ludzie, których poznałem jeszcze
jako dzieciak - rodzina, przyjaciele.

109
00:11:38,300 --> 00:11:43,500
Wszyscy się ode mnie odwrócili. Gdybyśmy
żyli w starożytności, nakarmili by mną lwy.

110
00:11:43,600 --> 00:11:48,700
- Za stare, dobre czasy.
- Chyba urodziłem się w złym tysiącleciu.

111
00:11:48,800 --> 00:11:52,900
- Lubię współczesność.
- Starożytność. Największe dzieła literackie.

112
00:11:53,000 --> 00:11:57,100
- Brak antybiotyków.
- Rodziny opiekujące się krewnymi.

113
00:11:57,300 --> 00:11:59,300
- Zero samochodów.
- Czyste powietrze.

114
00:11:59,400 --> 00:12:01,300
- Brak telefonów.
- Tym lepiej.

115
00:12:01,500 --> 00:12:04,500
- Krótsze życie.
- Które można było lepiej przeżyć.

116
00:12:04,600 --> 00:12:09,300
- Brak zimnego piwa.
- Tu mnie masz.

117
00:12:10,700 --> 00:12:14,800
A mówiąc o współczesności.
Masz plany na sylwestra?

118
00:12:14,900 --> 00:12:18,000
Będę robić to samo,
co rok temu - spać.

119
00:12:18,100 --> 00:12:23,300
- Dusza towarzystwa.
- Nie mów mi, że przejmujesz się tym szumem.

120
00:12:23,400 --> 00:12:26,400
- Może troszeczkę.
- A w zeszłym roku, na początku 2000?

121
00:12:26,500 --> 00:12:28,500
Wszyscy byli przekonani,
że to świt nowej ery.

122
00:12:28,600 --> 00:12:31,600
Ale kiedy świat się nie skończył,
nie pojawiły się latające spodki

123
00:12:31,800 --> 00:12:34,800
i milenijna pluskwa nie
wyłączyła nawet jednej żarówki

124
00:12:34,900 --> 00:12:37,900
pomyślałbyś, że wszyscy myśleli,
że to tylko numer w kalendarzu.

125
00:12:38,000 --> 00:12:43,200
Ale nie. Oni musieli słuchać krzykaczy mówiących,
że tysiąclecie zaczyna się dopiero od 2001.

126
00:12:43,300 --> 00:12:46,300
Więc w tym roku sylwester będzie
tak samo nudny, jak w zeszłym.

127
00:12:46,500 --> 00:12:52,600
- Pomyśl, ile sprzedałem książek o zagładzie.
- Widzisz co mam na myśli?

128
00:12:52,700 --> 00:12:54,800
Więc, cóż takiego
jest na Florydzie?

129
00:12:54,900 --> 00:12:58,900
Moja kuzynka. Będę u niej
póki nie stanę na nogi.

130
00:12:59,000 --> 00:13:05,200
Jeśli nie masz nic przeciwko, czy
mogę zapytać, czy straciłaś pracę?

131
00:13:05,300 --> 00:13:09,500
- Jestem w okresie przejściowym.
- Przechodzisz od czego do czego?

132
00:13:09,500 --> 00:13:13,700
Od tego co robiłam, do tego,
co będę robić.

133
00:13:13,800 --> 00:13:18,900
Twój syn powiedział, że księgarnia należy do twojej
rodziny od pokoleń - nie robiłeś nigdy nic innego?

134
00:13:19,000 --> 00:13:23,100
- Tak, to prawda.
- Wiesz, jestem zupełnym przeciwieństwem.

135
00:13:23,200 --> 00:13:26,300
Lubię odwiedzać miejsca, w których jeszcze
nie byłam, próbować nowych rzeczy...

136
00:13:26,400 --> 00:13:30,400
- Jestem typem odkrywcy.
- Naprawdę?

137
00:13:30,600 --> 00:13:34,600
Ten pojazd, którego używasz nie wygląda
na statek, którym można żeglować.

138
00:13:34,700 --> 00:13:39,700
- To statek rakietowy.
- Moja pomyłka.

139
00:14:04,600 --> 00:14:07,600
'Gerald Moss, rzecznik Millennium Gate'
Chcemy oczyścić grunt w poniedziałek.

140
00:14:07,800 --> 00:14:11,900
Pierwszego dnia nowego tysiąclecia.
Ludzie tego miasta w pełni współpracują.

141
00:14:12,000 --> 00:14:15,000
- To nie prawda!
- Jeśli pozwoli mi pan skończyć, panie Janeway...

142
00:14:15,100 --> 00:14:20,200
- ... z wyjątkiem tu obecnego pana Janeway.
- Panie Janeway, zechciałby pan to skomentować?

143
00:14:20,300 --> 00:14:23,400
Tak, zechciałbym.

144
00:14:23,500 --> 00:14:27,600
Wy nie możecie tak po prostu wyburzyć tego miasta.
To jest nasze dziedzictwo! Nasza przeszłość!

145
00:14:27,700 --> 00:14:29,700
Chcemy dać przyszłość temu miastu.
Nie widzi pan tego?

146
00:14:29,800 --> 00:14:35,000
Tak, tak. Waszą przyszłość!
Waszą! Nie naszą!

147
00:14:35,100 --> 00:14:38,100
Panie Moss, słyszeliśmy, że
rozważacie przeniesienie się w inne miejsce.

148
00:14:38,200 --> 00:14:41,300
- Mógłby pan wyjaśnić tę pogłoskę?
- Obawiam się, że to coś więcej, niż pogłoska.

149
00:14:41,400 --> 00:14:45,400
Jeśli nie uda się tutaj dojść do porozumienia,
będziemy musieli wybrać inne miejsce.

150
00:14:45,500 --> 00:14:46,800
- W jakim mieście?
- Bez komentarza.

151
00:14:46,800 --> 00:14:50,700
- Czy to prawda, że Canton w Ohio to alternatywa?
- Dziękuję za poświęcony mi czas.

152
00:14:50,800 --> 00:14:53,500
- Dziękuję panie Moss.
- Cóż, dobra nasza.

153
00:14:53,600 --> 00:14:55,900
Wszystko co musimy teraz zrobić,
to opierać się do nowego roku.

154
00:14:55,900 --> 00:15:01,000
- Łatwo mówić. Chodzę do szkoły z innymi.
- To jeden z pierwszych budynków do rozbiórki.

155
00:15:01,200 --> 00:15:07,600
- Powiedzieli, że zbudują nową, lepszą.
- Po czyjej stronie jesteś?

156
00:15:07,700 --> 00:15:12,300
Przepraszam.
Siedzimy w tym razem.

157
00:15:12,900 --> 00:15:17,300
Chodź, wracamy do cywilizacji.

158
00:15:25,100 --> 00:15:28,600
Gdzie jemy dzisiaj?

159
00:15:29,300 --> 00:15:31,300
Co powiesz na Paryż?

160
00:15:31,400 --> 00:15:33,400
Jest piątkowa noc.
Mamy rezerwację?

161
00:15:33,500 --> 00:15:40,700
- Myślę, że da się załatwić. Znam szefa sali.
- Szkoda, że nie mówię po francusku.

162
00:15:40,900 --> 00:15:44,800
Zatrzymamy to dla siebie.

163
00:15:50,300 --> 00:15:53,400
- Za nowych przyjaciół.
- I za łaskawych gospodarzy.

164
00:15:53,500 --> 00:15:56,400
Bon apetit.

165
00:15:57,600 --> 00:16:00,700
- Chciałabym odwiedzić kiedyś Paryż.
- Tak, byłoby miło.

166
00:16:00,800 --> 00:16:04,900
- Jeszcze tam nie byłeś?
- Nigdy nie wyjechałem z Indiany.

167
00:16:05,000 --> 00:16:09,100
To są moi towarzysze podróży.
Mogą mnie zabrać wszędzie i w każdym czasie.

168
00:16:09,200 --> 00:16:12,200
To nie taki zły pomysł
doświadczać czegoś samemu.

169
00:16:12,400 --> 00:16:17,500
- Wolę moje książki.
- Może nigdy nie miałeś dobrego przewodnika.

170
00:16:17,700 --> 00:16:21,700
To propozycja?
Mógłbym dać podobny argument.

171
00:16:21,800 --> 00:16:28,200
- Nie jest złym pomysłem robić to w domu.
- To propozycja?

172
00:16:30,200 --> 00:16:33,300
Jest pan osobliwym
człowiekiem, panie Janeway.

173
00:16:33,300 --> 00:16:37,500
Ufortyfikowanym w książkach.
Zamkniętym przed światem.

174
00:16:37,500 --> 00:16:42,800
Bardziej osobliwym niż eksploracja środkowego
zachodu w rozlatującym się kombi?

175
00:16:42,800 --> 00:16:50,100
- Tylko odrobinę. Coś wiadomo o moim samochodzie?
- Ma zupełnie nową miskę olejową.

176
00:16:50,200 --> 00:16:54,200
- Zapomniałeś mi o tym powiedzieć.
- Byliśmy dzisiaj zajęci.

177
00:16:54,400 --> 00:16:57,400
Jest zaparkowany za garażem,
gotowy do wyjazdu, jak tylko będziesz gotowa.

178
00:16:57,500 --> 00:17:00,500
- To będzie pierwsza rzecz z rana.
- Nie tak szybko.

179
00:17:00,700 --> 00:17:06,800
Jason powiedział, że obiecałaś
pokazać mu parę sztuczek na komputerze.

180
00:17:07,000 --> 00:17:13,200
- Przydałby mi się jeszcze jeden dzień odpoczynku.
- Świetnie. Jason się ucieszy.

181
00:17:13,300 --> 00:17:19,400
A kiedy skończycie, może pójdziemy
na spacer wzdłuż bulwaru St. Germain.

182
00:17:21,100 --> 00:17:26,900
- Utrudniasz mi pożegnanie.
- Może o to mi chodzi.

183
00:17:42,200 --> 00:17:46,200
- Chciała mnie pani widzieć, kapitanie?
- Potrzebuję twojej pomocy z tym.

184
00:17:46,400 --> 00:17:48,300
Millennium Gate.

185
00:17:48,500 --> 00:17:52,500
- Imponujące.
- Zbudował ją mój przodek trzysta lat temu.

186
00:17:52,700 --> 00:17:55,700
Przekopywałam się przez
historyczną bazę danych, ale wiele

187
00:17:55,700 --> 00:17:57,900
informacji z tego rejonu
zostało utraconych lub uszkodzonych.

188
00:17:57,900 --> 00:18:03,100
Pomyślałam, że może pomożesz
mi zrekonstruować część z nich.

189
00:18:03,200 --> 00:18:08,300
- Czy to istotne dla naszej obecnej misji?
- To istotne dla mnie.

190
00:18:08,400 --> 00:18:14,600
Pani przodek żył piętnaście pokoleń temu. Posiada
pani tylko małą część jego materiału genetycznego.

191
00:18:14,700 --> 00:18:15,700
Nieistotną.

192
00:18:15,800 --> 00:18:20,900
Tu nie chodzi o chromosomy,
Siedem. Tylko o charakter.

193
00:18:21,100 --> 00:18:24,100
Proszę wyjaśnić.

194
00:18:24,200 --> 00:18:27,300
Shannon O'Donnel inspirowała
mnie gdy byłam mała.

195
00:18:27,400 --> 00:18:33,200
Miała... Wpływ na moją
wyobraźnię... Na moje cele.

196
00:18:34,800 --> 00:18:38,900
Nigdy nie podejrzewałam,
że genealogia może mieć taki wpływ.

197
00:18:39,000 --> 00:18:43,600
Nie byłabym kapitanem,
gdybym jej nie poznała.

198
00:18:44,700 --> 00:18:48,800
Świątynia Artemidy w Efezie,
Kolos Rodyjski...

199
00:18:48,800 --> 00:18:50,900
- Nie, w kolejności chronologicznej.
- Dobrze.

200
00:18:51,000 --> 00:18:55,100
Mauzoleum w Halikarnasie,
Kolos Rodyjski...

201
00:18:55,200 --> 00:18:57,200
No to został jeszcze jeden.

202
00:18:57,300 --> 00:19:02,200
Siedem cudów
starożytnego świata to...

203
00:19:02,600 --> 00:19:07,700
- Nie pamiętasz?
- Mam to na końcu języka.

204
00:19:08,900 --> 00:19:09,800
No dobra.
Poddaję się.

205
00:19:09,900 --> 00:19:11,900
Ha! Mam cię!

206
00:19:12,000 --> 00:19:14,800
To jest...

207
00:19:15,200 --> 00:19:16,100
Nie pamiętasz?

208
00:19:16,200 --> 00:19:20,300
Latarnia morska w Aleksandrii
zbudowana w roku 280 p.n.e..

209
00:19:20,500 --> 00:19:25,500
Cud współczesnego świata:
fotograficzna pamięć Borga.

210
00:19:25,600 --> 00:19:28,700
Niech będzie remis.

211
00:19:28,800 --> 00:19:30,800
Odświeżasz sobie historię Ziemi?

212
00:19:30,900 --> 00:19:34,000
Kapitan Janeway poprosiła mnie, bym
znalazła coś o jednym z jej przodków.

213
00:19:34,100 --> 00:19:36,100
Shannon O'Donnel.

214
00:19:36,100 --> 00:19:39,200
- Słyszałeś o niej?
- Któż by nie słyszał.

215
00:19:39,300 --> 00:19:45,500
- Nie będziesz miała nic przeciwko, jeśli pomogę?
- Jeśli chcesz.

216
00:19:45,700 --> 00:19:48,700
Sven Buttercup Hensen.

217
00:19:48,800 --> 00:19:52,900
To jeden z moich przodków.
Wojskowy z XXII wieku.

218
00:19:53,000 --> 00:19:56,300
Kapitan zachęcała mnie, abym
zbadała także swoją genealogię.

219
00:19:56,400 --> 00:19:59,500
Twoi przodkowie mogą ci
wiele powiedzieć o tobie samej.

220
00:19:59,600 --> 00:20:02,600
Jakoś wątpię, żeby Buttercup
miał ze mną wiele wspólnego.

221
00:20:02,800 --> 00:20:04,700
Powiązania mogą leżeć
głębiej niż myślisz.

222
00:20:04,800 --> 00:20:07,900
Sven - Siedem.

223
00:20:07,900 --> 00:20:10,000
Zbieg okoliczności.

224
00:20:10,100 --> 00:20:15,200
Chodzi o to, że część niego jest w tobie, tak jak
część ciebie będzie w twoich następnych pokoleniach.

225
00:20:15,300 --> 00:20:17,400
Jeśli poddam się prokreacji.

226
00:20:17,400 --> 00:20:19,400
Nie odrzucałbym tego tak pochopnie.

227
00:20:19,500 --> 00:20:24,700
Któregoś dnia może ci się spodobać mały Siedem
z Dziewięciu przecinek Pięć biegający koło ciebie...

228
00:20:24,800 --> 00:20:26,800
albo i nie, albo i nie.

229
00:20:26,900 --> 00:20:30,900
Moje poszukiwania się nie powiodły.
Nie znalazłam żadnej wzmianki o tej jednostce.

230
00:20:31,100 --> 00:20:36,200
Cóż, geologia jest jak łowienie ryb.
Trzeba zarzucić szeroką sieć.

231
00:20:36,400 --> 00:20:43,600
Komputer, rozszerz protokół poszukiwań obiektu
Shannon O'Donnel o niefederacyjne bazy danych.

232
00:20:43,700 --> 00:20:46,800
Personalne archiwa
i indeksy zdjęć również.

233
00:20:46,900 --> 00:20:49,900
Znaleziono dane.

234
00:20:50,000 --> 00:20:52,000
Spójrz na to.

235
00:20:52,100 --> 00:20:56,200
- Shannon Janeway.
- Gdzieś ty to znalazł?

236
00:20:56,300 --> 00:20:59,100
- W bazie danych Ferengi.
- Ferengi?

237
00:20:59,100 --> 00:21:03,300
Jedenaście lat temu jeden
z ich historyków zebrał wiele danych

238
00:21:03,400 --> 00:21:06,400
o początkach podróży
kosmicznych w Federacji.

239
00:21:06,500 --> 00:21:08,500
Chciał je sprzedać
jako nostalgiczny prezent.

240
00:21:08,600 --> 00:21:11,700
Byłabym jego pierwszą klientką.

241
00:21:11,800 --> 00:21:15,800
- Ładna rodzinka, kapitanie.
- To muszą być jej synowie i córki.

242
00:21:15,900 --> 00:21:19,000
Wnuki.
Prawnuki.

243
00:21:19,100 --> 00:21:22,700
Odkryłam także notki prasowe
i archiwa historyczne.

244
00:21:22,800 --> 00:21:25,800
Większość dotyczy oporu
przeciw Millennium Gate.

245
00:21:25,900 --> 00:21:31,100
Całe miasto było przeciw niej.
Ściągniesz to zdjęcie dla mnie, Neelix?

246
00:21:31,200 --> 00:21:34,200
- Chcę je oprawić.
- Tak jest, kapitanie.

247
00:21:34,300 --> 00:21:39,500
Mieszkańcy Canton w Ohio powitali dziś
reprezentantów Millenium Gate małą paradą.

248
00:21:39,600 --> 00:21:44,700
Canton jest jedną z trzech lokacji
rozważanych przez kierownictwo projektu.

249
00:21:44,800 --> 00:21:51,000
/Nie przejmując się naciskami, Henry Janeway,
/właściciel księgarni Alexandria Books, twierdzi,

250
00:21:51,100 --> 00:21:53,200
/że nie ma zamiaru zamknąć interesu.

251
00:21:53,200 --> 00:21:57,800
/Marci Collins, wiadomości
/kanału trzeciego.

252
00:21:58,200 --> 00:22:03,300
Następny przystanek - Mars! Kiedyś
zajmowałem się kontaktami medialnymi z NASA.

253
00:22:03,400 --> 00:22:10,000
Jeśli dobrze pamiętam, twoja
klasa wymyśliła ten slogan. Mogę?

254
00:22:11,800 --> 00:22:16,900
- Szkoda, że ci się nie udało.
- Pewnie nie byłam dość dobra.

255
00:22:17,100 --> 00:22:20,100
- Czy wciąż jest pani w kontakcie z innymi?
- Nie.

256
00:22:20,200 --> 00:22:22,200
Ja tak. Zadzwoniłem w
parę miejsc ostatniej nocy.

257
00:22:22,300 --> 00:22:26,400
- Pamięta pani porucznik McMillan?
- Co u niej?

258
00:22:26,500 --> 00:22:30,700
Ma być drugim pilotem we wspólnej
misji z Europejczykami w dwa tysiące trzecim.

259
00:22:30,700 --> 00:22:34,800
Cztery miesiące na
stacji kosmicznej.

260
00:22:34,900 --> 00:22:38,000
Nieźle, jak na dziewczynę
z klaustrofobią.

261
00:22:38,100 --> 00:22:45,300
Wyszła z tego. Przykro mi z powodu pani
ostatniej pracy. Wszystkie te cięcia...

262
00:22:45,400 --> 00:22:50,600
- Nie szanują inżynierów jak powinni.
- Kto panu powiedział, że straciłam pracę?

263
00:22:50,700 --> 00:22:55,800
Zadzwoniłem w parę
miejsc. Nie musisz tak żyć.

264
00:22:56,000 --> 00:22:59,000
Pożyczać pieniędzy, spać w samochodzie...

265
00:22:59,100 --> 00:23:04,200
- Informacje o mnie to nie pański interes.
- Tak się składa, że mój.

266
00:23:04,300 --> 00:23:09,500
- Zbieramy informacje o naszych kandydatach.
- Czy próbuje pan złożyć mi jakąś ofertę?

267
00:23:09,600 --> 00:23:16,700
Wiemy, że współpracuje pani blisko
z Henrym Janeway. Pani posłucha.

268
00:23:16,900 --> 00:23:21,100
Chcecie, żebym z nim porozmawiała
i nakłoniła go do zmiany zdania.

269
00:23:21,200 --> 00:23:23,200
- Jeśli się pani uda.
- A w zamian?

270
00:23:23,200 --> 00:23:31,300
Damy pani pracę - konsultanta inżynieryjnego
projektu. Na pewno ma pani potencjał.

271
00:23:32,500 --> 00:23:34,700
Więc?

272
00:23:37,100 --> 00:23:38,000
Pomyślę o tym.

273
00:23:38,100 --> 00:23:44,700
Proszę myśleć szybko. Nie możemy
czekać następnych tysiąc lat.

274
00:23:58,000 --> 00:24:01,100
/Zrozumiałem.
/Kontynuuj.

275
00:24:01,200 --> 00:24:05,600
/To jeden mały krok dla człowieka

276
00:24:06,400 --> 00:24:11,100
/i jeden wielki skok dla ludzkości.

277
00:24:25,300 --> 00:24:27,300
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.

278
00:24:27,400 --> 00:24:30,400
Pomyślałem, że nie będziesz mieć nic
przeciwko. Masz tu świetne gry.

279
00:24:30,600 --> 00:24:33,600
Nie przejmuj się.
Próbowałeś "Matrix of Doom"?

280
00:24:33,700 --> 00:24:35,700
Tak, zabili mnie
na poziomie szóstym.

281
00:24:35,800 --> 00:24:41,000
- Wystrzel flarę zanim wejdziesz do fortecy.
- Świetnie.

282
00:24:41,100 --> 00:24:44,200
- Kawy?
- Poproszę. Gdzie twój tata?

283
00:24:44,200 --> 00:24:47,300
W Bloomington. Wszyscy zaopatrzeniowcy
w mieście nas bojkotują

284
00:24:47,400 --> 00:24:50,500
- więc pojechał tam po wodę.
- Zostawił ci dowodzenie?

285
00:24:50,500 --> 00:24:53,600
Alexandria Books.
W czym mogę pomóc?

286
00:24:53,700 --> 00:24:56,800
Najwyraźniej masz predyspozycje.

287
00:24:56,800 --> 00:24:59,800
Zajmuję się też rachunkami.
Tata nie jest dobry w liczeniu.

288
00:25:00,000 --> 00:25:03,100
- Masz dzieci?
- Nie.

289
00:25:03,200 --> 00:25:09,400
- To nie priorytet?
- To nie tak. Po prostu nie złożyło się.

290
00:25:09,500 --> 00:25:12,500
Nie masz nic przeciwko, jeśli
zapytam, gdzie jest twoja mama?

291
00:25:12,600 --> 00:25:16,400
- Umarła.
- Przykro mi.

292
00:25:16,800 --> 00:25:21,500
Byłem naprawdę mały.
Nie bardzo ją pamiętam.

293
00:25:21,700 --> 00:25:25,700
Tata mówi, że żaden z bohaterów
nie dorastał w normalnej rodzinie.

294
00:25:25,800 --> 00:25:31,000
Herkules, Achilles, Odyseusz. Wszyscy dorośli
pod opieką tylko jednego z rodziców.

295
00:25:31,100 --> 00:25:33,200
Znalazłeś się w dobrym towarzystwie.

296
00:25:33,300 --> 00:25:37,300
- Lubisz tu pracować, Jason?
- Jest w porządku.

297
00:25:37,400 --> 00:25:43,600
Mam wrażenie, że nie podzielasz entuzjazmu
ojca w sprawie chronienia przeszłości.

298
00:25:43,700 --> 00:25:45,700
Nie wiem.

299
00:25:45,800 --> 00:25:49,900
Ta Millenium Gate może
być całkiem fajna.

300
00:25:50,000 --> 00:25:52,000
Widziałeś pierwsze
lądowanie na Księżycu?

301
00:25:52,100 --> 00:25:58,400
- Jeden mały krok dla człowieka...
- Pokazywali je raz w szkole.

302
00:25:58,500 --> 00:26:04,700
Widzialam je w telewizji kiedy miałam
jedenaście lat. Cały świat to widział.

303
00:26:04,700 --> 00:26:09,400
- To musiało być świetnie.
- Było.

304
00:26:10,000 --> 00:26:13,000
Więc, masz jakichś bohaterów?

305
00:26:13,100 --> 00:26:20,300
- To nie czasy bohaterów. Tak mówi tata.
- Daj spokój, musi być ktoś.

306
00:26:21,600 --> 00:26:27,400
Tata. Nieraz jest nieznośny,
ale zwykle jest super.

307
00:26:29,200 --> 00:26:35,300
Alexandria Books. W czym mogę
pomóc? Nic się nie stało.

308
00:26:38,000 --> 00:26:42,300
Pierwszy telefon od
trzech dni i pomyłka.

309
00:26:49,500 --> 00:26:52,600
Zwycięski Hektor, syn Priama,
prześliznął się przez greckie linie

310
00:26:52,700 --> 00:26:56,800
przynosząc tak potrzebne
zaopatrzenie dla oblężonej Troi.

311
00:26:56,900 --> 00:27:01,000
- Hej tato, jesteś sławny.
- Właściciel lokalnego interesu powala bramę.

312
00:27:01,100 --> 00:27:06,300
- Niech pada. Jacyś klienci rano?
- Tylko my Galo-Rzymianie.

313
00:27:06,300 --> 00:27:08,300
Kurczaki dla nie naukowców.

314
00:27:08,400 --> 00:27:10,400
Wy dwoje razem jesteście niebezpieczni.

315
00:27:10,600 --> 00:27:14,600
Kiedyś nam podziękują za nie poświęcanie
historii dla centrum handlowego.

316
00:27:14,800 --> 00:27:17,800
- To trochę więcej niż zwykłe centrum, Henry.
- Słucham?

317
00:27:17,900 --> 00:27:22,000
- To nie tylko centrum handlowe.
- Czytałaś promocyjne foldery?

318
00:27:22,100 --> 00:27:27,200
Ponad sześćset stoisk.
Potencjał koncesjonowania.

319
00:27:27,300 --> 00:27:30,400
Jest wymiar komercyjny,
ale to nie jedyna funkcja.

320
00:27:30,500 --> 00:27:35,200
- O co ci chodzi?
- Dowiedziałam się trochę o Millenium Gate.

321
00:27:35,300 --> 00:27:38,400
To samopodtrzymujące się miasto,
eksperymentalna biosfera.

322
00:27:38,500 --> 00:27:42,600
- Nigdy czegoś takiego jeszcze nie było.
- Co złego w biosferze, w której żyjemy?

323
00:27:42,700 --> 00:27:43,600
- Nic.
- Dokładnie.

324
00:27:43,700 --> 00:27:47,800
Ten projekt pomoże naukowcom
lepiej poznać nasze środowisko.

325
00:27:47,900 --> 00:27:49,900
Może nawet odtworzyć
je na innych planetach.

326
00:27:50,000 --> 00:27:53,000
Inne planety - czy nie mamy wystarczająco
dużo problemów z tą, na której żyjemy?

327
00:27:53,200 --> 00:27:56,200
Tak. Dlatego pewnego dnia
chciałabym się z niej wynieść.

328
00:27:56,300 --> 00:27:59,300
Myślę, że bierzesz tę swoją
eksplorację trochę zbyt poważnie.

329
00:27:59,500 --> 00:28:04,600
A ty tak się boisz zmian,
że ledwo masz odwagę wyjść za drzwi.

330
00:28:04,700 --> 00:28:07,800
Millennium Gate ma duży
potencjał, Henry. Nie widzisz tego.

331
00:28:07,900 --> 00:28:10,900
Wszystko, co widzisz to
twoje książki. Żyjesz w przeszłości!

332
00:28:11,000 --> 00:28:18,300
- Wygląda na to, że spałaś z naszym wrogiem.
- Wypiliśmy piwo, w każdym razie.

333
00:28:18,400 --> 00:28:21,400
- Moss.
- Zaproponował mi pracę.

334
00:28:21,500 --> 00:28:23,500
- Jaką?
- Konsultanta inżynieryjnego.

335
00:28:23,600 --> 00:28:26,700
- Przy Millennium Gate.
- Powiedziałam mu, że to przemyślę.

336
00:28:26,800 --> 00:28:30,900
A on powiedział "Zmuś Janewaya
do podpisania i jesteś zatrudniona"?

337
00:28:31,000 --> 00:28:35,100
- To jeden z punktów widzenia tej kwestii.
- A kiedy powiem "nie", co wtedy?

338
00:28:35,200 --> 00:28:39,300
Pojedziesz z nim, tak? Do Canton w
Ohio czy Trzeciego Koła Piekielnego,

339
00:28:39,400 --> 00:28:41,400
czy gdzie tam zechce
zbudować to cholerstwo!

340
00:28:41,500 --> 00:28:45,600
- Nie mogę dalej mieszkać w samochodzie.
- Nie musisz. Zostań tu.

341
00:28:45,700 --> 00:28:47,000
- Nie.
- Dlaczego?

342
00:28:47,200 --> 00:28:48,600
- Bo nie mogę.
- To nie powód.

343
00:28:48,700 --> 00:28:50,700
Bo nie chcę!

344
00:28:52,600 --> 00:28:55,700
Byłeś dla mnie naprawdę miły,
Henry, ale nie mogę tu utknąć.

345
00:28:55,800 --> 00:28:59,900
- "Utknąć"? Jak ja?
- Tego nie powiedziałam.

346
00:29:00,000 --> 00:29:04,700
- Możesz żyć jak chcesz.
- Ty też.

347
00:29:07,400 --> 00:29:09,400
Co się dzieje?

348
00:29:09,500 --> 00:29:13,600
- Pomagamy naszemu gościowi wyruszyć w dalszą podróż.
- Ale myślałem, że zostaniesz tu trochę.

349
00:29:13,700 --> 00:29:15,700
- Coś mi wypadło.
- Poradzimy sobie.

350
00:29:15,800 --> 00:29:20,900
Pożegnanie nie jest
w końcu takie trudne.

351
00:29:29,400 --> 00:29:31,500
Jason.

352
00:29:31,800 --> 00:29:38,700
- Jason, gdzie idziesz?
- To już minęło. Szczęśliwego Nowego Roku.

353
00:29:45,100 --> 00:29:49,000
Jason!
Jason!

354
00:29:58,100 --> 00:30:01,200
To było około 2210 roku.
Mój wujek Jack był na misji

355
00:30:01,300 --> 00:30:03,200
do odległego układu Beta Copricus.

356
00:30:03,400 --> 00:30:06,400
Wtedy "odległy" oznaczało
najbliższy układ gwiezdny.

357
00:30:06,500 --> 00:30:08,500
To było kiedy jeszcze
musieli używać stazy.

358
00:30:08,600 --> 00:30:14,800
Więc, Jack uśpił załogę i pilotował
okręt przez sześć miesięcy.

359
00:30:14,900 --> 00:30:19,000
- Bez kontaktu z kimkolwiek po drodze?
- Nie było nikogo po drodze.

360
00:30:19,200 --> 00:30:22,200
Nie wtedy. Nadajniki nie
były nawet podprzestrzenne.

361
00:30:22,200 --> 00:30:24,200
Wiadomości z Ziemi szły tygodniami.

362
00:30:24,300 --> 00:30:27,400
- Wolałabym stazę.
- Ja też. Tyle samemu, trochę bym zdziwaczał.

363
00:30:27,500 --> 00:30:30,500
Więc, sześć miesięcy do Beta Capricus.

364
00:30:30,600 --> 00:30:35,600
A kiedy tam dotarli,
nic tam nie było.

365
00:30:35,900 --> 00:30:39,000
- Żadnej planety?
- Nie. Żadnej gwiazdy, nic.

366
00:30:39,100 --> 00:30:44,300
Okazało się, że Beta Copricus to tylko echo
elektromagnetyczne dalekiej galaktyki.

367
00:30:44,400 --> 00:30:46,300
- I co zrobił?
- A co mógł zrobić?

368
00:30:46,400 --> 00:30:49,400
- Zawrócił okręt i skierował się ku Ziemi.
- A załoga?

369
00:30:49,600 --> 00:30:54,700
Pomyślał, że nie ma powodu, aby ich budzić.
Nic do zobaczenia, nic do zrobienia.

370
00:30:54,800 --> 00:31:00,000
Więc, sześć miesięcy później wrócił
na Ziemię, wybudził załogę ze stazy,

371
00:31:00,100 --> 00:31:04,200
a oni zaczęli się zastanawiać
czemu nie opuścili orbity.

372
00:31:04,200 --> 00:31:06,900
Proszę.

373
00:31:07,400 --> 00:31:13,600
- Nie wiedziałem, że ma pani zebranie.
- Nie zebranie. Opowiadamy rodzinne historie.

374
00:31:13,700 --> 00:31:17,800
- To może poczekać. Mogę się przyłączyć?
- Proszę.

375
00:31:17,900 --> 00:31:24,100
- Ja także pochodzę z wysokiego rodu.
- Jego kuzyn jest golarką elektryczną.

376
00:31:24,200 --> 00:31:29,400
Raczej nie. Mój program był skompilowany z
najnowocześniejszych holomatryc Federacji.

377
00:31:29,500 --> 00:31:33,000
Mój kuzyn był programem szachowym,
który zdobywał wiele nagród.

378
00:31:33,100 --> 00:31:38,200
Chorąży Paris, musi pan jeszcze
opowiedzieć o swoich korzeniach.

379
00:31:38,400 --> 00:31:41,400
Zwykła zbieranina ludzi
będących solą ziemi.

380
00:31:41,500 --> 00:31:45,600
Głównie farmerzy.
Trochę kolonistów.

381
00:31:45,700 --> 00:31:48,700
Ale był jeden...
Był pilotem.

382
00:31:48,800 --> 00:31:52,900
Przeleciał pierwszą lotnią
orbitalną po marsjańskim plateau.

383
00:31:53,000 --> 00:31:56,000
Mars. Pańscy przodkowie
musieli znać przodków kapitan!

384
00:31:56,100 --> 00:31:59,300
Pracowała nad wszystkimi
wczesnymi marsjańskimi projektami.

385
00:31:59,300 --> 00:32:02,400
Wygląda na to, że wróciliśmy do
punktu wyjścia, panie Paris.

386
00:32:02,400 --> 00:32:05,500
- Jak się nazywała?
- Shannon O'Donnell.

387
00:32:05,600 --> 00:32:08,500
O'Donnell...

388
00:32:08,700 --> 00:32:12,800
- Nie sądzę...
- Co masz na myśli?

389
00:32:12,900 --> 00:32:16,000
Znam wszystkie misje
Marsjańskie od 1970 roku.

390
00:32:16,100 --> 00:32:19,100
Bezzałogowe,
załogowe, kto jest kim...

391
00:32:19,200 --> 00:32:23,500
Nie było tam żadnej O'Donnell.

392
00:32:31,000 --> 00:32:35,100
- Proszę.
- Raport o stanie okrętu.

393
00:32:35,200 --> 00:32:39,300
Niech zgadnę. Holograficzna inżynier
ma problemy ze swoim programem,

394
00:32:39,400 --> 00:32:42,400
Neelix - Kardasjański kucharz,
ma problemy z zaopatrzeniem.

395
00:32:42,500 --> 00:32:47,700
Siedem z Dwunastu się regeneruje,
a kapitan Chakotay świetnie sobie radzi.

396
00:32:47,800 --> 00:32:51,900
Tylko się zastanawiam, jak poskładają
z kawałków nasze życiorysy za kilkaset lat.

397
00:32:52,000 --> 00:32:58,200
- Zależy od tego, jak duże będą te kawałki.
- PADD tu, dziennik tam, może holoprogram.

398
00:32:58,300 --> 00:33:01,000
Nie będzie tego, aż tak dużo,
jak moglibyśmy sądzić.

399
00:33:01,100 --> 00:33:05,200
Przebrnęłam przez tuziny historii napisanych
o Ziemi z dwudziestego pierwszego wieku.

400
00:33:05,300 --> 00:33:07,200
Wszystkie są stronnicze tak lub inaczej.

401
00:33:07,400 --> 00:33:12,500
Wolkanie opisują pierwszy kontakt
z "barbarzyńsko nielogiczną" rasą.

402
00:33:12,600 --> 00:33:15,700
Ferengi mówią o Wall
Street jak o świętości.

403
00:33:15,800 --> 00:33:19,900
Bolianie narzekają
na niską jakość wodociągów.

404
00:33:20,000 --> 00:33:26,200
A ludzcy historycy - ta sama historia.
Każda kultura widziała to w inny sposób.

405
00:33:26,300 --> 00:33:30,400
Wróciłam więc do surowego materiału:
akty urodzenia, zgonu, ślubu,

406
00:33:30,500 --> 00:33:33,600
spisy majątkowe, wyborcze,
nagrania domowe,

407
00:33:33,600 --> 00:33:38,800
akta medyczne, zatrudnienie, dane sądownicze.
Wszystko jest fragmentaryczne i niekompletne.

408
00:33:38,900 --> 00:33:44,800
- I... Czy ona istniała?
- Nazywała się Shannon O'Donnell.

409
00:33:44,900 --> 00:33:50,000
Trenowała by być astronautką,
ale nie skończyła treningu.

410
00:33:50,100 --> 00:33:54,200
Była inżynierem. Ale nie
pracowała przy misjach na Marsa.

411
00:33:54,300 --> 00:33:59,200
- Pracowała przy Millennium Gate?
- Tylko jako konsultant.

412
00:33:59,300 --> 00:34:04,400
A co z opozycją, o której mówiłaś.
Powiedziałaś, że walczyła przeciw projektowi.

413
00:34:04,500 --> 00:34:11,800
Właściwie nie było opozycji. Lokalna populacja
powitała Millennium Gate z otwartymi rękami.

414
00:34:11,900 --> 00:34:17,000
- Poza jednym człowiekiem.
- Henry Janeway.

415
00:34:17,100 --> 00:34:23,200
Wyszła za niego...
Zmieniła nazwisko, ale nie historię.

416
00:34:23,400 --> 00:34:28,500
Nie bądź dla niej zbyt surowa. Mogła nie wiedzieć,
że będzie musiała spełnić twoje wymagania.

417
00:34:28,700 --> 00:34:31,400
Przejdzie mi.
Pytanie brzmi:

418
00:34:31,500 --> 00:34:37,800
Kiedy wrócimy na Ziemię, jak mam
przekazać tę nowinę ciotce Marcie?

419
00:34:37,900 --> 00:34:44,100
/Mamy tylko trzy godziny, a Henry Janeway
/wciąż odmawia współpracy przy Millenium Gate.

420
00:34:44,100 --> 00:34:51,700
/Następne wiadomości o północy.
/Marci Collins, wiadomości kanału trzeciego.

421
00:34:52,600 --> 00:34:56,600
- Nie sadzę, żeby zmienił zdanie.
- Do północy? Wątpliwe.

422
00:34:56,700 --> 00:35:01,900
Wygląda na to, że będziemy musieli odpuścić
budowę. Przynajmniej w Portage Creek.

423
00:35:02,000 --> 00:35:05,100
Szkoda, że jeden
ignorant zatrzymuje postęp.

424
00:35:05,200 --> 00:35:09,300
- To nie takie proste.
- Henrego można lubić,

425
00:35:09,400 --> 00:35:12,400
ale gra w złej drużynie.
Spogląda wstecz.

426
00:35:12,500 --> 00:35:14,600
To miasto potrzebuje ludzi
patrzących prosto w przyszłość.

427
00:35:14,600 --> 00:35:17,700
Cóż, patrz w przyszłość,
a ja jadę na Florydę.

428
00:35:17,800 --> 00:35:21,800
Czekaj. Nie wypuszczę
podróżnika na takie zimno.

429
00:35:22,000 --> 00:35:25,000
Nie udało mi się
dotrzymać warunków targu.

430
00:35:25,100 --> 00:35:30,300
Jeśli nie myślelibyśmy, że możesz coś dodać
do projektu, nie złożylibyśmy ci propozycji.

431
00:35:30,400 --> 00:35:35,600
Głupota Henrego Janewaya nie zmienia tego.
Przyda nam się twoja pomoc.

432
00:35:35,600 --> 00:35:37,600
Tylko nie tutaj.

433
00:35:37,700 --> 00:35:42,900
Mój współpracownik w Canton. Przekażę mu, że
jedziesz. On znajdzie dla ciebie miejsce.

434
00:35:43,000 --> 00:35:46,900
- Shannon!
- Co się stało?

435
00:35:47,200 --> 00:35:51,500
- To tata.
- Do zobaczenia w Ohio.

436
00:35:51,900 --> 00:35:55,000
Nie chce wyjść ze sklepu. Na zewnątrz
zebrał się tłum. Policja przyjechała!

437
00:35:55,100 --> 00:35:59,200
- Twój ojciec potrafi o siebie zadbać.
- Proszę, porozmawiaj z nim. Ciebie posłucha!

438
00:35:59,300 --> 00:36:02,300
Nie, nie posłucha, Jason.

439
00:36:02,400 --> 00:36:04,400
Gdzie jedziesz i co znaczyło to:
"Do zobaczenia w Ohio"?

440
00:36:04,500 --> 00:36:07,600
- Ohio... Floryda...
- Co jest nie tak z tym miejscem?

441
00:36:07,700 --> 00:36:10,700
- Po prostu nie wyszło.
- Myślałem, że nas lubisz.

442
00:36:10,800 --> 00:36:13,400
- Bo tak jest.
- To dlaczego wyjeżdżasz?

443
00:36:13,400 --> 00:36:16,400
Przykro mi.

444
00:36:18,700 --> 00:36:23,900
Trzydziesty pierwszy grudnia roku 2000,
kwadrans po dwudziestej trzeciej.

445
00:36:24,000 --> 00:36:29,200
Jeszcze dziewięćdziesiąt pięć mil zanim zdecyduję,
gdzie jechać. Na wschód, czy na południe.

446
00:36:29,200 --> 00:36:33,300
Ale nie będą one
pozbawione ciekawych wydarzeń.

447
00:36:33,400 --> 00:36:37,500
Mój przewodnik mówi, że niedaleko
jest "Ostatnia Wieczerza" Leonarda da Vinci.

448
00:36:37,600 --> 00:36:41,400
Odtworzona z kukurydzy.

449
00:36:48,200 --> 00:36:51,200
Ostatnie dni były pamiętne,
mówiąc krótko.

450
00:36:51,300 --> 00:36:57,000
Poznałam Henrego Janewaya.
Interesujący człowiek.

451
00:36:57,600 --> 00:37:01,200
Niestety nie słucha
nikogo poza samym sobą.

452
00:37:01,300 --> 00:37:04,300
Dał mi miejsce do spania.

453
00:37:04,400 --> 00:37:09,600
Nawet zjedliśmy kolację.
Do tego w Paryżu.

454
00:37:09,700 --> 00:37:11,700
Ma syna.

455
00:37:11,800 --> 00:37:16,500
Dobry dzieciak.
Światły jak ojciec.

456
00:37:38,000 --> 00:37:41,100
Osobiście nie żałuję żadnego dnia
spędzonego w tym uroczym mieście.

457
00:37:41,200 --> 00:37:44,300
Chcę wam wszystkim podziękować
za wasze poparcie i wsparcie.

458
00:37:44,400 --> 00:37:47,400
- Czy rozważa pan przedłużenie terminu?
- Obawiam się, że to niemożliwe.

459
00:37:47,500 --> 00:37:51,600
Chcielibyśmy przekazać Portage Creek
wyrazy najgłębszego ubolewania z powodu...

460
00:37:51,700 --> 00:37:55,700
- Przepraszam.
- Nagrywaj.

461
00:37:55,900 --> 00:37:59,000
Przepuście ją.

462
00:38:15,200 --> 00:38:18,900
- Zamknięte.
- To ja!

463
00:38:21,500 --> 00:38:28,400
- Powiedziałem, że jest zamknięte.
- Na tabliczce jest co innego.

464
00:38:30,700 --> 00:38:35,500
- Do cholery, Henry, tu jest zimno!
- Kto jest z tobą?

465
00:38:35,800 --> 00:38:39,000
Nikt, tylko ja.

466
00:38:44,200 --> 00:38:46,200
Myślałem, że o tej porze
jesteś już w Ohio.

467
00:38:46,300 --> 00:38:50,400
Samochód ci się znowu zepsuł?
Co ty do cholery robisz?

468
00:38:50,500 --> 00:38:54,600
- Pakuję twoje rzeczy, wyjeżdżamy.
- Nigdzie się nie wybieram.

469
00:38:54,700 --> 00:38:57,700
- Czy muszę cię wywlec przez frontowe drzwi?
- Próbuj. Nigdzie się nie ruszę.

470
00:38:57,800 --> 00:38:59,800
- To koniec!
- Więc, muszę cię poprosić, żebyś wyszła.

471
00:38:59,900 --> 00:39:04,000
Pół miasta tam jest! Jesteś w wiadomościach.
Przejdziesz do historii. Dowiodłeś swego.

472
00:39:04,100 --> 00:39:07,200
Widocznie nie. Jeśli tak, nie musiałabyś
prosić o podpisanie wyroku na moje życie!

473
00:39:07,300 --> 00:39:10,300
Może gdybyś wyjrzał zza książki raz
na jakiś czas, zobaczyłbyś, co się dzieje!

474
00:39:10,400 --> 00:39:12,400
Proszę, żadnych mów o przyszłości.

475
00:39:12,500 --> 00:39:15,600
Tak długo, jak nie będę musiała
słuchać twoich pontyfikatów o przeszłości.

476
00:39:15,700 --> 00:39:18,700
Zgoda. Cieszę się,
że to omówiliśmy. Żegnam.

477
00:39:18,800 --> 00:39:20,800
- Jest prawie północ, Henry!
- No właśnie. Wygrałem.

478
00:39:20,900 --> 00:39:24,000
Co wygrałeś? Prawo
do chowania się do końca życia?

479
00:39:24,100 --> 00:39:27,200
- Do tej pory skutkowało.
- Nie dla twojego syna.

480
00:39:27,300 --> 00:39:31,400
- Czy tego miasta. Czy mnie.
- Patrz, wiem, że masz pracę do wykonania.

481
00:39:31,500 --> 00:39:35,500
- Tu nie chodzi o pracę.
- Więc, po co tu jesteś?

482
00:39:35,600 --> 00:39:38,200
Przez ciastka.

483
00:39:38,300 --> 00:39:40,900
Ciastka?

484
00:39:41,400 --> 00:39:45,500
Byłam na międzystanowej...
Zatrzymałam się po benzynę

485
00:39:45,600 --> 00:39:49,700
i kupiłam torebkę
ciastek czekoladowych.

486
00:39:49,900 --> 00:39:56,100
To taki mój rytuał. Zawsze na
autostradzie lubię trochę podjeść.

487
00:39:56,200 --> 00:40:00,600
Rozumiem.
A co to ma do rzeczy?

488
00:40:07,400 --> 00:40:12,400
Nie były dobre, Henry.
Nie były te same.

489
00:40:12,600 --> 00:40:18,100
Myślałam o tobie,
żałując, że cię tam nie ma.

490
00:40:19,000 --> 00:40:23,000
Właściwie wolę jasnokremowe,
mam alergię na czekoladę.

491
00:40:23,100 --> 00:40:26,800
Nie wiesz, co tracisz.

492
00:40:27,400 --> 00:40:31,000
Minęło sporo czasu...

493
00:40:31,600 --> 00:40:36,700
Ale zaczynam czuć jakbym
znalazła miejsce...

494
00:40:36,800 --> 00:40:44,000
- Chciałam trochę pobyć z tobą i Jasonem.
- My też chcielibyśmy pobyć z tobą.

495
00:40:44,100 --> 00:40:49,300
Ale ja nie mogę pracować w księgarni przez
resztę życia. Dostałam drugą szansę, Henry

496
00:40:49,400 --> 00:40:52,500
i nie mogę jej stracić.

497
00:40:52,500 --> 00:40:55,600
Utknęłam w przyszłości.
Ty w przeszłości.

498
00:40:55,700 --> 00:41:01,200
Ale może się z tego wyrwiemy
w teraźniejszość.

499
00:41:03,100 --> 00:41:08,100
Nie wiem jak...
Bez poświęcania mojej...

500
00:41:08,300 --> 00:41:11,400
Wiesz, pan Moss zaoferował mi posadę w
Canton, nawet jeśli nie dotrzymam

501
00:41:11,500 --> 00:41:15,800
mojej części umowy. Myślę, że
było mu przykro z mojego powodu.

502
00:41:16,000 --> 00:41:24,200
Ale jestem przygotowana do odrzucenia
propozycji. Jeśli chcesz, abym z tobą została.

503
00:41:27,500 --> 00:41:30,500
Myślę, że mógłbym...

504
00:41:30,600 --> 00:41:37,000
Otworzyć mój sklep w tym monstrum,
które chcesz zbudować.

505
00:41:37,000 --> 00:41:39,000
Mam kilka dojść.

506
00:41:39,100 --> 00:41:44,300
Myślę, że mogłabym załatwić ci takie miejsce,
żeby nikt ci nie przeszkadzał.

507
00:41:44,300 --> 00:41:50,500
Niezbyt dużo w tym zysku.
Jesteś pewna, że nie wyjedziesz znowu?

508
00:41:50,600 --> 00:41:56,300
Nie, ale jeśli tak się
stanie, wyjedziemy oboje.

509
00:41:58,000 --> 00:42:01,000
- Która godzina?
- Za minutę północ!

510
00:42:01,100 --> 00:42:05,500
Więc, nie jest jeszcze za późno.

511
00:42:49,400 --> 00:42:53,400
/Neelix do kapitan Janeway.

512
00:42:55,500 --> 00:42:56,500
Tak?

513
00:42:56,500 --> 00:43:00,700
/- Kapitanie, mogłaby pani przyjść do mesy?
- Coś się stało?

514
00:43:00,800 --> 00:43:05,900
/Nie, nie ma pośpiechu. Ale muszę z panią
/porozmawiać. Na temat osobisty.

515
00:43:06,000 --> 00:43:08,900
Chwileczkę.

516
00:43:12,300 --> 00:43:15,300
Wesołego dnia przodka!
Wesołego dnia przodka!

517
00:43:15,500 --> 00:43:16,400
O co chodzi?

518
00:43:16,500 --> 00:43:23,800
- Dwudziesty drugi kwietnia, dzień przodka.
- To święto zostało ustanowione...

519
00:43:23,900 --> 00:43:26,900
właściwie dzisiaj.
Z kapitańskim pozwoleniem.

520
00:43:27,000 --> 00:43:27,900
Neelix...

521
00:43:28,100 --> 00:43:33,200
Myślę, że coś znalazł, kapitanie. Wieczór
refleksji o tych, którzy byli przed nami.

522
00:43:33,300 --> 00:43:37,400
- Zdrowie! Wujkowi Jackowi, by się podobało.
- Wyciągnął mnie spod kanału warp. Jestem za.

523
00:43:37,500 --> 00:43:41,600
- Doceniam to, co robicie, ale...
- Neelix, prezent.

524
00:43:41,700 --> 00:43:44,800
Jaki prezent?

525
00:43:44,800 --> 00:43:50,100
Shannon O'Donnell
Janeway, około 2050 roku.

526
00:43:50,100 --> 00:43:54,300
Poszperaliśmy jeszcze trochę.
To zdjęcie zostało zrobione w małym parku

527
00:43:54,400 --> 00:43:59,500
koło Portage Creek, trzydzieści osiem
lat po zbudowaniu Millennium Gate.

528
00:43:59,600 --> 00:44:03,700
Pomyślałem, że będzie ładnie wyglądało
na półce, obok biurka, w gabinecie.

529
00:44:03,800 --> 00:44:06,600
Dziękuję, ale nie wiem,
czy jest tam dla niej miejsce.

530
00:44:06,700 --> 00:44:09,700
Myli się pani, kapitanie.

531
00:44:09,800 --> 00:44:13,400
Jej życie wpłynęło na pani wyobraźnię.
Szczegóły historyczne są nieistotne.

532
00:44:13,500 --> 00:44:18,700
Zgadzam się. Gdyby nie ona,
nie wstąpiłaby pani do Floty.

533
00:44:18,800 --> 00:44:21,800
Tak? I nie utknęlibyśmy razem
w Kwadrancie Delta.

534
00:44:21,900 --> 00:44:23,900
Dało nam to czas
na poznanie się nawzajem.

535
00:44:24,000 --> 00:44:28,100
Chyba czas na nasz
własny portret rodzinny.

536
00:44:28,200 --> 00:44:32,300
Wszyscy, zbierzcie się
wokół kapitan.

537
00:44:32,400 --> 00:44:35,900
Twarzą do aparatu.

538
00:44:36,600 --> 00:44:38,600
Uśmiech.

539
00:44:38,700 --> 00:44:42,800
- Za rodzinę.
- Za rodzinę.

540
00:44:42,900 --> 00:44:47,400
- Jeszcze jedno.
- Nie. Nie sądzę

541
00:44:54,500 --> 00:44:58,900
Skończ z tym, Kieran.
To rozkaz.

542
00:45:00,000 --> 00:45:03,000
Tłumaczenie i opracowanie napisów:
Michał Ambroziewicz

543
00:45:03,100 --> 00:45:06,000
Korekta techniczna i merytoryczna:
Marek Kowalczyk

544
00:45:06,100 --> 00:45:09,000
Zapraszamy na stronę:
http://napisy.gwflota.com

545
00:45:09,100 --> 00:45:12,000
Dopasowanie do wersji DVDRip:
czapka

546
00:45:12,100 --> 00:45:15,000
Korekta techniczna:
tom2407

