1
00:00:04,000 --> 00:00:08,100
Mieszkańcy Ziemi!
Wasz los jest w moich rękach!

2
00:00:08,200 --> 00:00:14,200
Jeśli spełnicie moje żądania,
będziecie dobrze traktowani.

3
00:00:14,300 --> 00:00:20,800
Opierając się, zapewnicie
sobie ciężki los niewolników.

4
00:00:20,900 --> 00:00:26,100
W kopalniach Merkurego!
 Macie... jedną godzinę.

5
00:00:26,200 --> 00:00:30,300
- To ci się nie uda!
- Ależ uda się!

6
00:00:30,400 --> 00:00:35,200
Wasz niegdyś dumny kraj padnie na
kolana. Ironią losu jest fakt,

7
00:00:35,300 --> 00:00:41,500
że używam waszego rakietoplanu,
by poprowadzić moje armie do boju...

8
00:00:41,500 --> 00:00:47,300
Mylisz się, Chaotyka. Zanim wszedłeś na
pokład, ktoś uruchomił samodestrukcję.

9
00:00:47,400 --> 00:00:52,400
- Za trzy minuty zginiemy.
- Nie!!!

10
00:00:53,600 --> 00:00:58,800
- Koniec zabawy, Wasza Wysokość.
- Kapitan Proton...

11
00:00:58,900 --> 00:01:06,100
Kosmonauta Pierwszej Klasy, Obrońca Ziemi,
Pogromca Galaktycznego Zła. Do usług.

12
00:01:06,100 --> 00:01:12,700
- Przecież wpadłeś w paszczę wulkanu!
- Lawa to za mało, by zatrzymać Kapitana Protona.

13
00:01:12,800 --> 00:01:19,000
Odwołaj inwazję i oddaj
mi mój rakietoplan.

14
00:01:19,100 --> 00:01:24,300
Jest we wszechświecie siła,
której nawet ty nie powstrzymasz.

15
00:01:27,000 --> 00:01:29,000
- I wzajemnie...
- Doktorze?!

16
00:01:29,100 --> 00:01:32,400
Pan Paris... Mogłem się domyślić,
że to pan przejął holodek.

17
00:01:32,600 --> 00:01:37,600
- Kim jest ten bezczelny głupiec?
- To... jeden z naszych.

18
00:01:37,800 --> 00:01:41,000
Komputer, dostosuj częstotliwość
spektrum widzialnego Doktora.

19
00:01:41,100 --> 00:01:45,000
Nie interesują mnie wasze głupie fantazje.
Chciałem poćwiczyć duet z "Don Carla",

20
00:01:45,100 --> 00:01:50,200
- a wy przekroczyliście czas o trzy minuty.
- Dość! Robocie, atakuj!

21
00:01:54,500 --> 00:01:59,100
- Zniszcz ich! Zacznij od niego!
- Komputer, zatrzymaj program.

22
00:02:01,600 --> 00:02:06,400
To ostatni rozdział! "Szatański Robot
podbija świat". Nie możemy teraz przerwać.

23
00:02:06,500 --> 00:02:09,800
A zna pan powiedzenie
"ciąg dalszy nastąpi"?

24
00:02:09,800 --> 00:02:13,200
- Twoje opery mogą poczekać.
- Wasz program to tylko strata energii.

25
00:02:13,300 --> 00:02:18,300
Doprawdy? Rozejrzyj się. Tak w
dwudziestym wieku wyobrażano sobie przyszłość.

26
00:02:18,400 --> 00:02:21,900
- Studiujemy socjologię.
- Może poprowadzi pan wykłady w Akademii.

27
00:02:22,100 --> 00:02:25,700
"Szatański Robot: przegląd historyczny".

28
00:02:31,100 --> 00:02:33,100
Mostek do holodeku pierwszego.
Co się tam dzieje?

29
00:02:33,200 --> 00:02:36,700
/Nic takiego, komandorze.
/Mały skok napięcia.

30
00:02:36,900 --> 00:02:41,000
- Wygląda na to, że zerwało holosieć.
/- Już to naprawiamy.

31
00:02:41,100 --> 00:02:44,900
Byle szybko, zepsuty holodek to
ostatnia rzecz jakiej nam trzeba.

32
00:02:45,100 --> 00:02:48,000
Siedem, chcę dobrych wieści.
To rozkaz.

33
00:02:48,100 --> 00:02:52,000
Więc muszę wykazać niesubordynację.
Nie mam dobrych wieści do przekazania.

34
00:02:52,000 --> 00:02:55,900
Skończyłam astrometryczny skan okolicy.
Na przestrzeni dwóch i pół tysiąca lat świetlnych

35
00:02:56,000 --> 00:02:57,900
- nie ma żadnych układów gwiezdnych
- Nic?

36
00:02:58,000 --> 00:02:59,100
Nic.

37
00:02:59,300 --> 00:03:04,900
- A czemu nie widzimy dalszych gwiazd?
- Silne promieniowanie theta zakłóca sensory.

38
00:03:05,000 --> 00:03:10,100
- Jakieś statki?
- Nie ma. Jesteśmy sami.

39
00:03:11,000 --> 00:03:14,800
- Koszmar każdego żeglarza...
- Komandorze?

40
00:03:15,000 --> 00:03:17,700
Jak brak wiatru na środku oceanu.

41
00:03:17,800 --> 00:03:21,600
Gdyby nie sensory, nie wiedzielibyśmy
nawet, że lecimy w warp...

42
00:03:21,700 --> 00:03:24,900
Jesteśmy w tym obszarze od dwóch
miesięcy i już odczuwamy skutki.

43
00:03:25,000 --> 00:03:28,800
- Jak mamy tu wytrzymać jeszcze dwa lata?
- Przystosujemy się.

44
00:03:29,000 --> 00:03:32,000
Łatwiej powiedzieć niż zrobić...

45
00:03:32,300 --> 00:03:35,600
Czy mam złożyć raport kapitan?

46
00:03:37,100 --> 00:03:39,300
Nie.

47
00:03:39,400 --> 00:03:41,900
Ja to zrobię.

48
00:04:14,000 --> 00:04:16,900
STAR TREK VOYAGER
S5 E01 - Night

49
00:04:21,200 --> 00:04:24,300
Na podstawie "STAR TREK"
stworzonego przez GENE RODDENBERY

50
00:04:25,800 --> 00:04:28,300
W ROLACH GŁÓWNYCH

51
00:04:29,800 --> 00:04:32,600
KATE MULGREW
jako Kapitan Kathryn Janeway

52
00:04:34,400 --> 00:04:37,300
ROBERT BELTRAN
jako Chakotay

53
00:04:38,900 --> 00:04:41,700
ROXANN DAWSON
jako B'Elanna Torres

54
00:04:46,800 --> 00:04:49,700
ROBERT DUNCAN McNEILL
jako Tom Paris

55
00:04:51,000 --> 00:04:53,900
ETHAN PHILLIPS
jako Neelix

56
00:04:59,600 --> 00:05:02,300
ROBERT PICARDO
jako Doktor

57
00:05:03,600 --> 00:05:06,500
TIM RUSS
jako Tuvok

58
00:05:10,000 --> 00:05:12,900
JERI RYAN
jako Siedem z Dziewięciu

59
00:05:14,800 --> 00:05:17,700
GARRETT WANG
jako Harry Kim

60
00:05:33,000 --> 00:05:36,300
TWÓRCY
RICK BERMAN & MICHAEL PILLER & JERI TAYLOR

61
00:05:39,100 --> 00:05:42,200
NOC

62
00:05:42,500 --> 00:05:46,300
/Dziennik Pierwszego Oficera,
/data gwiezdna 52081.2...

63
00:05:46,500 --> 00:05:49,600
/Od pięćdziesięciu trzech dni
/przemierzamy ten opuszczony obszar.

64
00:05:49,700 --> 00:05:53,600
/Musimy go pokonać, jeśli chcemy
/pozostać na kursie do domu.

65
00:05:53,600 --> 00:05:59,700
/Nie będziemy mogli uzupełnić zapasów,
/więc wszystkie działy oszczędzają energię.

66
00:05:59,800 --> 00:06:03,300
/W ogniwach energetycznych zbieramy deuter.

67
00:06:03,500 --> 00:06:07,100
Trudno to nazwać odprawą,
nie ma czego meldować.

68
00:06:07,200 --> 00:06:10,300
- Rozwesel mnie.
- Pomyślmy...

69
00:06:10,400 --> 00:06:15,300
Rdzeń jest w szczytowej formie, tak jak
tydzień temu. I tydzień wcześniej.

70
00:06:15,400 --> 00:06:20,000
- A załoga maszynowni zaczyna wariować.
- Dzięki.

71
00:06:20,100 --> 00:06:23,300
- Chorąży?
- Nic.

72
00:06:23,500 --> 00:06:28,600
- Może bardziej konkretnie?
- Wszystkie układy działają prawidłowo.

73
00:06:28,800 --> 00:06:33,100
- Coś nowego na sensorach?
- Wykryłem nagły wzrost promieniowania theta.

74
00:06:33,200 --> 00:06:35,300
- Źródło?
- Nieznane.

75
00:06:35,400 --> 00:06:39,300
- Może warto sprawdzić?
- Nareszcie jakaś rozrywka!

76
00:06:39,400 --> 00:06:42,900
Promieniowanie!

77
00:06:43,000 --> 00:06:48,900
- Kolejna sprawa - morale załogi.
- Pogarsza się. Jak widać.

78
00:06:49,100 --> 00:06:54,000
- Mam parę pomysłów jak temu zaradzić.
- Słucham.

79
00:06:54,100 --> 00:06:58,800
Zmiana zadań załogi odmieni
nieco codzienną rutynę.

80
00:06:59,200 --> 00:07:04,600
- Chętnie przejdę mały trening taktyczny.
- Przyjąłem.

81
00:07:04,700 --> 00:07:11,000
Holodeki są bardzo przydatne. Zainstalujmy
parę emiterów w ładowni drugiej.

82
00:07:11,100 --> 00:07:14,000
- Zrobimy z niej trzeci holodek.
- No proszę...

83
00:07:14,100 --> 00:07:18,700
- Zajmij się tym, Harry.
- Jeszcze jedna sprawa, która...

84
00:07:18,800 --> 00:07:22,400
... nieco martwi załogę.

85
00:07:22,900 --> 00:07:26,700
Chodzi o kapitan....
Ostatnio bywa raczej ulotna...

86
00:07:26,800 --> 00:07:30,300
- O co ci chodzi?
- Załogę pociesza rozmowa z nią.

87
00:07:30,500 --> 00:07:35,000
- Gdy kapitan się cieszy, oni też się cieszą.
- Chodzą plotki, że nie opuszcza kajuty.

88
00:07:35,000 --> 00:07:38,800
Przywilej kapitana. Przyjdzie
na mostek jeśli będzie potrzebna.

89
00:07:38,900 --> 00:07:41,600
Daruj sobie, Chakotay. Sam
musisz przyznac, że to dziwne.

90
00:07:41,700 --> 00:07:46,900
To jej wybór. Może dowodzić
okrętem skąd tylko chce! Jasne?

91
00:07:47,500 --> 00:07:51,100
Jasne...

92
00:07:52,600 --> 00:07:55,500
Wszyscy jesteśmy spięci, ja także.

93
00:07:55,600 --> 00:08:02,600
Może mamy złe nastawienie?
Potraktujmy to jak dwuletnie wakacje!

94
00:08:05,700 --> 00:08:07,800
Rozejść się.

95
00:08:08,000 --> 00:08:12,000
- Świetna myśl, Harry.
- Rany, Harry! Jesteś geniuszem!

96
00:08:12,100 --> 00:08:17,200
- Skąd bierzesz te wspaniałe pomysły?
- Ależ z ciebie optymista...

97
00:08:46,200 --> 00:08:49,000
Komputer, światła!
Maksymalny poziom!

98
00:08:49,200 --> 00:08:52,300
Gorąca herbata Bergamot!

99
00:09:13,200 --> 00:09:17,800
Z samego rana zreplikuję zasłony...

100
00:09:24,300 --> 00:09:26,800
Łatwe do przewidzenia.

101
00:09:26,900 --> 00:09:32,600
- Gambit Nowakowicza. Zawsze tak zaczynasz.
- Bo zawsze się na to nabierasz.

102
00:09:33,200 --> 00:09:38,700
- Czuję się, jakbym tak grała setki razy.
- Derata to gra pełna subtelności.

103
00:09:38,800 --> 00:09:41,900
Jest zbyt subtelna jak dla mnie.

104
00:09:42,300 --> 00:09:46,500
- A pewnie...
- Co to miało znaczyć?

105
00:09:47,200 --> 00:09:51,700
- Nie ma tu klingońskich prętów bólu.
- Dobranoc.

106
00:09:51,800 --> 00:09:55,100
No i proszę! Gdy tylko zaczynam wygrywać.
I kto tu jest łatwy do przewidzenia?

107
00:09:55,200 --> 00:10:01,100
- Nie chcesz się kłócić. Jest trzecia rano.
- Trzecia rano, czwarta popołudniu, jest różnica?

108
00:10:01,200 --> 00:10:04,900
- Ty się wściekasz przez całą dobę.
- Uważasz, że to śmieszne?

109
00:10:05,000 --> 00:10:09,500
Dobry wieczór. A raczej dzień dobry.
Widzę, że też nie możecie spać?

110
00:10:09,600 --> 00:10:14,300
- Spać? Gdy się tak świetnie bawimy?
- On żartuje, Neelix. Powinniśmy się śmiać.

111
00:10:14,500 --> 00:10:19,200
Ja się śmieję. Tak wewnętrznie.
A przynajmniej się uśmiecham.

112
00:10:19,300 --> 00:10:24,700
- Zagrajmy w coś. Może w karty?
- Nie. Mam lepszy pomysł.

113
00:10:24,800 --> 00:10:32,000
Zróbmy grafik kłótni. Zoptymalizujmy nasze
możliwości. Raz ja zacznę, potem ty...

114
00:10:32,100 --> 00:10:35,000
- Proszę...
- Mam już dosyć twoich gierek...

115
00:10:35,000 --> 00:10:37,000
- Więc w nie graj...
- Przestańcie!

116
00:10:37,100 --> 00:10:40,900
Jesteście starszymi oficerami!
Powinniście stanowić przykład...

117
00:10:41,000 --> 00:10:45,400
... dla reszty... Reszty załogi...

118
00:10:48,900 --> 00:10:51,200
Paris do ambulatorium...

119
00:10:52,700 --> 00:10:57,100
- Niezły ze mnie oficer od morale...
- Dałem panu lekki środek uspokajający.

120
00:10:57,200 --> 00:11:01,200
Powinien zapobiec hiperwentylacji.
I złagodzić pański niepokój.

121
00:11:01,200 --> 00:11:09,300
Niepokój? Niepokój odczuwam, gdy
przypalę jedzenie. To było coś jak...

122
00:11:09,400 --> 00:11:12,900
- Zawroty głowy, nudności, przerażenie?
- Właśnie tak.

123
00:11:13,000 --> 00:11:17,900
Nihilifobia. Lęk przed nicością.
Znany potocznie jako lęk przed...

124
00:11:18,300 --> 00:11:19,800
... nicością.

125
00:11:19,900 --> 00:11:25,200
Może pocieszy pana to, że ja trafiam
do nicości przy każdym wyłączeniu.

126
00:11:25,400 --> 00:11:29,800
Pustka. Całkowita i dosłowna nicość...
Z początku było to niepokojące.

127
00:11:29,900 --> 00:11:34,300
- Stanowiło egzystencjalny horror...
- Nie pomagasz mi, Doktorze...

128
00:11:34,400 --> 00:11:39,100
Przepraszam. Chciałem powiedzieć,
że się pan do tego przyzwyczai.

129
00:11:39,200 --> 00:11:42,900
Mam nadzieję.

130
00:11:47,000 --> 00:11:48,500
Komandorze?

131
00:11:48,700 --> 00:11:52,100
- Przeszkadzam panu?
- Nie.

132
00:11:52,200 --> 00:11:57,400
- Astrometrii nie zbudowano dla rekreacji.
- Przyszedłem tu medytować.

133
00:11:57,500 --> 00:12:02,500
Nie muszę mówić, że widok z
mojego okna nie sprzyja oświeceniu...

134
00:12:02,600 --> 00:12:05,500
- Zjawiska astronomiczne pomagają
panu w koncentracji?

135
00:12:05,600 --> 00:12:11,000
Tak. Wyobrażam sobie, że każda
gwiazda reprezentuje jedną myśl.

136
00:12:11,500 --> 00:12:15,400
- Medytacja dodaje panu sił?
- W rzeczy samej.

137
00:12:15,500 --> 00:12:21,600
Polecam regenerację Borga. Jest wydajniejsza.
Potrzeba jedynie implantu korowego.

138
00:12:21,600 --> 00:12:24,700
Może innym razem.

139
00:12:25,300 --> 00:12:28,800
- Co to?
- Sensory wykryły promieniowanie theta.

140
00:12:28,900 --> 00:12:32,000
- Niebezpiecznie wysoki poziom.
- Pochodzenie?

141
00:12:32,100 --> 00:12:33,800
Nieznane.

142
00:12:33,900 --> 00:12:39,800
To pewnie nic takiego, może promieniowanie tła.
Ale może też oznaczać, że ktoś tam jest.

143
00:12:40,000 --> 00:12:44,200
- Odległość?
- Około dwudziestu pięciu lat świetlnych.

144
00:12:44,500 --> 00:12:48,400
Nikła nadzieja, ale zmień kurs.

145
00:12:48,700 --> 00:12:51,000
Tak jest.

146
00:12:51,200 --> 00:12:55,500
- Jeśli to wszystko, komandorze...
- Właściwie, chciałem złożyć prośbę.

147
00:12:55,600 --> 00:12:59,900
Oszczędzałem przydziały holodeku
i uzbierały sie pełne trzy godziny.

148
00:13:00,100 --> 00:13:04,700
Czy mam szansę namówić panią
na kilka rund Velocity?

149
00:13:04,700 --> 00:13:09,200
- To rozjaśni umysł.
- Mój umysł jest całkiem jasny.

150
00:13:09,400 --> 00:13:12,000
A jeśli powiem, że nie wyjdę stąd,
póki się pani nie zgodzi?

151
00:13:12,000 --> 00:13:15,000
Powiedziałabym, byś usiadł,
bo to trochę potrwa.

152
00:13:15,400 --> 00:13:17,700
Więc powiem wprost.

153
00:13:17,800 --> 00:13:23,200
Wybrałaś zły moment na izolowanie się
od załogi. Okręt potrzebuje kapitana.

154
00:13:23,300 --> 00:13:25,400
Zwłaszcza teraz.

155
00:13:25,600 --> 00:13:30,100
Czy wystarczy jeśli powiem,
że tylko się zaczytałam?

156
00:13:30,900 --> 00:13:36,900
Sama niezbyt siebie rozumiem. Zaczęło się,
gdy wlecieliśmy w... jak nazwała to załoga?

157
00:13:36,900 --> 00:13:40,100
- Pustką.
- Urocze.

158
00:13:40,100 --> 00:13:47,400
Czego bym nie dała za kilka sześcianów Borga...
Za cokolwiek, co odwróci moją uwagę...

159
00:13:47,700 --> 00:13:53,800
Brzmi to dziwnie, ale niemal tęsknię
za okresem, gdy ciągle nas atakowano.

160
00:13:53,900 --> 00:13:57,900
Gdy nie było czasu by się zatrzymać i pomyśleć
nad tym, jak trafiliśmy do Kwadrantu Delta.

161
00:13:58,000 --> 00:14:01,600
Jak to właściwie było?

162
00:14:03,000 --> 00:14:05,800
Odpowiedz.

163
00:14:06,300 --> 00:14:10,800
Stanęliśmy przed dylematem.
Mieliśmy możliwość powrotu do domu,

164
00:14:10,900 --> 00:14:13,300
ale skorzystanie z niej było
zagrożeniem dla niewinnych istot.

165
00:14:13,400 --> 00:14:17,200
- Więc postanowiliśmy zostać...
- Nie! Nie...

166
00:14:17,300 --> 00:14:21,500
To ja postanowiłam zostać...
Dokonałam tego wyboru za nas wszystkich...

167
00:14:21,600 --> 00:14:23,700
Wciąż żyjemy.

168
00:14:23,900 --> 00:14:29,900
I zebraliśmy dość danych o kwadrancie,
by naukowcy siedzieli nad tym przez dekady.

169
00:14:30,100 --> 00:14:31,900
Nasza misja to sukces.

170
00:14:31,900 --> 00:14:36,700
Przez ostatnie cztery lata
powtarzałam sobie to samo.

171
00:14:36,800 --> 00:14:42,800
Jednak gdy dotarliśmy do Pustki,
zdałam sobie sprawę, jak pusto to brzmi...

172
00:14:42,900 --> 00:14:46,000
- Kathryn...
- Popełniłam błąd, Chakotay.

173
00:14:46,100 --> 00:14:51,800
Krótkowzroczny i samolubny. A teraz
wszyscy ponosimy konsekwencje mojej pomyłki.

174
00:14:51,900 --> 00:14:56,800
Tak więc wybacz, ale
nie skorzystam z twojego zaproszenia,

175
00:14:56,900 --> 00:15:01,800
a morale załogi pozostawię w twojej gestii.

176
00:15:03,400 --> 00:15:06,500
Jeśli załoga będzie o mnie pytać...

177
00:15:06,600 --> 00:15:11,600
... przekaż, że kapitan ich pozdrawia.

178
00:15:51,200 --> 00:15:54,200
Spokojnie, chorąży.
Ma pan coś do zameldowania?

179
00:15:54,300 --> 00:15:58,400
Nawet jednego elektronu...
Ale skończyłem pisać mój koncert.

180
00:15:58,500 --> 00:16:02,200
Nazwałem go "Echa Pustki".
Ma pan wolną chwilę?

181
00:16:02,400 --> 00:16:07,200
- Mam ich aż zbyt wiele.
- To poproszę o opinię.

182
00:16:17,600 --> 00:16:22,400
Gdy ostatnio widzieliśmy naszych bohaterów,
właśnie odzyskali swój rakietoplan.

183
00:16:22,500 --> 00:16:29,600
Doktor Chaotyka uciekł, ale swojemu robotowi
nakazał zająć się Kapitanem Protonem.

184
00:16:29,700 --> 00:16:35,400
- Moje oznaczenie?
- A, tak... Jesteś Konstancja Goodheart.

185
00:16:35,500 --> 00:16:38,400
- Jesteś moją sekretarką.
- Sekretarką?

186
00:16:38,500 --> 00:16:44,300
Tak, towarzyszysz mi w każdej misji.
Zajmiesz się robotem, a ja uratuję Ziemię.

187
00:16:44,500 --> 00:16:47,900
Komputer, uruchom program.

188
00:16:48,300 --> 00:16:51,900
Mieszkanko Ziemi, poddaj się!
Nie stawiaj oporu!

189
00:16:52,000 --> 00:16:57,100
- Jestem Borgiem.
- Poddaj sięęęęęę...

190
00:16:57,300 --> 00:17:01,400
Robot został unieszkodliwiony.
Czy mogę już iść?

191
00:17:01,500 --> 00:17:06,600
Siedem, daj mu szansę!
Tu chodzi o dobro całej galaktyki.

192
00:17:18,300 --> 00:17:23,100
- Wyszliśmy z warp! Tracimy zasilanie.
- Przełączyć na awaryjne.

193
00:17:23,200 --> 00:17:25,800
Bez efektu.

194
00:17:51,800 --> 00:17:56,800
Liczyłem, że coś się zacznie dziać,
ale nie chodziło mi o zaciemnienie.

195
00:17:57,000 --> 00:17:59,700
Spróbuje podłączyć się
do rezerw energetycznych.

196
00:18:38,000 --> 00:18:42,500
Sprawdźcie iniektory plazmy.
Odpalcie je ręcznie, jeśli trzeba!

197
00:18:42,900 --> 00:18:48,900
- Poruczniku?
- Chwila, nie jestem pewny jak to działa...

198
00:18:53,600 --> 00:18:56,700
Kapitan Proton na ratunek!

199
00:18:56,800 --> 00:19:00,900
Flota takich nie używa...

200
00:19:11,300 --> 00:19:16,600
Zanik mocy na całym okręcie.
Wysiadło zasilanie główne i pomocnicze.

201
00:19:16,800 --> 00:19:22,400
Niezależne podsystemy wciąż są sprawne.
Podtrzymanie życia, holodeki...

202
00:19:22,900 --> 00:19:27,100
Przerzuć energię z tego holodeku
do przekaźników awaryjnych.

203
00:19:27,400 --> 00:19:30,200
Tak jest.

204
00:19:31,500 --> 00:19:35,500
Nic z tego.
Holosieć się zawiesiła.

205
00:19:45,600 --> 00:19:47,600
Proszę nie zwracać na mnie uwagi...

206
00:19:47,700 --> 00:19:52,300
- Mamy zanik mocy. Żadne zmartwienie.
- A kto sie martwi?

207
00:19:52,400 --> 00:19:54,200
Chodźmy.

208
00:19:54,300 --> 00:19:58,800
Oddychaj głęboko. Spokojnie
i powoli. Właśnie tak...

209
00:20:00,900 --> 00:20:03,700
Bingo! Uruchomiłem część sensorów.

210
00:20:08,600 --> 00:20:12,300
Znam przyczynę zaniku mocy.
To jakieś pole tłumiące.

211
00:20:12,400 --> 00:20:16,200
Jego źródło jest gdzieś po
lewej burcie, tylko tyle wiem.

212
00:20:16,300 --> 00:20:18,900
Na ekran.

213
00:20:20,000 --> 00:20:24,900
- Czy możemy wystrzelić torpedę?
- Może jedną. Dlaczego pan pyta?

214
00:20:25,000 --> 00:20:29,100
Może ona rozjaśni
nieco nasze położenie.

215
00:20:29,300 --> 00:20:33,100
Rekonfiguruję torpedę, by wyemitowała
przedłużony rozbłysk świetlny.

216
00:20:33,200 --> 00:20:36,100
- Jak flara?
- Właśnie.

217
00:20:43,400 --> 00:20:46,600
Trzeba czymś otworzyć ten właz.

218
00:21:00,000 --> 00:21:03,900
Komputer, wyłącz protokoły bezpieczeństwa!

219
00:21:09,800 --> 00:21:13,900
Coś widziałem! O tam!

220
00:21:17,600 --> 00:21:23,700
Mówię panu, że coś widziałem.
Mogę być nihilifobem, ale wzrok mam dobry.

221
00:21:30,100 --> 00:21:33,600
Słyszę czyjś oddech...

222
00:21:46,100 --> 00:21:50,100
- Za mną!
- Tak jest.

223
00:21:50,600 --> 00:21:54,600
Torpeda gotowa.
Odpalam.

224
00:21:59,400 --> 00:22:01,900
Ledwie widzę wtyki iniektorów.

225
00:22:02,000 --> 00:22:05,500
- Dajcie tu więcej światła!
- Mamy coś lepszego!

226
00:22:05,600 --> 00:22:08,700
Te ogniwa pozwolą ponownie
uruchomić zasilanie awaryjne.

227
00:22:08,800 --> 00:22:12,400
Tutaj! Podłączcie je
bezpośrednio do przewodów EPS.

228
00:22:16,200 --> 00:22:18,600
Mamy zasilanie awaryjne.
Systemy taktyczne sprawne.

229
00:22:18,700 --> 00:22:20,300
Podnoszę osłony.

230
00:22:20,500 --> 00:22:23,000
Rdzeń uruchomiony.

231
00:22:23,100 --> 00:22:26,600
- Janeway do mostka, raport!
/- Zablokowaliśmy pole tłumiące.

232
00:22:26,700 --> 00:22:31,200
/Otaczają nas trzy obce okręty.
Na pokładzie jest siedemnastu intruzów.

233
00:22:32,600 --> 00:22:36,900
- Okręty nie reagują na wezwania.
- Nasza broń już działa.

234
00:22:38,100 --> 00:22:43,100
Tuvok, wyceluj w okręt po lewej burcie.
Daj parę strzałów ostrzegawczych.

235
00:22:49,000 --> 00:22:52,200
/- Osłony sześćdziesiąt cztery procent.
- Czy napęd jest sprawny?

236
00:22:52,300 --> 00:22:53,900
Jeszcze nie.

237
00:22:56,700 --> 00:23:00,200
- Zaatakował go obcy.
- Jest poważnie poparzony.

238
00:23:00,300 --> 00:23:03,800
- Postrzeliłam obcego, może wciąż żyje.
- Przynieście go tutaj.

239
00:23:04,400 --> 00:23:09,300
- Osłony opadły.
- Znów to pole tłumiące. Tracimy moc.

240
00:23:11,100 --> 00:23:13,200
Nie znowu...

241
00:23:16,500 --> 00:23:19,800
Przestali atakować.
Opuszczają nasz okręt.

242
00:23:19,900 --> 00:23:23,500
Zbliża się kolejny statek.

243
00:23:30,500 --> 00:23:33,400
- Jesteśmy wywoływani.
- Na ekran.

244
00:23:34,400 --> 00:23:36,200
Jestem komandor-porucznik Tuvok...

245
00:23:36,300 --> 00:23:44,400
/Wystrzeliłem trzynaście ładunków,
/by ich przegonić. Oczekuję wyrównania strat.

246
00:23:46,800 --> 00:23:49,100
Oczywiście.

247
00:23:50,200 --> 00:23:55,900
/Powiedzcie mi, co
/robicie na tym pustkowiu?

248
00:24:03,800 --> 00:24:09,100
- Biofiltry wykazują silne promieniowanie theta.
- Skompensuj.

249
00:24:10,900 --> 00:24:15,300
Witam na pokładzie. Niestety musimy
rozmawiać tutaj - przecieka pan.

250
00:24:15,400 --> 00:24:19,400
Tak, mój kombinezon
izolacyjny. Nie bójcie się.

251
00:24:19,600 --> 00:24:24,000
- Zachowamy bezpieczny dystans, panie...
- Emck, kontroler Emck.

252
00:24:24,100 --> 00:24:28,400
- Maloński okręt eksportowy klasy jedenastej.
- Miło mi pana poznać, ulżyło nam...

253
00:24:28,500 --> 00:24:34,400
Radzę natychmiast zawrócić. Przed wami
jest więcej tych istot. Tysiące okrętów.

254
00:24:34,500 --> 00:24:38,600
Są niemal nie do wykrycia,
a kolejnego ataku nie przetrwacie.

255
00:24:38,600 --> 00:24:44,200
Nie możemy zawrócić.
Lecimy tędy, by dotrzeć do domu.

256
00:24:47,700 --> 00:24:52,300
- No to chyba musicie lecieć ze mną.
- Co pan ma na myśli?

257
00:24:52,400 --> 00:24:58,100
Parę lat świetlnych stąd jest wir przestrzenny.
Prowadzi na drugą stronę obszaru.

258
00:24:58,200 --> 00:25:01,200
Używamy go od lat.

259
00:25:01,300 --> 00:25:05,600
Dzięki niemu ominiemy Pustkę
i oszczędzimy dwa lata podróży.

260
00:25:05,700 --> 00:25:09,800
Jesteśmy wdzięczni, jednak
chciałabym zapytać, co pan tu robi?

261
00:25:10,000 --> 00:25:16,400
- Poza ratowaniem okrętów w potrzebie?
- To misja transportowa.

262
00:25:16,800 --> 00:25:20,800
Moje sensory wykryły jednego
z tych obcych na waszym statku.

263
00:25:20,900 --> 00:25:23,300
Został ranny podczas ataku.
Nasz Doktor go leczy.

264
00:25:23,400 --> 00:25:25,900
- A o co chodzi?
- Starczy pytań.

265
00:25:26,000 --> 00:25:29,400
Przekażcie mi obcego.
Wtedy zabiorę was do wiru.

266
00:25:29,500 --> 00:25:33,300
Przykro mi, panie Emck,
ale chciałabym wiedzieć w czym rzecz.

267
00:25:33,300 --> 00:25:37,500
- Prowadzicie z nimi wojnę?
- Nie wasza sprawa.

268
00:25:37,600 --> 00:25:45,400
Wasz statek wydziela promienie
theta. Co konkretnie pan przewozi?

269
00:25:45,600 --> 00:25:51,400
Odlatuję za dwie godziny.
Działamy razem, albo zostajecie tutaj.

270
00:25:51,500 --> 00:25:56,300
Nie będę was ratował,
gdy obcy powrócą.

271
00:25:57,400 --> 00:26:00,000
Skończyłem.

272
00:26:07,900 --> 00:26:11,500
Chyba powinniśmy usłyszeć
opowieść drugiej strony...

273
00:26:15,800 --> 00:26:18,500
Nie potknijcie się.
Musiałem przygasić światła.

274
00:26:18,600 --> 00:26:23,000
- Pacjent nie lubi światła.
- To wyjaśnia, czemu odcięli nam zasilanie.

275
00:26:23,100 --> 00:26:28,000
Zgadza się. Wydaje mi się, że ta
forma życia pochodzi właśnie z Pustki.

276
00:26:28,100 --> 00:26:30,700
Jego fizjologia zapewnia mu
przeżycie w całkowitych ciemnościach.

277
00:26:30,800 --> 00:26:35,200
- W jakim jest stanie?
- Jest lekko ranny w pierś i szyję.

278
00:26:35,300 --> 00:26:40,100
To jednak najmniejszy problem.
On umiera, kapitanie.

279
00:26:41,500 --> 00:26:44,800
Jego narządy rozpadają się
na poziomie komórkowym.

280
00:26:45,100 --> 00:26:47,800
- Zatrucie promieniowaniem theta...
- Krytyczne stadium.

281
00:26:47,900 --> 00:26:52,800
Musiał być długo wystawiony na
jego działanie. Nie mogę nic zrobić.

282
00:26:52,900 --> 00:26:55,700
Chcę z nim pomówić.

283
00:26:58,100 --> 00:27:01,500
Jestem Kathryn Janeway,
dowódca tego okrętu.

284
00:27:01,600 --> 00:27:04,900
- Jesteście sojusznikami Malonów.
- Nie.

285
00:27:05,100 --> 00:27:09,900
Po prostu tędy przelatujemy.
Malonów poznaliśmy dzisiaj.

286
00:27:10,300 --> 00:27:13,400
- Będą mnie chcieli.
- Ale nie dostaną.

287
00:27:13,500 --> 00:27:16,100
Nie jesteś więźniem.

288
00:27:16,700 --> 00:27:20,300
Doktorze!
Prowadzicie wojne z Malonami?

289
00:27:20,400 --> 00:27:23,400
- Ich statki nas zatruwają.
- Promieniowanie theta...

290
00:27:23,500 --> 00:27:27,200
- Zabijają nas!
- Dlaczego? Czego od was chcą?

291
00:27:27,500 --> 00:27:29,800
Niczego!

292
00:27:29,800 --> 00:27:32,200
To złagodzi jego ból.

293
00:27:32,300 --> 00:27:34,600
Nie rozumiem...

294
00:27:34,700 --> 00:27:38,700
Nasz atak na was był spowodowany
naszą ignorancją. Wybaczcie...

295
00:27:38,800 --> 00:27:44,200
Oczywiście, ale chciałabym wiedzieć,
z jakiego powodu Maloni was zabijają.

296
00:27:44,300 --> 00:27:49,400
Zatruwają naszą przestrzeń.
Nie wiemy czemu.

297
00:27:51,300 --> 00:27:55,900
Ma problemy z oddychaniem. Musimy oddać
go jego ziomkom, może oni mu pomogą.

298
00:27:56,100 --> 00:28:00,800
- Powiem wam jak...
- Potrzeba konsoli połączonej ze sterem.

299
00:28:01,000 --> 00:28:04,100
Jeśli wprowadzisz współrzędne,
mój pilot wyznaczy kurs.

300
00:28:04,200 --> 00:28:07,000
Jestem wdzięczny...

301
00:28:07,600 --> 00:28:11,400
- Obejmij mostek, ja zostanę tutaj.
- A co z ich polem tłumiącym?

302
00:28:11,500 --> 00:28:14,200
- Jeśli znowu zaatakują...
- Jestem pewna, że tego nie zrobią.

303
00:28:14,300 --> 00:28:17,900
Nareszcie mam co wpisać do dziennika...

304
00:28:29,100 --> 00:28:33,100
- Potrzebna mi twoja rada.
- Po raz pierwszy...

305
00:28:33,300 --> 00:28:39,200
Wiem, że nie jesteśmy przyjaciółmi.
Od początku trzymamy się na dystans.

306
00:28:39,300 --> 00:28:43,800
Jednak zawsze szanowałem twoje opinie,
a teraz przyda mi się wolkańska klarowność.

307
00:28:43,900 --> 00:28:46,400
- Prosze mówić.
- Chodzi o kapitan.

308
00:28:46,500 --> 00:28:49,300
Pewnie zauważyłeś, że
odizolowała się od załogi.

309
00:28:49,400 --> 00:28:56,000
Uważa, że cztery lata temu popełniła błąd.
Że przez nią zostaliśmy w Kwadrancie Delta.

310
00:28:56,100 --> 00:28:58,600
- Powiedziała ci?!
- Nie.

311
00:28:58,700 --> 00:29:02,200
Jednak od czterech lat
obserwuję jej zachowanie.

312
00:29:02,300 --> 00:29:05,200
Poczucie winy wciąż jej towarzyszy.

313
00:29:05,300 --> 00:29:08,400
Znasz ją dłużej niż reszta. Czy
kiedykolwiek się tak zachowywała?

314
00:29:08,500 --> 00:29:14,000
Tylko raz. W pierwszym roku
dowodzenia na U.S.S. Billings.

315
00:29:14,100 --> 00:29:17,500
Wysłała ekipę na powierzchnię,
celem zbadania wulkanicznego księżyca.

316
00:29:17,600 --> 00:29:23,100
Erupcja magmy uszkodziła prom i troje
członków ekipy zostało poważnie rannych.

317
00:29:23,200 --> 00:29:27,200
Następnego dnia, kapitan sama wróciła
na powierzchnię, by dokończyć badania.

318
00:29:27,300 --> 00:29:31,400
Nie chciała, by cierpienia
załogi poszły na marne.

319
00:29:31,400 --> 00:29:34,600
- Mogła zginąć.
- Szukała odkupienia...

320
00:29:34,700 --> 00:29:39,400
Dokładnie.
Jej metody są... nietypowe.

321
00:29:39,400 --> 00:29:45,400
To jej największa zaleta, jako dowódcy.
Niestety, to także jej największa słabość.

322
00:29:45,500 --> 00:29:49,500
- Uparta jak Klingon.
- Łagodnie rzecz ujmując...

323
00:29:49,700 --> 00:29:53,900
Jeśli znowu będzie chciała tak
postąpić, chcę być przygotowany.

324
00:29:54,000 --> 00:29:57,300
I przyda mi się twoje wsparcie.

325
00:30:00,900 --> 00:30:04,600
- Jesteśmy na miejscu.
- Cała stop. Podnieść osłony.

326
00:30:05,800 --> 00:30:08,900
- Sensory nic nie wykryły.
- Mostek do kapitan.

327
00:30:08,900 --> 00:30:11,300
/- Dotarliśmy.
- Czekajcie.

328
00:30:11,400 --> 00:30:16,000
Są tutaj. Muszę im przekazać,
że jesteście przyjaciółmi.

329
00:30:16,100 --> 00:30:18,800
Systemy łączności...?

330
00:30:25,500 --> 00:30:29,200
Wyładowania fotonowe!
Wszędzie dookoła.

331
00:30:32,300 --> 00:30:35,600
Kapitanie, mamy towarzystwo. Osiem
/statków. Tuzin kolejnych w drodze.

332
00:30:35,700 --> 00:30:42,800
- Przeprowadź pełne bioskanowanie.
- Mieszkaliśmy tu w spokoju miliony lat...

333
00:30:42,900 --> 00:30:50,100
- A potem przybyli Maloni.
- Wszyscy obcy są napromieniowani.

334
00:30:50,200 --> 00:30:55,100
Mówiliśmy im, że nas zabijają,
ale nie chcieli słuchać...

335
00:30:55,200 --> 00:30:59,400
Chcieliśmy ich powstrzymać,
ale są zbyt silni...

336
00:30:59,400 --> 00:31:02,400
A co z wirem? Nie możecie go
zamknąć? Trzymać ich z daleka?

337
00:31:02,500 --> 00:31:05,700
Nie wiemy jak!

338
00:31:06,900 --> 00:31:12,000
Wasz statek jest potężny,
a wy jesteście zaradni...

339
00:31:12,100 --> 00:31:14,800
- Potrzebujemy waszej pomocy!
/- Mostek do kapitan!

340
00:31:14,900 --> 00:31:18,300
- Namierzają obcego w ambulatorium.
- Opuścić osłony.

341
00:31:18,400 --> 00:31:22,000
Pomożecie nam?!

342
00:31:34,100 --> 00:31:38,400
- Trucizna...
- Wyrzucają skażoną antymaterię.

343
00:31:38,600 --> 00:31:42,400
Mają jej pełne ładownie.
Ponad 90 milionów izoton.

344
00:31:42,500 --> 00:31:44,300
Wywołać ich.

345
00:31:44,400 --> 00:31:47,400
/Kapitanie? Zdecydowała się
/pani nam towarzyszyć?

346
00:31:47,500 --> 00:31:51,500
/- Prześlijcie obcego...
- Oddaliśmy go jego ziomkom.

347
00:31:51,600 --> 00:31:56,600
Chciał go pan dostać, by nie zdradził
szczegółów waszej... misji transportowej.

348
00:31:56,700 --> 00:32:00,500
/- Mówiłem, że to nie wasza sprawa.
- Teraz już nasza.

349
00:32:00,600 --> 00:32:06,000
Zrzucacie swoje odpady
w ich przestrzeni. Dlaczego?

350
00:32:06,300 --> 00:32:12,900
/Wytwarzamy codziennie ponad sześć miliardów
/izoton przemysłowych produktów ubocznych.

351
00:32:12,900 --> 00:32:17,800
/- Ten obszar to doskonałe wysypisko.
- Dobrze się składa. Dla was.

352
00:32:17,900 --> 00:32:22,300
Wir prowadzi na sam środek pustkowia,
odległego od waszych układów.

353
00:32:22,500 --> 00:32:26,400
Czego oczy nie widzą, tego sercu
nie żal... Tyle, że tu ktoś mieszka.

354
00:32:26,500 --> 00:32:31,700
/- Jeden gatunek.
- Jeden wystarczy. Nie chcemy dyskutować.

355
00:32:31,800 --> 00:32:35,000
Chcemy przedstawić pokojowe wyjście.

356
00:32:35,100 --> 00:32:39,600
/- Jakie wyjście?
- My także używamy antymaterii.

357
00:32:39,700 --> 00:32:44,500
Jednak potrafimy oczyścić składniki reakcji,
by nie powstawały trujące odpady.

358
00:32:44,600 --> 00:32:48,300
- Pokażemy panu jak to robić.
- Proszę nas zabrać przez wir.

359
00:32:48,400 --> 00:32:52,800
Porozmawiamy z waszymi naukowcami
po drugiej stronie. Wymienimy informacje.

360
00:32:52,900 --> 00:32:56,100
/Pokażcie teraz.

361
00:32:56,900 --> 00:33:00,300
Proszę się przygotować do transportu.

362
00:33:00,600 --> 00:33:04,500
Zabierz naszego gościa do maszynowni.
Zorganizujcie mały pokaz.

363
00:33:04,700 --> 00:33:08,700
Przeskanujmy ten wir,
chcę wiedzieć jak on działa.

364
00:33:08,800 --> 00:33:11,900
Na wypadek, gdyby zawiodła dyplomacja.

365
00:33:12,000 --> 00:33:16,000
Chce go pani zniszczyć?

366
00:33:16,900 --> 00:33:23,100
Osadową antymaterię rozbijamy do poziomu
subatomowego w komorze transkinetycznej.

367
00:33:23,200 --> 00:33:29,100
- A co z promieniowaniem theta?
- Wchłaniają je przetworniki radiometryczne.

368
00:33:29,100 --> 00:33:33,300
Odzyskujemy energię promieniowania,
zasilając nią niemal wszystko.

369
00:33:33,400 --> 00:33:35,300
Od układów podtrzymania życia,
aż po replikatory.

370
00:33:35,400 --> 00:33:41,900
- Nie mamy takiej technologii przetwarzania.
- Wasz frachtowiec ma kanały plazmowe.

371
00:33:42,000 --> 00:33:45,900
- Podstawy działania są identyczne.
- Nie twierdzimy, że to będzie łatwe.

372
00:33:46,100 --> 00:33:49,700
Czekają was miesiące przeróbek,
zależnie od rozmiarów waszej floty.

373
00:33:49,800 --> 00:33:57,900
Tu są schematy. Chętnie wam pomożemy.
Nawet damy wam parę przetworników.

374
00:33:59,200 --> 00:34:02,000
Genialny projekt...

375
00:34:02,100 --> 00:34:05,800
Nasi technicy byliby zadowoleni...

376
00:34:06,100 --> 00:34:10,800
To rozwiązałoby sporą część
problemów mojego świata.

377
00:34:11,000 --> 00:34:15,800
- Niestety, straciłbym pracę.
- Co takiego?!

378
00:34:15,900 --> 00:34:20,800
Wasza technologia wywołałaby chaos
w przemyśle przewożenia odpadów...

379
00:34:21,200 --> 00:34:25,500
Po jakimś czasie,
okaże się, że jestem zbędny.

380
00:34:25,600 --> 00:34:33,400
Miałem nadzieję, że wasze opowieści
były przesadzone, ale się myliłem.

381
00:34:35,800 --> 00:34:39,100
Możecie zachować sobie waszą technikę.

382
00:34:39,200 --> 00:34:43,100
Ty kłamliwy...
Od początku nie miał zamiaru...

383
00:34:43,200 --> 00:34:45,900
To bez znaczenia!

384
00:34:46,000 --> 00:34:51,700
Ważne jest, że rozmawiamy.
Oferujemy zmiany, także te trudne.

385
00:34:51,800 --> 00:34:58,500
Jednak postęp niesie nowe możliwości.
Ostatecznie, może to panu dać przewagę.

386
00:34:58,700 --> 00:35:05,000
Już mam przewagę! Wir.
Tylko ja i moja załoga o nim wiemy.

387
00:35:05,100 --> 00:35:09,900
Wyrzucając tu ładunek,
ograniczam koszty o połowę.

388
00:35:10,400 --> 00:35:16,000
- I nie zrezygnuję z tego.
- Wolicie masowe morderstwo?!

389
00:35:16,100 --> 00:35:20,000
Skoro tak wam zależy na
tych obcych, to zostańcie tu.

390
00:35:21,800 --> 00:35:24,100
Przykro mi, że nie słucha
pan głosu rozsądku...

391
00:35:24,200 --> 00:35:31,300
- My jednak nie poddamy się tak łatwo.
- Zbadaliście mój okręt i jego siłę ognia.

392
00:35:31,400 --> 00:35:36,200
Nie przetrwacie dziesięciu
sekund w walce ze mną!

393
00:35:36,300 --> 00:35:40,000
Zabierzcie go stąd...

394
00:35:47,900 --> 00:35:51,900
- Co proponujesz?
- Przebijmy się do wiru i lećmy sami.

395
00:35:52,100 --> 00:35:55,900
Po drugiej stronie skontaktujemy się z
ich władzami i powiemy co Emck tu robi.

396
00:35:56,000 --> 00:36:00,600
- Damy im technologię i lecimy do domu?
- Właśnie tak.

397
00:36:00,700 --> 00:36:05,100
Nawet jeśli przelecimy przez wir,
nie wiemy czy Maloni zrobią co trzeba.

398
00:36:05,200 --> 00:36:07,600
A jeśli są tacy jak Emck?

399
00:36:07,700 --> 00:36:13,200
Póki ten wir istnieje,
mieszkańcy rejonu są zagrożeni.

400
00:36:14,200 --> 00:36:17,200
- Możemy zniszczyć wir?
- Tak sądzę.

401
00:36:17,300 --> 00:36:24,300
Ale jest haczyk. Trzeba go zamknąć
od tej strony. Tutaj jest najsłabszy.

402
00:36:24,800 --> 00:36:27,900
Jednak w ten sposób
zamkniemy sobie drogę na skróty.

403
00:36:28,400 --> 00:36:30,800
Dwa lata w Pustce...
Jakoś przeżyję.

404
00:36:30,900 --> 00:36:33,900
Nie wiem czy ja dam radę...

405
00:36:34,000 --> 00:36:39,400
Przed czterema laty zniszczyłam
stację Opiekuna, by ochronić lud Ocampa.

406
00:36:39,400 --> 00:36:44,800
Ów akt współczucia uwięził nas
w Kwadrancie Delta. Nie powtórzę tego.

407
00:36:44,900 --> 00:36:47,800
- Ta sytuacja jest inna.
- Wystarczająco podobna.

408
00:36:47,900 --> 00:36:54,000
Załoga sporo poświęciła przeze mnie.
Nie popełnię tego błędu ponownie.

409
00:36:54,400 --> 00:36:57,200
Skoro masz inny pomysł, to słucham.

410
00:37:00,300 --> 00:37:03,100
Nie ma tu nikogo, komu
ufałabym bardziej niż tobie.

411
00:37:03,200 --> 00:37:06,600
Jesteś świetnym pierwszym oficerem.

412
00:37:07,900 --> 00:37:10,900
Czy jesteś gotów,
by zostać kapitanem?

413
00:37:11,900 --> 00:37:15,500
- Tak...
- Zwołaj załogę.

414
00:37:28,700 --> 00:37:31,300
Kapitan na mostku.

415
00:37:31,900 --> 00:37:34,500
Spocznij.

416
00:37:44,200 --> 00:37:46,200
- Jak leci, Harry?
- Świetnie, kapitanie.

417
00:37:46,300 --> 00:37:48,900
To dobrze.

418
00:37:50,000 --> 00:37:52,500
- Brakowało nam pani.
- I wzajemnie.

419
00:37:52,600 --> 00:37:54,900
Powiem krótko.

420
00:37:55,000 --> 00:37:58,100
Macie rozkaz udać się do wiru.

421
00:37:58,200 --> 00:38:02,200
Użyjcie wszelkich środków,
by przebić się przez Malonów.

422
00:38:02,300 --> 00:38:06,500
Ja pozostanę tutaj
w wahadłowcu i zniszczę wir.

423
00:38:06,600 --> 00:38:11,400
Tuvok, potrzebny mi prom typu II,
uzbrojony w torpedy.

424
00:38:11,500 --> 00:38:14,100
- Tom, wyznacz kurs na...
- Nic z tego.

425
00:38:14,200 --> 00:38:18,000
- Nie pozwolimy, by pani tu zginęła.
- Trochę wiary, B'Elanno.

426
00:38:18,000 --> 00:38:20,800
Będę mieć prom, zapasy żywności...
Dam sobie radę.

427
00:38:20,900 --> 00:38:23,800
Sama w Kwadrancie Delta?
Bez urazy, ale...

428
00:38:23,900 --> 00:38:26,400
- Podjęłam już decyzję.
- A co z nami?

429
00:38:26,500 --> 00:38:29,300
- Nie mamy nic do powiedzenia?
- Racja, kapitanie.

430
00:38:29,400 --> 00:38:33,900
Wytrzymam dwa lata w Pustce,
jeśli to ma panią zatrzymać.

431
00:38:37,000 --> 00:38:41,200
Tom, wyznacz kurs.

432
00:38:42,200 --> 00:38:45,400
Poruczniku, otrzymał pan rozkaz!

433
00:38:48,800 --> 00:38:51,900
Nie mogę go wykonać, kapitanie.

434
00:38:52,000 --> 00:38:55,800
Harry, przejmij ster!

435
00:38:57,200 --> 00:39:00,000
Przykro mi, kapitanie.

436
00:39:11,700 --> 00:39:14,600
Nie zrobię tego.

437
00:39:19,000 --> 00:39:21,000
Cóż może zrobić hologram?

438
00:39:21,100 --> 00:39:25,900
Jak widać, nie tylko pani
miała czas, by ocenić przeszłość.

439
00:39:26,000 --> 00:39:29,300
Właśnie widzę.

440
00:39:31,700 --> 00:39:35,900
Zdajecie sobie sprawę,
że za bunt można wisieć?

441
00:39:36,000 --> 00:39:41,400
- Potrzebne nam inne wyjście.
- Wystrzelimy torpedę wlatując w wir.

442
00:39:41,500 --> 00:39:44,300
Gdy ten zacznie się zapadać,
przechodzimy w warp.

443
00:39:44,500 --> 00:39:48,200
- Za nami ruszy fala uderzeniowa.
- Wzmocnię tylne osłony.

444
00:39:48,300 --> 00:39:53,600
- Pozostają jeszcze Maloni.
- Odpady osłabiły kadłub ich ładowni.

445
00:39:53,700 --> 00:39:57,200
- Bezpośrednie trafienie unieruchomi ich.
- Poetycka sprawiedliwość...

446
00:39:57,400 --> 00:40:00,700
- W rzeczy samej.
- Wiecie, że mamy małe szanse.

447
00:40:00,800 --> 00:40:03,400
Szanse są nieistotne.
Powiedzie nam się.

448
00:40:03,500 --> 00:40:07,100
Jak można wątpić w słowa
pewnego siebie Borga?

449
00:40:07,200 --> 00:40:09,900
No dobrze. Wracać
na stanowiska. Do dzieła!

450
00:40:10,000 --> 00:40:15,300
Czerwony alarm! Kurs na wir,
wszyscy na stanowiska bojowe.

451
00:40:15,400 --> 00:40:18,700
Powiedziałeś im.
Wiedzieli, co zamierzam.

452
00:40:18,800 --> 00:40:24,300
Nie byłbym "świetnym pierwszym oficerem",
gdybym im nie powiedział.

453
00:40:40,200 --> 00:40:44,200
Odpowiedzieć ogniem.
Ze wszystkiego co mamy.

454
00:40:48,400 --> 00:40:51,400
- Ich osłony wytrzymują.
- Wywołać ich.

455
00:40:51,500 --> 00:40:56,200
Tu Voyager.
Wyłączcie broń i wycofajcie się.

456
00:40:57,800 --> 00:41:01,000
- To chyba znaczy "nie".
- Odległość do wiru?

457
00:41:01,500 --> 00:41:05,500
- Dwa miliony kilometrów.
- Maszynownia, zbliżamy się do wiru.

458
00:41:05,600 --> 00:41:09,500
/- Wzmocnić osłony rufowe.
- Przyjęłam.

459
00:41:09,600 --> 00:41:12,400
Do zobaczenia po drugiej stronie.

460
00:41:13,300 --> 00:41:17,400
- Status?
- Lewa gondola uszkodzona. Tracimy plazmę.

461
00:41:17,500 --> 00:41:20,400
- Dasz radę z jednym silnikiem, Tom?
- Chyba tak.

462
00:41:20,500 --> 00:41:25,500
- Torpedy gotowe do odpalenia.
- Na mój rozkaz, Tuvok. Mamy tylko jeden strzał.

463
00:41:26,200 --> 00:41:30,200
- Wystrzelili ładunki przestrzenne.
- Manewry uchyleniowe.

464
00:41:38,900 --> 00:41:42,700
Kapitan Proton na ratunek...

465
00:41:43,500 --> 00:41:46,900
- Później wyjaśnię...
- Wir w zasięgu wzroku.

466
00:41:47,000 --> 00:41:49,400
- Kiedy tam będziemy?
- Za czterdzieści siedem sekund.

467
00:41:49,500 --> 00:41:53,700
Naprzód. Unikaj ich ognia.

468
00:41:53,800 --> 00:41:57,200
- Prawa gondola trafiona!
- Silniki nie działają!

469
00:41:57,300 --> 00:42:00,400
Lecimy siłą rozpędu.
Jedno trafienie i staniemy.

470
00:42:00,500 --> 00:42:05,500
- Bez napędu, fala uderzeniowa nas dogoni.
- Tuvok, możesz wzmocnić osłony deflektorem?

471
00:42:05,700 --> 00:42:07,700
- Sądzę, że tak.
- Zrób to.

472
00:42:07,800 --> 00:42:11,700
Pozwolimy, by fala wypchnęła
nas na drugą stronę.

473
00:42:11,800 --> 00:42:16,000
- Dostrajam częstotliwość osłon.
- Kapitanie.

474
00:42:19,200 --> 00:42:22,300
- Chcą uniemożliwić nam przelot.
- Dwadzieścia sekund!

475
00:42:22,400 --> 00:42:26,200
- Przygotować się do otwarcia ognia!
- To nie będzie konieczne.

476
00:42:33,000 --> 00:42:38,500
- Frachtowiec rusza do walki z obcymi.
- Chcą odciągnąć Malonów i dać nam szansę.

477
00:42:38,600 --> 00:42:41,800
- Dziesięć sekund!
- Osłony frachtowca słabną!

478
00:42:41,900 --> 00:42:47,100
Celować w ich ładownię.
Czas wyrzucić śmieci...

479
00:42:54,600 --> 00:42:58,600
- Wlatujemy w wir!
- Torpedy!

480
00:43:03,900 --> 00:43:07,500
Fala uderzeniowa nadchodzi.
Sześćset metrów. Pięćset. Czterysta.

481
00:43:07,600 --> 00:43:12,800
- Osłony rufowe na maksimum!
- Przygotować się na wstrząs!

482
00:43:18,800 --> 00:43:23,600
Wzrasta naprężenie kadłuba!
Osłony słabną!

483
00:43:26,600 --> 00:43:29,500
- Wylecieliśmy!
- Wir został zniszczony.

484
00:43:29,600 --> 00:43:34,700
- Jesteśmy poza Pustką?
- Jeszcze nie. Nasza akcja wydłużyła trasę.

485
00:43:34,800 --> 00:43:38,000
Jesteśmy dwieście tysięcy
kilometrów od granicy.

486
00:43:38,000 --> 00:43:42,000
Na ekran.

487
00:43:44,800 --> 00:43:47,800
Utrzymać kurs.

488
00:44:03,100 --> 00:44:06,100
- Tam!
- Co?

489
00:44:06,200 --> 00:44:09,900
Coś widziałem...
Gwiazdę...

490
00:44:10,100 --> 00:44:12,900
Może zbadamy pański wzrok?

491
00:44:44,900 --> 00:44:49,300
Harry, co tam widzisz?

492
00:44:49,400 --> 00:44:55,900
Widzę obszar pełen układów gwiezdnych...

493
00:44:56,100 --> 00:44:59,600
Ten widok ożywia...

494
00:45:02,200 --> 00:45:03,200
Cała naprzód...

495
00:45:06,000 --> 00:45:10,000
Tłumaczenie i opracowanie napisów:
Piotr Pajerski

496
00:45:10,100 --> 00:45:14,000
Zapraszamy na stronę grupy tłumaczy pod adresem:
http://napisy.gwflota.com

497
00:45:14,100 --> 00:45:17,000
Dopasowanie do wersji DVDRip:
czapka

498
00:45:17,100 --> 00:45:20,000
Korekta techniczna:
tom2407

